César Vallejo

1892-1938, Perú

Y si después de tantas palabras

Y si después de tántas palabras,
no sobrevive la palabra!
¡Si después de las alas de los pájaros,
no sobrevive el pájaro parado!
¡Más valdría, en verdad,
que se lo coman todo y acabemos!

¡Haber nacido para vivir de nuestra muerte!
¡Levantarse del cielo hacia la tierra
por sus propios desastres
y espiar el momento de apagar con su sombra su tiniebla!

¡Más valdría, francamente,
que se lo coman todo y qué más da…!

¡Y si después de tanta historia, sucumbimos,
no ya de eternidad,
sino de esas cosas sencillas, como estar
en la casa o ponerse a cavilar!
¡Y si luego encontramos,
de buenas a primeras, que vivimos,
a juzgar por la altura de los astros,
por el peine y las manchas del pañuelo!
¡Más valdría, en verdad,
que se lo coman todo, desde luego!

Se dirá que tenemos
en uno de los ojos mucha pena
y también en el otro, mucha pena
y en los dos, cuando miran, mucha pena…
Entonces… ¡Claro!… Entonces… ¡ni palabra!

Una interpretación enriquecedora de este poema por Carlos Javier Morales

Cuadros de Felix Nussbaum, pintor judeo-alemán asesinado en Auschwitz en 1944

Tłum. Krystyna Rodowska

A jeżeli po tylu słowach

A jeżeli po tylu słowach
nie przeżyje ani jedno słowo!
Jeśli po tylu ptasich skrzydłach
nie zostanie przy życiu ani jeden ptak!
To już lepiej, naprawdę,
niech to wszystko diabli wezmą i kwita!

Urodzić się po to, by żyć swoją śmiercią!
Urwać się z nieba na ziemię
przez nieszczęścia, które sami sobie ściągamy na głowę
i czyhać na chwilę, gdy własnym cieniem zgasimy ciemności!
Szczerze mówiąc, nie ma co, niech to wszystko
diabli wezmą i kwita!

A jeśli, po tylu przejściach ulegniemy,
nie tyle pod ciężarem wieczności,
co rzeczy najzwyczajniejszych, ot choćby
łamania sobie w domu nad czymś głowy!
Po czym dokonamy odkrycia,
ni z tego ni z owego, że żyjemy
– zważywszy, jak wysoko nad nami są gwiazdy –
dla grzebienia we włosach i plam na chusteczce!
Szkoda gadać, niech to wszystko
diabli wezmą i kwita!

Można rzec, że jedno nasze oko
patrzy bardzo smutno
i że drugie także patrzy bardzo smutno,
że w spojrzeniu obojga oczu
jest samo cierpienie!
A więc… Jasne!… A więc… Szkoda gadać!

César Vallejo

1892-1938, Perú

Los heraldos negros

Hay golpes en la vida, tan fuertes… ¡Yo no sé!
Golpes como del odio de Dios; como si ante ellos,
la resaca de todo lo sufrido
se empozara en el alma… ¡Yo no sé!

Son pocos; pero son… Abren zanjas oscuras
en el rostro más fiero y en el lomo más fuerte.
Serán tal vez los potros de bárbaros Atilas;
o los heraldos negros que nos manda la Muerte.

Son las caídas hondas de los Cristos del alma
de alguna fe adorable que el Destino blasfema.
Esos golpes sangrientos son las crepitaciones
de algún pan que en la puerta del horno se nos quema.

Y el hombre… Pobre… ¡pobre! Vuelve los ojos, como
cuando por sobre el hombro nos llama una palmada;
vuelve los ojos locos, y todo lo vivido
se empoza, como charco de culpa, en la mirada.

Hay golpes en la vida, tan fuertes… ¡Yo no sé!

El caballo de Turín (Hungría 2011) Dirigida por Béla Tarr y Ágnes Hranitzky. Libremente inspirada en un episodio que marca el fin de la carrera del filósofo Friedrich Nietzsche. El 3 de enero de 1889, en la plaza Alberto de Turín, Nietzsche se lanzó llorando al cuello de un caballo agotado y maltratado por su cochero y, después, se desmayó. Desde entonces, dejó de escribir y se hundió en la locura y el mutismo. En una atmósfera preapocalíptica, se nos muestra la vida del cochero, su hija y el viejo caballo.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Czarni heroldowie

Bywają ciosy w życiu, tak potężne… Sam nie wiem!
Ciosy jakby z nienawiści Boga, jakby w ich obliczu,
przypływ gorzki wycierpianych chwil
ugrzązł nam w duszy… Sam nie wiem!

Jest ich niewiele, ale są… Rysują się ciemnymi bruzdami
na twarzy najdzikszej i najtwardszym karku.
Być może to źrebaki barbarzyńskich attylii:
lub czarni heroldowie, których wysyła nam Śmierć.

To głębokie upadki Chrystusów z duszy,
jakiejś godnej podziwu wiary, którą Los przeklina.
Te krwawe ciosy to trzaski
chleba co w drzwiczkach pieca się nam pali.

A człowiek… Biedny… biedny! Zwraca oczy, jak
przywołany szturchnięciem w plecy:
zwraca oczy oszalałe i wszystko co przeżył
tkwi, jak kałuża winy, w spojrzeniu.

Bywają ciosy w życiu, tak potężne… Sam nie wiem!

César Vallejo

1892-1938, Perú

La cólera que quiebra al hombre en niños…

La cólera que quiebra al hombre en niños,
que quiebra al niño en pájaros iguales,
y el pájaro, después, en huevecillos;
la cólera del pobre
tiene un aceite contra dos vinagres.

La cólera que al árbol quiebra en hojas,
la hoja en botones desiguales
y al botón, en ranuras telescópicas;
la cólera del pobre
tiene dos ríos contra muchos mares.

La cólera que quiebra al bien en dudas,
a la duda, en tres arcos semejantes
y al arco, luego, en tumbas imprevistas;
la cólera del pobre
tiene un acero contra dos puñales.

La cólera que quiebra al alma en cuerpos,
al cuerpo en órganos desemejantes
y al órgano, en octavos pensamientos;
la cólera del pobre
tiene un fuego central contra dos cráteres.

André Kertész

Tłum. Ada Trzeciakowska

Gniew, który rozbija człowieka na dzieci…

Gniew, który rozbija człowieka na dzieci,
dziecko rozbija na jednakowe ptaki,
ptaka zaś na jajeczka;
gniew biedaka
ma jedną oliwę przeciw dwóm częściom octu.

Gniew, który drzewo rozbija na liście,
liść na niejednakowe pąki,
a pąk na rowki teleskopowe,
gniew biedaka
ma dwie rzeki przeciw tylu morzom.

Gniew, który rozbija dobro na wątpliwości,
wątpliwość na trzy podobne do siebie łuki,
a łuk kolejno na nieprzewidziane groby;
gniew biedaka
ma jedną stal przeciw dwóm sztyletom.

Gniew, który duszę rozbija na ciała,
ciało na niepodobne do siebie organy,
organ zaś na osiem myśli;
gniew biedaka
ma zapłon centralny przeciw dwóm kraterom.