Ana Blandiana

1942 – , Rumanía

* Sugiero contrastarlo con el poema de Blanca Varela

Trad. Ada Trzeciakowska

En la caída

Primero me quito
Una tras una
Las palabras,
Soltadas con destreza,
Se aparean
Durante la caída;
Después los años,
Uno tras uno,
Con igual distancia entre ellos,
Con el conocimiento sutil de la graduación;
Me precipito luego
Arrojo como en un naufragio
Todo lo que supone un lastre,
Todo lo que me pueda arrastrar al fondo,
Recuerdos, deseos, pasiones,
Amor, al final,
Y cuando no queda nada
Para arrancar,
ninguna prenda, ni siquiera la más fina,
me quito mi piel arrugada
Y la carne entumecida sobre los huesos.
Este es el gran striptease
Que hago
Casi por mi propia voluntad.

Tłum. Irena Harasimowicz

W upadku

Najpierw zrzucam z siebie
Jedno po drugim
Słowa;
Zręcznie upuszczane,
Kojarzą się w upadku.
Potem zrzucam lata,
W równych odstępach,
Z subtelnym wyczuciem gradacji.
Zaczynam się potem śpieszyć,
Zrzucać jak na tonącym okręcie
Wszystko, co jest balastem,
Co mnie ciągnie na dno:
Wspomnienia, tęsknoty, namiętności,
Wreszcie samą miłość.
A gdy już nic nie zostaje
Do zrzucenia,
Żadna suknia, choćby najcieńsza,
Zrzucam zmiętą skórę
I drętwe ciało okrywające kości.
Oto wielki strip-tease,
Robię go niemal
Z własnej woli.

Fotografías propias.

În cădere

Întâi îmi arunc
Unul câte unul
Cuvintele,
Savant picurate,
Împerechindu-se
În cădere;
Apoi anii,
Unul câte unul,
Egal depărtați între ei,
Cu știința subtilă a gradării;
Mă precipit apoi
Și ca-ntr-un naufragiu arunc
Tot ce e lest,
Tot ce mă poate trage la fund,
Amintirile, dorințele, patimile,
Iubirile, în cele din urmă,
Și,când nu mai e nimic
De aruncat,
Nici o haină, cât de subțire,
Pielea mototolită mi-o dezbrac
Și carnea amorțită de pe oase.
Acesta e marele striptease
Pe care îl fac
Aproape de bunăvoie.

Ana Blandiana

1942 – , Rumanía

Trad. Viorica Patea y Natalia Carbajosa

Elegía matinal

Al principio prometí callarme, luego, por la mañana,
Os he visto aparecer con la ceniza en las puertas
Sembrando, como se siembra el trigo, la ceniza.
Y no aguante más y grité: ¿Qué hacéis? ¿Qué hacéis?
Para vosotros he nevado toda la noche sobre la ciudad,
Para vosotros he blanqueado toda la noche: ¡ah,
Si entendierais lo difícil que es nevar!
Anoche en cuanto os quedasteis dormidos salí afuera.
Allí hacía oscuro y frío. Yo debía
Volar hasta el punto único en el que
El vacío hace girar a su alrededor los soles y los apaga
Y tenía que hacer refulgir un momento más aquel ángulo
Para volver nevando entre vosotros.
Cada copo lo he pensado, pesado, probado,
Modelado, bruñido con la mirada,
Y ahora me caigo de sueño y cansancio, tengo fiebre.
Observo cómo sembráis el polvo del fuego muerto
Sobre mi blanca obra y sonriendo os confieso:
Vendrán nevadas mucho más copiosas después de mí
Y todo lo blanco del mundo nevará sobre vosotros,
Intentad entender su ley desde ahora,
Vendrán gigantescas nevadas blancas después de nosotros,
Y no vais a tener suficiente ceniza,
Y desde pequeños los niños aprenderán a hacer que nieve,
Y lo blanco cubrirá vuestro débil rechazo
Y la Tierra entrará en la rotación de las estrellas
Como un astro de nieve ardiendo.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Poranna elegia

Na początku przyrzekłem milczeć, potem, z rana,
Zobaczyłam, jak pojawiacie się z popiołem w drzwiach
Siejąc, jak sieje się pszenicę, popiół.
I nie wytrzymawszy dłużej krzyknąłem: Co robicie? Co robicie?
Dla was padałem przez całą noc nad miastem,
Dla was wybieliłem całą noc: ach!
Gdybyście tylko rozumieli jak trudno jest śnieżyć!
Minionej nocy, kiedy zasnęliście wyszedłem na zewnątrz.
Było ciemno i zimno. Powinienem
dolecieć aż do wyjątkowego punktu, w którym
Pustka rozpędziwszy wokół siebie słońca, gasi je
I miałem rozświetlać jeszcze przez chwilę tamten kąt
Żeby powrócić sypiąc śniegiem pośród was.
Każdy płatek był przemyślany, zważony, sprawdzony,
Uformowany, wypolerowany spojrzeniem,
A teraz padam ze zmęczenia i snu, mam gorączkę.
Patrzę, jak zasialiście pył martwego ognia
Na moim białym dziele i uśmiechając się wyznaję:
Nadejdą po mnie śnieżyce o wiele bardziej potężne-
I cała biel tego świata będzie się sypać na was,
Od tej pory spróbujcie zrozumieć to prawo,
Nadejdą olbrzymie białe śnieżyce po nas,
I nie wystarczy wam popiołów,
I od maleńkości dzieci nauczą się sprawić by sypał śnieg,
I biel pokryje waszą wątłą odmowę
I ziemia wpadnie w ruch obrotowy gwiazd
Jak płonąca śniegiem gwiazda.

Fotografías de Masao Yamamoto; erupción del volcán Taal en Filipinas.

Transl. Constantin Roman

Morning Elegy

At the beginning I promised to say nothing,
But later, in the morning
I saw you coming past the gates with bags of ashes
Scattering them as if one was sowing wheat.
As I could no longer contain myself, I shouted: What are you doing? What are you doing?
It is for you that I had snowed all over town, the whole night,
It is for you that I had blanched everything, the whole night, O if
You only could understand how difficult it is to snow!
Last night, you were hardly asleep, as I flew into space
It was dark and cold out there. I had to
Fly all the way to that single point where
The vacuum makes the suns spin and it snuffles them out,
And as I was still throbbing for a while in this corner
So that I could return and snow over you
The smallest snowflake I had to watch, weigh, approve,
Mature, make it glisten by looking at it,
And now I am feeling sleepy and exhausted and am feverish.
As I am watching you spreading the dust of that extinguished fire
Over my immaculately white work, I am smiling telling you:
Much higher snowdrifts will come after me
And they will cover you with all the white in the world.
Do try to understand, from the very beginning, this law,
Gigantic snowdrifts will come after us
And you will run out of ashes.
And even the smallest babies will learn how to snow
And the white will cover your poor attempts of denying it.
And planet Earth will enter the whirl of planets
Like a star glistening with snow.

Elegie de dimineaţa

La început făgăduisem să tac, dar apoi, dimineaţa,
V-am văzut apărând cu cenuşa în porţi,
Semănând cum se seamănă grâul, cenuşa,
Şi n-am mai putut , şi-am strigat: Ce faceţi? Ce faceţi ?
Pentru voi am nins toată noaptea deasupra oraşului,
Pentru voi am albit toată noaptea: o, dacă
Aţi pricepe ce greu e să ningi!
Aseară de cum v-aţi culcat am ieşit în văzduh.
Era întuneric acolo şi frig. Trebuia
Să zbor până-n punctul unic în care
Vidul roteşte în jurul lui sorii şi-i stinge
Şi eu trebuia să mai pâlpâi o clipă în unghiul acela
Ca să mă-ntorc ningând printre voi.
Orice fulg l-am gândit, cântărit, încercat,
Modelat, lustruit cu privirea,
Şi acum cad de somn şi de oboseală am febră .
Vă privesc semănând praful focului mort
Peste alba mea operă şi zâmbind vă destăinui —
Or să vină ninsori mult mai mari după mine
Şi tot albul din lume va ninge pe voi ,
Încercaţi să pricepeţi legea lui de pe-acuma ,
Or să vină uriaşe ninsori după noi,
Şi nu veţi avea destulă cenuşă ,
Şi copiii de mici învăţa-vor să ningă ,
Şi-o să -acopere albul slaba voastră tăgadă ,
Şi intra-va pământul în rotirea de stele
Ca un astru arzând de zăpadă.

Octavio Paz

1914-1998, México

Alba última

Tus cabellos se pierden en el bosque,
tus pies tocan los míos.
Dormida eres más grande que la noche
pero tu sueño cabe en este cuarto.
¡Cuántos somos qué poco somos!
Afuera pasa un taxi
con su carga de espectros.
El río que se va
                             siempre
está de regreso.

¿Mañana será otro día?

Fotogramas de Largo viaje hacia la noche de Bi Gan (2018)

Tłum. Krystyna Rodowska

Świt ostateczny

Twoje włosy zgubiły się w lesie,
twoje stopy dotykają moich.
Kiedy śpisz, jesteś większa niż noc,
ale twój sen mieści się w tym pokoju.
Jak bardzo jesteśmy w tak skąpym istnieniu!
Ulicą przejeżdża taksówka
z ładunkiem widziadeł.
Rzeka co dokądś płynie,
                                           zawsze
jest w drodze powrotnej.
 
Czy jutro będzie inaczej?
 

Marzanna Bogumiła Kielar

1963 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

***

1.
A veces es suficiente con: un junco o una nube.
Un estornino observa el minúsculo temblor de la tierra salpicada con trocitos de conchas

2.
A veces se ve más-

agua cuando salta al aire salpicando con plata
un escamado torpedo,
queda suspendido en lo alto de su vuelo,
haciendo poderosos molinetes.
Luego, con una fuerza salvaje tira hacia abajo, rompe el sedal,
corta la brillantísima corriente, se hunde en las profundidades.

Se ve sangre
cuando vuela

***

1.
Niekiedy wystarczy: trzcina albo chmura.
Szpak obserwuje niewielkie drganie ziemi upstrzonej odłamkami
ślimaczych muszli

2.
Czasem widać więcej —

wodę, kiedy w powietrze wypryskuje srebrem
rybia torpeda,
zawisa w wyskoku u szczytu swego lotu,
kręcąc potężne młyny.
Potem z dziką siłą ciągnie w dół, zrywa żyłkę,
wchodzi w przebłyszczony nurt, zapada w głębinę.

Widać krew,
kiedy jest w locie

Z tomiku Nawigacje (2018)

Marzanna Bogumiła Kielar

1963 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Materia oscura

Hilada en telarañas atraviesa nuestros cuerpos, invisibles
desde allá. Penetra la pétrea formación de la urbe, el cielo
en invernal inercia, irradiando luz sobre
las horas de diciembre, cuando me recoges como la miel invernal
del panal de las sábanas.

Su oculta red, en la que centellean las galaxias
es como armadura de un arce deshojado, donde helados por la escarcha

reflejan el sol
esféricos nidos de urracas

Fotogramas de La infancia de Iván de Andréi Tarkovsky

Ciemna materia

Ułożona w pajęcze nici przechodzi przez nasze ciała, niewidoczne
stamtąd. Przenika kamienną formację miasta, niebo
w zimowym bezruchu, rozświetlające
grudniowe godziny, kiedy wybierasz mnie jak zimowy miód
z plastra pościeli.

Jej ukryta sieć, w której rozbłyskują galaktyki
jest jak szkielet bezlistnego klonu, gdzie zmrożone szronem

odbijają słońce
kuliste gniazda srok

Z tomiku Nawigacje (2018)

Cuadernos del poeta, dibujante y pintor Anxo Pastor. Ilustración de este poema. Poema de Anxo dedicado a Marzanna Bogumiła Kielar