Pascal Quignard

1948 – , Francia

La vida secreta (frag. del cap. XXXIII)

Trad. Encarna Castejón

Uno se cree liberado de los lugares que deja tras de sí. Pero el tiempo no es el espacio, y lo que está delante de nosotros es el pasado. Abandonarlo no nos aleja de él. Cada día nos acercamos un poco más a aquello de lo que huimos. Y, como somos criaturas interrumpidas, no abrazamos en el instante de la muerte aquello de lo que siempre hemos huido. (…)
No debemos creer en lo que vemos; se parece demasiado a lo que esperamos. Hay que cerrar los ojos en el ascensor, hay que cerrar los ojos delante del buzón, hay que cerrar los ojos en la calle, hay que cerrarlos ojos al cruzar la calle, en la oficina, en el restaurante, en el cine, etc. Si no lo hacemos, sólo veremos recuerdos.
Pero tampoco hay que creer en lo que vemos con los ojos cerrados cuando dormimos, se parece demasiado a los deseos.
Al final, no vemos nada. No hemos visto nada. Que es lo que dice la gente cuando muere.

Fotograma de La mirada de Ulises de Theo Angelopoulos (1995)

Tłum. Krzysztof Rutkowski

Życie sekretne (frag. roz. XXXIII)

Wierzy się w wyzwoliny od pozostawionych za sobą miejsc. Ale czas nie jest przestrzenią, a przeszłość jest przed nami. Pozostawienie od pozostawionego nie oddala. Każdego dnia wychodzimy na spotkanie tego, od czego uciekamy. A to, przed czym zawsze uciekaliśmy, my,
stworzenia przerwane, nie połączy się z nami w chwili śmierci. (…)
Nie trzeba wierzyć temu, co się widzi. Widziane za bardzo przypomina wyczekiwane. Trzeba zamykać oczy w windzie, trzeba zamykać oczy przed skrzynką na listy, trzeba zamykać oczy na ulicy, trzeba zamykać oczy przechodząc przez ulicę, w biurze, w restauracji, w kinie itd. W przeciwnym razie wszędzie zobaczy się wspomnienia. 
Ale nie trzeba też wierzyć temu, co widzi się z zamkniętymi oczyma, we śnie, bo ten widok za bardzo przypomina pragnienia. 
W końcu nie widzimy nic. Niczego nie widzieliśmy. Tak zresztą mówią ludzie, którzy umierają.

Pascal Quignard

1948 – , Francia

La vida secreta (frag. del cap. XV)

Trad. Encarna Castejón

Pasado muerto y pasado vivo. El lugar entre dos mundos es la línea fronteriza donde se entremezclan el futuro y la herencia. Sólo soy un fragmento de tesela que se ajusta gritando de hambre a lo que le falta. La historia y la memoria están tan polarizadas, es decir, son tan enemigas, como un arcón de juguetes y el espíritu del tiempo. Como una biblioteca y una noesis. Un desván procura abrigo; se trata de restos muertos, un molinillo de oraciones y el polvo que se suma a todo ello. En el desván, el arcón y la biblioteca no hay trazas del pasado vivo, todavía silencioso, todavía infante, de la oscuridad del origen que la carencia hambrienta de la memoria puede recobrar por sorpresa.
O que la arista intercepta (fascina).
El pasado es lo actual con exclusión de lo moderno.
Hay que recordar que al hablar llevo el silencio a todas partes. (Porque no había comprendido que hubiera que hacer un pacto con el lenguaje de los demás hombres si confiaba en no morir.)
Llevo a todas partes el silencio, que sin embargo no es lo que el lenguaje ha perdido. El silencio sólo es la sombra que proyecta el lenguaje. Como la conciencia sólo es la cámara de ecos del lenguaje en la caja de resonancias del cráneo.
La actividad de pensar, es decir, de renacer, está unida al paraíso perdido.
Al igual que la blanca y opaca gota de esperma es lo único que queda del agua del Panthalassa.
Tocar esa gota, pegajosa como los brotes de primavera a los que sucede, es tocar el pasado mismo.

El sanatorio de la clepsidra de W. J. Has (1974)

Tłum. Krzysztof Rutkowski

Życie sekretne (frag. roz. XV)

Przeszłość martwa i przeszłość żywa. Między dwoma światami przebiega linia graniczna dzieląca przyszłość od spuścizny. Jestem tylko kawałkiem glinianej tabliczki, której brakuje reszty: krzyczę spragniony braku. Historia i pamięć się polaryzują, to znaczy są sobie wrogie. Jak pudło na zabawki i duch dziejów. Jak biblioteka i czynność myślenia. Na strychu leżą martwe przedmioty: leży katarynka, a na niej leży kurz. Strych, pudło, biblioteka – nie wyczuwa się tu przeszłości żywej, przemilczanej, niewymówionej, w ciemności, którą zgłodniała pamięć może jednak znienacka rozświetlić.
Lub oścień stając – ustawić (fascynować).
Przeszłość to aktualność współcześnie wykluczona.
Trzeba pamiętać, że to, co mówiłem, zawsze otulałem w milczenie. (Ponieważ nie rozumiałem jeszcze, że jeśli nie chce się od razu umrzeć, należy zawrzeć pakt z innymi mówiącymi).
Otulałem zawsze mowę milczeniem, które nie jest przecież mową zgubioną. Milczenie jest cieniem rzucanym przez mowę. Podobnie jak świadomość jest komorą na echo mowy w rezonatorze czaszki.
Myślenie, jak od-rodzenie, odbywa się w kącie utraconego raju.
Biała i mętna kropla spermy jest jedyną pozostałością oceanu Panthalassa.
Dotknięcie tej kropli, kleistej jak pąki na wiosnę, oznacza dotknięcie przeszłości samej.