Kenneth Rexroth

1905-1982, Estados Unidos

Trad. Carlos Manzano

Fugitiva

Traes destellos de lluvia en los cabellos
Brillantes que te cubren la frente;
Tienes húmedos los ojos, los labios mojados
Y gélidas y rígidas las mejillas del
Frío. ¿Por qué has estado ausente tanto tiempo?
¿Por qué no has venido a mí hasta las
Tantas de la noche, tras caminar durante horas
Contra viento y lluvia? Quítate el vestido
y las medias, siéntate en este sillón profundo
Junto al fuego. Te voy a calentar los
Pies en mis manos. Te voy a calentar senos y
Muslos a besos. Ojalá pudiese encender
Un fuego en tu interior que nunca se extinguiese.
Ojalá pudiera estar seguro de que llevas
Bien dentro un imán que siempre te traerá a casa.

Tłum. Teresa Truszkowska

Uciekinierka

Krople deszczu lśnią na błyszczących
Włosach nad twoim czołem;
Twoje włosy są wilgotne a usta
Mokre i chłodne, policzek zziębnięty.
Dlaczego przebywałaś tak długo
Poza domem, dlaczego przyszłaś
Do mnie późno w noc
Po dalekiej wędrówce na wietrze i deszczu?
Zdejm suknię i pończochy.
Siądź w fotelu przed ogniem.
Ogrzeję twoje stopy swymi dłońmi.
Ogrzeję twe piersi i uda pocałunkami.
Chciałbym wzniecić w tobie
Ogień, co nigdy nie zagaśnie.
Chciałbym mieć pewność, iż głęboko ukryty
Jest w tobie magnes, co cię przyciąga do domu

Fotografía de Laura Makabresku

Runaway

There are sparkles of rain on the bright
Hair over your forehead;
Your eyes are wet and your lips
Wet and cold, your cheek rigid with cold.
Why have you stayed
Away so long, why have you only
Come to me late at night
After walking for hours in wind and rain?
Take off your dress and stockings;
Sit in the deep chair before the fire.
I will warm your feet in my hands;
I will warm your breasts and thighs with kisses.
I wish I could build a fire
In you that would never go out.
I wish I could be sure that deep in you
Was a magnet to draw you always home.

Charles Simic

1938 – , Serbia / EE. UU

Trad. Sandra Toro

Motel Paraíso

Habían muerto millones, inocentes todos.
Yo me quedé en mi cuarto. El presidente
hablaba de la guerra como de una poción de amor.
Los ojos se me abrían del asombro.
Mi cara en el espejo me parecía
una estampilla con dos sellos.

Vivía bien, pero la vida era horrible.
Había tantos soldados ese día,
tantos refugiados que llenaban las calles.
Naturalmente, al tocarlos con la mano
desaparecían todos.
La historia se lamía las comisuras de su boca ensangrentada.

En el canal pago, un hombre y una mujer
intercambiaban besos voraces y se arrancaban
la ropa entre ellos mientras yo los miraba
sin volumen y con la habitación a oscuras
excepto por la pantalla donde el color
tenía demasiado rojo, demasiado rosa.

Tłum. Krystyna Dąbrowska

Motel Paradise

Miliony zginęły; wszyscy niewinni.
Siedziałem w swoim pokoju. Prezydent
Mówił o wojnie jak o miłosnym eliksirze.
Miałem oczy otwarte ze zdumienia.
W lustrze moja twarz wyglądała
Jak dwukrotnie ostemplowany znaczek.

Dobrze żyłem, ale życie było straszne.
Tak wielu żołnierzy w tym czasie,
Tak wielu uchodźców tłoczyło się na drogach.
Naturalnie wszyscy zniknęli
Za dotknięciem ręki.
Historia oblizała kąciki krwawych ust.

Na płatnym kanale mężczyzna i kobieta
Wymieniali głodne pocałunki i zdzierali
Z siebie ubrania, a ja patrzyłem,
Z wyłączonym dźwiękiem, bez światła,
Nie licząc ekranu, którego kolory
Miały zbyt wiele czerwieni, zbyt wiele różu.

Fotogramas de Un día más con vida de Raúl de la Fuente y Damian Nenow basada en un libro de reportajes de guerra en Angola de Ryszard Kapuściński.

MOTEL PARADISE

Millions were dead; everybody was innocent.
I stayed in my room. The President
Spoke of war as of a magic love potion.
My eyes were opened in astonishment.
In a mirror my face appeared to me
Like a twice-canceled postage stamp.

I lived well, but life was awful.
there were so many soldiers that day,
So many refugees crowding the roads.
Naturally, they all vanished
With a touch of the hand.
History licked the corners of its bloody mouth.

On the pay channel, a man and a woman
Were trading hungry kisses and tearing off
Each other’s clothes while I looked on
With the sound off and the room dark
Except for the screen where the color
Had too much red in it, too much pink.

Fotogramas de Nuestra música y El libro de imágenes de Jean-Luc Godard

Ada Trzeciakowska

1977- Polonia/España

Lectura y análisis del reciente poemario Llegar a casa del valenciano José Iniesta (1962- , Oliva), nominado a Premios de la Crítica Literaria Valenciana 2020. La reseña has sido publicada por la revista Estación Poesía (Universidad de Sevilla) en las páginas 57-62.


Charles Simic

1938 – , Serbia / EE. UU

Trad. Adam Gai

Naranja de sangre

Está tan oscuro que parece que
    se acerca el fin del mundo.
Creo que está por llover.
Los pájaros en el parque hacen silencio.
Nada es lo que parece ser,
tampoco nosotros.

Hay un árbol tan grande en nuestra calle
que podemos todos escondernos en sus hojas.
No necesitaremos ropa siquiera.
Me siento vieja como una cucaracha, dijiste.
Yo, en mi mente, soy un pasajero de buque fantasma.

Ahora, ni siquiera un suspiro detrás de la puerta.
Si han dejado un niño sobre nuestro umbral,
debe estar dormido.
Todo ríe nerviosamente en los bordes de todo
con una sonrisa serena.

Es porque en este mundo hay cosas
que no se pueden evitar, dijiste.
Justo entonces, oí a la naranja de sangre
rodar de la mesa y con un golpe seco
quedar en el suelo, partida en dos.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Krwawa pomarańcza

Jest tak ciemno, koniec świata
    musi być bliski.
Wierzę, że to przez nadchodzący deszcz.
Ptaki w parku milczą.
Nic nie jest takie jakie się wydaje,
nawet my.

Na naszej ulicy rośnie drzewo tak ogromne
że wśród liści moglibyśmy skryć się wszyscy.
Nawet ubrania nie będę potrzebne.
Czuję się stara jak karaluch, powiedziałaś.
Ja, w myślach, jestem pasażerem statku widma.

Żadnej oznaki życia na zewnątrz.
Jeśli porzucono dziecko na progu,
zapewne śpi.
Wszystko balansuje na krawędzi wszystkiego
z uprzejmym uśmiechem.

To dlatego, że na pewne rzeczy na świecie
nic można poradzić, powiedziałaś.
Wtedy usłyszałem jak krwawa pomarańcza
toczy się po stole i z łoskotem
spada na ziemię pękając na pół.

Fotos propias, salvo la última.

Blood orange

It looks so dark the end of the world
     may be near.
I believe it’s going to rain.
The birds in the park are silent.
Nothing is what it seems to be,
Nor are we.

There’s a tree on our street so big
We can all hide in its leaves.
We won’t need any clothes either.
I feel as old as a cockroach, you said.
In my head, I’m a passenger on a ghost ship.

Not even a sight outdoors now.
If a child was left on our doorstep,
It must be asleep.
Everything is teetering on the edge of everything
With a polite smile.

It’s because there are things in this world
That just can’t be helped, you said.
Right then, I heard the blood orange
Roll off the table and with a thud
Lie cracked open on the floor.

May Swenson

1913- 1989, EE.UU.

Question

Trad. Rosa Lentini y Susan Schreibman

Pregunta

¿Cuerpo mi casa
mi caballo mi perro
qué haré
cuando caigas

Dónde dormiré
Cómo cabalgaré
Qué cazaré

Dónde puedo ir
sin mi cabalgadura
ávida y ágil
Cómo sabré si
en el matorral de enfrente
hay peligro o tesoro
cuando Cuerpo mi buen
e inteligente perro se muera

Cómo llegará a ser
tumbarme en el cielo
sin tejado ni puerta
y viento en vez de ojo

Con nube como muda
cómo me esconderé?

Tłum. Czesław Miłosz

Pytanie

Moje ciało mój domie
mój koniu mój psie gończy
co ja pocznę 
kiedy mnie opuścisz

Gdzie będę spać
jak będę jeździć
na co polować

Dokąd pojadę
bez ciebie mój gniady
byłeś tak chętny i rączy
jakże odgadnę
co w gąszczu przede mną
skarb tam czy może zasadzka
bez ciebie moje ciało
mój psie wierny i bystry
kiedy umrzesz

Jakże to będzie
leżeć bez ciebie
bez dachu i drzwi
z wiatrem zamiast oczu

Z chmurą na całą zmianę
czym się zakryję?

Fotografías de Cristina García Rodero

Question

Body my house
my horse my hound   
what will I do
when you are fallen

Where will I sleep   
How will I ride   
What will I hunt

Where can I go
without my mount   
all eager and quick   
How will I know   
in thicket ahead
is danger or treasure   
when Body my good   
bright dog is dead

How will it be
to lie in the sky
without roof or door   
and wind for an eye

With cloud for shift   
how will I hide?