Bronisław Maj

1953 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

***

Por qué no estás para mí. Por qué no veo
el rastro de Tu mano en la construcción tan inhumanamente
repleta de sentido de una brizna de hierba. Para mí
este canto del mirlo no es de nadie -no oigo tu oír-. No oigo
voz que traspase el bullicio del día. Y por la noche,
ahogado en su inmenso aliento, siento que todo surge
de mí: entre una ciega estrella y yo
transcurre un camino glacial del temor, mi medida
de lo infinito que concluirá conmigo. Más allá
no veo nada. No veo, porque creo poco
en que veo? A lo mejor es solo sed
de ver y que no hay nada más salvo aquella sed
que de golpe me traspasa en el bullicio del día, en la catedral
de hierba, bajo el ojo muerto de la estrella.

Fotogramas de Jauja de Lisandro Alonso

***

Dlaczego nie ma Cię dla mnie. Dlaczego nie widzę
 śladu Twojej ręki w nieludzko sensownej konstrukcji
 źdźbła trawy. Ten śpiew kosów jest dla mnie tylko
 bezpański, nie słyszę Twojego słyszenia. Nie słyszę
 głosu przeszywającego zgiełk dnia. I nocą
 utopiony w jej ogromnym oddechu czuję, że wszystko
 dzieje się ze mnie: pomiędzy mną a ślepą gwiazdą
 przebiega mroźna droga trwogi, moja miara
 nieskończoności, która skończy się ze mną. Dalej nic
 nie widzę. Nie widzę, bo za mało wierzę,
 że widzę? A może to jest tylko tym głodem
 ujrzenia i nie ma nic oprócz tego głodu
 przeszywającego nagle w zgiełku dnia, w katedrze
 trawy, pod martwym okiem gwiazdy.

Bronisław Maj

1953 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Canción sobre un copo de nieve

Si tuya es esa señal y compasión
-La nieve pura -en vano es:
Cada copo parece un ángel enviado
A la muerte y al envilecimiento

Mira, como espejo absorbe al vuelo la imagen de la tierra;
Antes de tocarla -deja de ser una estrella-
En mi frente calla como unos labios
Diminutos que besan el hierro encendido

Piosenka o płatku śniegu

Lecz jeśli to Twój znak i zmiłowanie
Ten czysty śnieg – daremne jest:
Każdy płatek jak anioł zesłany
Na upodlenie i śmierć

Patrz, w locie obraz ziemi chłonie jak lustro;
Nim opadnie – już nie jest gwiazdą
Na moim czole cichnie jak usta
Maleńkie – całujące rozpalone żelazo

Adrienne Rich

1922-2012, EE.UU.

Trad. A. Marcos

Qué tiempos son éstos:  

Hay un lugar entre dos hileras de árboles
donde la hierba crece monte arriba
y el viejo camino revolucionario se deshace en sombras
cerca de un templo abandonado por los perseguidos
que desaparecieron entre esas umbrías.

He caminado por allí cogiendo hongos al borde del espanto,
pero no te engañes,
éste no es un poema ruso, no sucede en otro lugar, sino aquí,
en nuestro país acercándose a su propia verdad y pavor,
a sus propios modos de hacer desaparecer a las gentes.

No te diré dónde se halla ese lugar, la oscura espesura del bosque
uniéndose a la imprecisa franja de la luz,
sus encrucijadas espectrales, paraíso de la hojarasca:
ya sé quién quiere comprarlo, venderlo, hacerlo desaparecer.

Y si no voy a decirte dónde está, entonces ¿por qué hablarte de ello?
Porque todavía escuchas, porque en tiempos como éstos,
para tenerte al menos escuchando, es necesario
hablar de árboles.

Fotografías de Nicolas Dhervillers, serie Uncertain Fates

Tłum. Ada Trzeciakowska

Co to za czasy

Jest takie miejsce pośród szpalerów drzew, gdzie
wzgórze porasta trawą
a stara rewolucyjna droga ginie w cieniu
tuż obok świątyni opuszczonej przez prześladowanych,
którzy zniknęli w mroku.

Spacerowałam tamtędy zbierając grzyby na skraju trwogi,
lecz nie oszukuj się
to nie rosyjski poemat, akcja nie toczy się gdzie indziej, tylko tutaj,
w naszym kraju zbliżającym się do swej własnej prawdy i trwogi,
do własnych sposobów na sprawienie, by ludzie znikali.

Nie powiem ci, gdzie znajduje się to miejsce, ciemny gąszcz lasu
napotyka niejasną smugę światła-
widmowe rozstaje, raj opadłych liści:
już wiem kto chce go kupić, sprzedać, sprawić by zniknął.

I skoro nie powiem ci, gdzie ono jest, to czemu miałabym mówić
coś więcej? Bo ciągle słuchasz, bo w takich czasach jak te
byś słuchał przynajmniej, koniecznie
trzeba mówić o drzewach.

Fotografías de Nicolas Dhervillers, serie Detachment

What Kind of Times Are These

There’s a place between two stands of trees
where the grass grows uphill
and the old revolutionary road breaks off into shadows
near a meeting-house abandoned by the persecuted
who disappeared into those shadows.

I’ve walked there picking mushrooms at the edge of dread,
but don’t be fooled
this isn’t a Russian poem, this is not somewhere else but here,
our country moving closer to its own truth and dread,
its own ways of making people disappear.

I won’t tell you where the place is, the dark mesh of the woods
meeting the unmarked strip of light—
ghost-ridden crossroads, leafmold paradise:
I know already who wants to buy it, sell it, make it disappear.

And I won’t tell you where it is, so why do I tell you
anything? Because you still listen, because in times like these
to have you listen at all, it’s necessary
to talk about trees.

Bronisław Maj

1953 – , Polonia

Trad. Xavier Farré

Nunca escribiré

Nunca escribiré un poema largo: nada
de lo que aquí he conocido me autoriza
a mentir. Todo dura
lo que un suspiro, una
mirada, un salto del corazón. Y existo
solo ahora, y lo que existe aquí conmigo
basta para apenas una docena de
líneas, un poema tan breve como la vida
de una mariposa, del brillo de la luz sobre una ola,
de un hombre, de una catedral. Doce líneas
y lo que queda entre ellas: el infinito
brillo de la luz, la eterna vida de una mariposa,
un hombre que traspasa
la muerte.

Nigdy nie napiszę

Nigdy nie napiszę długiego poematu: wszystko,
co tu poznałem, nie pozwala mi
kłamać: trwa pomiędzy
dwoma haustami powietrza, w jednym
spojrzeniu skurczu serca. I jestem
tylko teraz i to, co jest tu ze mną,
wystarcza zaledwie na kilkanaście
linijek, wiersz tak krótki jak życie
bielinka, błysku światła na fali,
człowieka, katedry. Kilkanaście linijek
i to, co pomiędzy nimi: nieskończony
błysk światła, wieczne życie bielinka,
człowiek przekraczający
śmierć.

Fotograma de La Venganza De La Mujer Pantera de Robert Wise; fotos propias; Masao Yamamoto

José Lezama Lima

1910-1976, Cuba

Ah, que tú escapes

Ah, que tú escapes en el instante
en el que ya habías alcanzado tu definición mejor.
Ah, mi amiga, que tú no querías creer
las preguntas de esa estrella recién cortada,
que va mojando sus puntas en otra estrella enemiga.
Ah, si pudiera ser cierto que a la hora del baño,
cuando en una misma agua discursiva
se bañan el inmóvil paisaje y los animales más finos:
antílopes, serpientes de pasos breves, de pasos evaporados,
parecen entre sueños, sin ansias levantar
los más extensos cabellos y el agua más recordada.
Ah, mi amiga, si en el puro mármol de los adioses
hubieras dejado la estatua que nos podía acompañar,
pues el viento, el viento gracioso,
se extiende como un gato para dejarse definir.

Henri Rousseau

Tłum. Ada Trzeciakowska

Ach, że wymykasz się

Ach, że wymykasz się właśnie w tej chwili
w której osiągnęłaś swoją najlepszą definicję.
Ach, przyjaciółko, która wierzyć nie chciałaś
w pytania tej świeżo ściętej gwiazdy,
co macza swe ramiona w innej wrogiej gwieździe.
Ach, gdyby mogło być prawdą, że w godzinie kąpieli,
kiedy w tej samej dyskursywnej wodzie
nurzają się nieruchomy pejzaż i najsubtelniejsze zwierzęta:
antylopy, żmije o krótkich krokach, o krokach ulotnionych,
zdają się we snach, bez strachu podrywać
najrozleglejsze czupryny i najpamiętliwsze wody mącić.
Ach, przyjaciółko, gdybyś w czystym marmurze pożegnań
zostawiła posąg, co towarzyszyć nam mógłby,
to wiatr, wdzięczny wiatr,
rozciągnąłby się jak kot pozwalając się zdefiniować.

Adrienne Rich

1929-2012, EE. UU

Trad. Jorge Iglesias

¿Es necesario que escriba de forma oblicua
sobre esta situación? ¿Es lo que
te gustaría que hiciera?
*
(THEN OR NOW)

Paquetes de comida: 1947 *

Leche en polvo, barras de chocolate, frutas en conserva, té,
salami, aspirina:
Cuatro paquetes al mes para su viejo profesor en Heidelberg
y su esposa judía:
Europa está intentando revivir una vida intelectual
y la viuda del gran sociólogo necesita harina.

Europa está intentando revivir
con los judíos en alguna otra parte

La joven ex filósofa intenta alimentar a sus maestros
desde la remota New York, con pedidos de mantequilla desde
Dinamarca,
enviando despachos hacia la niebla
del espíritu europeo:
Ya no soy alemana. Soy judía y el idioma alemán
fue una vez mi hogar.

*El epígrafe alude al poema Qué tiempos son éstos, donde Adrienne Rich afirma que necesita escribir sobre los árboles para que la gente la escuche.

* Poema hace referencia a la lectura de la Correspondencia entre Hannah Arendt y Karl Jaspers.

Tłum. Julia Hartwig

Czy to konieczne abym nie pisała wprost
o tej sytuacji? Tak właśnie chciałbyś,
żebym robiła *

(THEN OR NOW)

Paczki żywnościowe: 1947 *

Mleko w proszku, tabliczki czekolady, owoce w puszkach, herbata,
salami, aspiryna:
Cztery paczki miesięcznie dla profesora w Heidelbergu i jego
żydowskiej żony:
Europa próbuje odrodzić swoje życie umysłowe i wdowa po wielkim
socjologu potrzebuje mąki.

Europa próbuje się odrodzić
podczas gdy Żydzi są gdzie indziej.

Młoda eksfilozof próbuje wykarmić swoich profesorów
wysyłając z Nowego Jorku zamówienia na duńskie masło,
nadając komunikaty we mgłę europejskiego ducha:
Nie jestem już Niemką. Jestem Żydówką a język niemiecki byl
kiedyś moim domem.

* Epigraf jest aluzją do wiersza Co to za czasy, w którym Adrienne Rich stwierdza, że tylko pisanie o drzewach może przyciągnać potencjalnych słuchaczy.

* Nawiązanie do korespondencji prowadzonej przez Hannah Arendt y Karla Jaspersa.

Is it necessary for me to write obliquely
about the situation? Is that what you
would have me do?
*
(THEN OR NOW)

Food Packages: 1947 *

Powdered milk, chocolate bars, canned fruit, tea,
salamis, aspirin:
Four packages a month to her old professor in Heidelberg
and his Jewish wife:
Europe is trying to revive an intellectual life
and the widow of the great sociologist needs flour.

Europe is trying to revive
with the Jews somewhere else.

The young ex-philosopher tries to feed her teachers
all the way from New York, with orders for butter from
Denmark,
sending dispatches into the fog
of the European spirit:
I am no longer German. I am a Jew and the German language
was once my home.

*an epigraph references the opening poem of the collection What Kind of Times Are These, where Rich asserts that she needs to talk about trees to get people to listen.

*Within the sequence Rich depicts Hannah Arendt’s sending of food packages to Karl Jaspers after World War II ended, along with the feelings of loss and guilt provoked by the war.