Edward Hirsch

1950 – , Estados Unidos

Trad. Alejandro Bajarlia

Edward Hopper y la Casa junto a la vía del tren (1925)

Desde afuera, en punto del mediodía,
esa casa extraña y desgarbada tiene la expresión
de alguien que está siendo observado, de alguien que contiene
la respiración bajo el agua, en silencio, expectante;

esa casa tiene vergüenza de sí misma; vergüenza
de su fantástica buhardilla en el techo
y de su porche pseudo-gótico, vergüenza
de sus hombros y de sus manos grandes y torpes.

Pero el hombre detrás del caballete es implacable.
Es tan brutal como la luz del sol y cree que
la casa le ha hecho algo terrible
a la gente que alguna vez vivió allí

porque ahora está desesperadamente vacía,
debió haberle hecho algo al cielo
porque el cielo, también, está totalmente desolado
y desprovisto de significado. No hay

árboles ni arbustos por ningún lado: la casa
debió haber hecho algo contra la tierra.
La única presencia es un par de vías
que se prolonga en la distancia. Ningún tren pasa.

Ahora el extraño regresa todos los días a ese lugar
hasta que la casa comienza a sospechar que
el hombre, también, está desolado, desolado
e incluso avergonzado. Pronto la casa empieza

a mirar con franqueza al hombre. Y de algún modo
el lienzo blanco y vacío adopta poco a poco
la expresión de alguien que está enervado,
de alguien que contiene la respiración bajo el agua.

Y luego, un día el hombre simplemente desaparece.
Es la sombra de una última tarde que se mueve
a través de las vías, abriéndose paso
entre la penumbra de los vastos campos.

Ese hombre pintará otras mansiones abandonadas,
difusas ventanas de cafeterías y letreros mal grabados
de escaparates a las orillas de pequeñas ciudades.
Y siempre tendrán la misma expresión,

la mirada completamente desnuda de alguien
que está siendo observado, de un estadunidense desgarbado.
Alguien que está a punto de ser abandonado
una vez más, y ya no puede soportarlo.

Cuadros de Edward Hopper

Tłum. Ada Trzeciakowska

Ponad połowa drogi

Tutaj, dokładnie w środku dnia,
ten dziwny, niewydarzony dom ma minę
kogoś na kogo się gapią, kogoś wstrzymującego
oddech pod wodą, wyczekującego w ciszy;

Dom ten wstydzi się siebie, wstydzi się
swojego fantastycznego mansardowego dachu
i pseudogotyckiego ganku, wstydzi się
swoich ramion i dużych, niezręcznych rąk.

Lecz człowiek za sztalugą jest nieugięty.
Brutalny jak światło słoneczne uważa, że
dom musiał zrobić coś strasznego
ludziom, którzy go kiedyś zamieszkiwali,

ponieważ jest tak rozpaczliwie pusty,
musiał też zrobić coś z niebem.
bo niebo też jest całkowicie puste
i pozbawione znaczenia. Nigdzie ma

drzew ani krzewów: dom
musiał zatem zrobić też coś ziemi.
Obecna jest jedynie para torów
rozciągających się w oddali. Pociągów brak.

Teraz nieznajomy wraca tu codziennie,
aż dom zaczyna podejrzewać,
że mężczyzna też został opuszczony, opuszczony
a wręcz zawstydzony. Wkrótce dom zaczyna

otwarcie wpatrywać się w człowieka. I jakimś sposobem
puste, białe płótno powoli nabiera
wyrazu kogoś wytrąconego z równowagi,
kogoś wstrzymującego oddech pod wodą.

Aż pewnego dnia mężczyzna po prostu znika.
Jest ostatnim popołudniowym cieniem
podążającym torami, przecinającym
ciemniejące rozległe pola.

Człowiek ten namaluje inne porzucone posiadłości,
wyblakłe okna kawiarni i kiepsko wykonane
sklepowe szyldy na obrzeżach małych miast.
Zawsze będą miały ten sam wyraz,

całkowicie nagi wygląd kogoś,
na kogo się gapią, kogoś amerykańskiego i niewydarzonego.
Kogoś, kto ma zostać porzucony
i nie może już tego dłużej znieść.

More Than HaEdward Hopper and the House by the Railroad (1925)

Out here in the exact middle of the day,
This strange, gawky house has the expression
Of someone being stared at, someone holding
His breath underwater, hushed and expectant;

This house is ashamed of itself, ashamed
Of its fantastic mansard rooftop
And its pseudo-Gothic porch, ashamed
of its shoulders and large, awkward hands.

But the man behind the easel is relentless.
He is as brutal as sunlight, and believes
The house must have done something horrible
To the people who once lived here

Because now it is so desperately empty,
It must have done something to the sky
Because the sky, too, is utterly vacant
And devoid of meaning. There are no

Trees or shrubs anywhere–the house
Must have done something against the earth.
All that is present is a single pair of tracks
Straightening into the distance. No trains pass.

Now the stranger returns to this place daily
Until the house begins to suspect
That the man, too, is desolate, desolate
And even ashamed. Soon the house starts

To stare frankly at the man. And somehow
The empty white canvas slowly takes on
The expression of someone who is unnerved,
Someone holding his breath underwater.

And then one day the man simply disappears.
He is a last afternoon shadow moving
Across the tracks, making its way
Through the vast, darkening fields.

This man will paint other abandoned mansions,
And faded cafeteria windows, and poorly lettered
Storefronts on the edges of small towns.
Always they will have this same expression,

The utterly naked look of someone
Being stared at, someone American and gawky.
Someone who is about to be left alone
Again, and can no longer stand it.



Lars Gustafsson

1936-2016, Suecia

Trad. Francisco J. Úriz

Inscripción en una piedra

“Me convierto en piedra y mi dolor permanece.”
Traducir. Pero, ¿a qué idioma? Y ¿cómo?

Me piden que traduzca. Algo pide ser traducido,
como si no estuviese ya escrito. ¿Hay otras palabras?

Todo está ya escrito. Y con la misma escritura.

Piedras rúnicas y monumentos a los vikingos caídos

Tłum. Zbigniew Kruszyński

Napis na kamieniu

„Zamieniony w kamień odczuwam ból”.
Przetłumaczyć. Na jaki język? Jak?

Mam to przetłumaczyć. Prosi o tłumaczenie,
jakby nie było już napisane. Czy są inne słowa?

Wszystko jest już napisane. Tym samym pismem.

autor: Jerry Uelsmann

Transl. John Irons

Inscription on a stone

‘I turn into stone and my pain remains.’
To translate. But into which language? And how?

I am asked to translate. It is asking to be translated,
as if it were not already written. Do other words exist?

Everything then is already written. And in the same writing.

Inskription på en sten

»Jag förvandlas till sten och min smärta förblir.«
Att översätta. Men till vilket språk? Och hur?

Man ber mig översätta. Det ber om at bli översatt,
som om det inte redan vore skrivet. Finns det andra ord?

Så är ju allting redan skrivet. Och med samma skrift.

Edward Hirsch

1950 – , Estados Unidos

Trad. Alejandro Bajarlia

Más de la mitad del camino

He encendido todas las luces de la casa,
pero nada puede salvarme de esta oscuridad.

He salido al frente del porche para ver
las estrellas que perforan las negras nubes lácteas

y la luna que mira con frialdad entre los árboles,
salvo a este negativo que llevo dentro de mí.

¿Dónde está el niño que memorizaba constelaciones?
¿Cuál es el libro de texto que así lo consolaba?

Ahora llevo más de la mitad del camino rumbo a la tumba,
pero no soy la mitad del hombre que quise llegar a ser.

¿A qué deidad fracturada puedo rezar?
Estoy dispuesto a pagar a la noche con interés,

pero la noche no quiere a nadie más que a ella misma.
¿Qué quería decirle a la oscuridad?

La muerte es un cero extraído de mi pecho.
Dios es una ausencia que murmura en las hojas.

Foto propia

Tłum. Ada Trzeciakowska

Ponad połowa drogi

Zapaliłem światła w całym domu,
Lecz nic nie ocali mnie przed ciemnością.

Wyszedłem na ganek by spojrzeć na gwiazdy
przeszywające mleczne czarne chmury

I księżyc zimno zerkający spośród drzew,
ale nie na negatyw, który noszę w sobie.

Gdzie podział się chłopiec, który zapamiętywał gwiazdozbiory?
Gdzie podręcznik, będący mu pociechą?

Teraz jestem w ponad połowie drogi do grobu.
nie będąc nawet w połowie tym kim chciałem.

Do jakiego to strzaskanego bożka mógłbym wznieść modły?
Gotów zapłacić nocy wraz z odsetkami,

Lecz noc nie chce nikogo poza samą sobą.
Cóż niby miałbym rzec ciemności?

Śmierć jest zerem wydobytym z mojej piersi.
Bóg jest nieobecnością szepczącą wśród liści.

More Than Halfway

I’ve turned on lights all over the house,
but nothing can save me from this darkness.

I’ve stepped onto the front porch to see
the stars perforating the milky black clouds

and the moon staring coldly through the trees,
but this negative I’m carrying inside me.

Where is the boy who memorized constellations?
What is the textbook that so consoled him?

I’m now more than halfway to the grave,
but I’m not half the man I meant to become.

To what fractured deity can I pray?
I’m willing to pay the night with interest,

though the night wants nothing but itself.
What did I mean to say to darkness?

Death is a zero hollowed out of my chest.
God is an absence whispering in the leaves.



Lars Gustafsson

1936-2016, Suecia

Trad. Aleisa Ribalta

El silencio del mundo antes de Bach

Tiene que haber existido un mundo antes
del trío de sonatas en Do mayor, un mundo antes de la partita en A menor,
pero ¿cómo era ese mundo?
Una Europa de enormes y vacías estancias sin resonar
llena de instrumentos desconocidos,
donde Musikalisches Opfer y Wohltemperiertes Klavier
nunca pasaron por un teclado.
Lejanas y silenciosas iglesias
donde jamás la voz de la soprano en la Pasión de la Resurrección
se enredó en amor desmedido alrededor de una flauta
de suaves movimientos,
grandes y leves paisajes
donde solo los viejos leñadores se escuchaban con sus hachas
mezclados con el sano ladrido de los perros en invierno
y – como un campana – patines mordiendo el hielo reluciente;
golondrinas que se cruzaban en el aire de verano,
la caracola donde los niños escuchaban el mar
y en ningún lugar Bach ningún lugar Bach
el silencio de los patines antes de Bach.

El silencio antes de Bach (2007): película de Pere Portabella inspirada en este poema

Tłum. Zbigniew Kruszyński

Milczenie świata przed Bachem

Musiał istnieć świat przed
Sonatą D-dur, świat przed Partitą a-moll,
ale jaki świat?
Europa wielkich pustych pomieszczeń, bezdźwięcznych,
wszędzie nieświadome instrumenty,
gdzie Musikalisches Opfer i Wohltemperiertes Klavier
nigdy nie przebiegły przez klawiaturę.
Kościoły na pustkowiu,
w których sopran z Pasji wg św. Mateusza
nie splatał się w beznadziejnej miłości z miękkimi
ruchami fletu,
wielkie łagodne krajobrazy,
gdzie słychać tylko siekiery starych drwali,
zimą zdrowe głosy silnych psów
i -niczym dzwon- łyżwy na gładkim lodzie;
jaskółki, które latem gwiżdżą w powietrzu,
muszla, której słucha dziecko
i nigdzie Bacha nigdzie Bacha,
milczenie łyżew świata przed Bachem.

Fotogramas de la película de Pere Portabella

Transl. Philip Martin

The Stillness of the World before Bach

There must have been a world before
the Trio Sonata in D, a world before the A minor Partita,
but what kind of a world?
A Europe of vast empty spaces, unresounding,
everywhere unawakened instruments
where the Musical Offering, the Well-tempered Clavier
never passed across the keys.
Isolated churches
where the soprano-line of the Passion
never in helpless love twined round
the gentler movements of the flute,
broad soft landscapes
where nothing breaks the stillness
but old woodcutters’ axes,
the healthy barking of strong dogs in winter
and, like a bell, skates biting into fresh ice;
the swallows whirring through summer air,
the shell resounding at the child’s ear
and nowhere Bach nowhere Bach
the world in a skater’s silence before Bach.

Världens tystnad före Bach

Det måste ha funnits en värld före
Triosonatan i D, en värld före a-mollpartitan,
men hur var den världen?
Ett Europa av stora tomma rum utan genklang
överallt ovetande instrument,
där Musikalisches Opfer och Wohltemperiertes Klavier
aldrig hade gått över en klaviatur.
Ödsligt belägna kyrkor
där aldrig Påskpassionens sopranstämma
i hjälplös kärlek slingrat sig kring flöjtens
mildare rörelser,
stora milda landskap
där bara gamla vedhuggare hörs med sina yxor
det friska ljudet av starka hundar om vintern
och – som en klocka – skridskor som biter i glansis;
svalorna som svirrar i sommarluften
snäckan som barnet lyssnar till
och ingenstans Bach ingenstans Bach
världens skridskotystnad före Bach

Agi Mishol

1947 – , Israel

* En palabras de Amos Oz: “Los poemas de Agi Mishol saben cómo contar una historia, cantar una canción y también bailar, todo al mismo tiempo. Me encantan sus maravillosas sorpresas, su tristeza sutil y exacta, esa manera misteriosa con la que hace que esa tristeza rebose alegría oculta”.

Trad. Adam Gai

Tłum. Ada Trzeciakowska

Agnes

Tal vez debieron cambiar mi nombre
y llamarme Ovina, Oveja o Cordera.
Sin pastor que me guíe
voy de aquí para allá en la pendiente
y me pastoreo a mí misma
en mi prado interior de tristeza serena
lanzo un balido
sólo cuando tengo algún mee que decir.
El pasto es verde
el gato calza calcetines blancos
y los árboles no se entrelazan
unos con los otros
Vestida de civil yo también sé
sacudir un mantel
escurrir un trapo de piso
y alzarme como la fachada de un edificio.

Agnes

Być może powinni byli zmienić mi imię
i nazywać mnie Jagniątkiem, Owcą, Baranką
Bez prowadzącego mnie pasterza
kręcę się w te i we w te po zboczu
i wypasam się sama
na mojej wewnętrznej łące łagodnego smutku
zabeczę czasem
tylko kiedy mam jakieś mee do powiedzenia.
Łąka jest zielona
kot nosi białe skarpetki
a drzewa nie przeplatają się
z innymi
W cywilnym ubraniu ja również potrafię
wytrzepać obrus
wykręcić ścierkę od podłogi
i wznosić się fasada jakiegoś budynku.

Agi (Agnes) Mishol a la derecha. La poeta hizo su servicio militar una central nuclear y fue cuando decidió estudiar literatura.

Durs Grünbein

1962 – , Alemania

*Poeta ha sido galardonado hoy con el Premio Internacional Zbigniew Herbert 2020

Trad. Daniel Bencomo con cambios míos

Bomba motora

Mira, esa enorme bomba en herrumbre
de hierro colado y como una horca
o como un raro poste tótem

entre las vías, como si hubiera
en ella un secreto
de alguna lluvia… de alguna muerte…

Con dulce hedor, en olas, me golpea el rostro
el griterío de escamas sangrantes
que viene de vagones abiertos.

La lluvia amaina donde me congelo.
Pienso en Tláloc, el dios de la lluvia,
dios del agua en el antiguo México –

No estoy hambriento, lo sé,
aquí los andenes están callados.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Pompa kolejowa

Zobacz tę dużą zardzewiałą pompę
z żeliwa i jak szubienica
lub dziwny totemowy słup

między torami, jakby posiadała
trochę deszczu … trochę śmierci …
W tym sekret.

Słodko cuchnący, falami, uderza mnie w twarz
krzyk krwawych rybich łusek
bijący z otwartych wagonów.

Deszcz ustępuje tam, gdzie zamarzam.
Myślę o Tlalocu, bogu deszczu,
Bógu wody w starożytnym Meksyku –

Nie jestem głodny, wiem,
perony tutaj są milczące.

Lokpumpe

Sieh, diese große rostige Pumpe
gußeisern und wie ein Galgen
oder ein Totemrohr fremd

zwischen den Gleisen, als wäre da
irgendein Regen… irgendein Todes…
Geheimnis in ihr.

Süßlich stinkend, in Wellen, schlägt
das Geschrei blutiger Fischschuppen
aus offnen Waggons mir ins Gesicht.

Der Regen läßt nach, wo ich friere.
Ich denke an Tlaloc, den Regengott,
Gott des Wassers im Alten Mexico —

Ich bin nicht hungrig, ich weiß,
die Bahnsteige hier liegen still.

W. S. Merwin

1927-2019, EE. UU

Trad. Sandra Toro

Luz resonante

Cuando estaba aprendiendo a leer, me imaginaba
que los puentes tenían algo que ver con los pájaros
y con lo que parecían ser jaulas, pero yo sabía
que no eran, debió haber sido otoño
cuando la luz polvorienta destellaba desde los cables del tranvía
y esos lugares anaranjados se incendiaban en las imágenes
De hecho ahora es otoño días claros
no lejos del mar con un viento leve que husmea
el pasto seco que ayer era verde
el maíz vacío parado temblando y un plumón
de flores fantasma velando los campos anónimos
y en todas partes hay colores de los que no puedo
apartar la vista, rojos incluso los arroyos anchos
el rojo es la estación de los pájaros que migran
que vuelan de noche sintiendo cómo gira la tierra
abajo y yo me desperté en la ciudad al oír
las notas del canto del chorlito una y otra vez
antes de dormirme y allí lejos, río abajo
resonando en grupo cerca de la costa
los puentes más largos abrieron sus delicadas alas.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Echo światła

Kiedy uczyłem się czytać wyobrażałem sobie
że mosty łączy coś z ptakami
i upodabnia je do klatek choć wiedziałem
że nimi nie są to chyba było jesienią
pełne pyłu światło rozbłyskiwało nad trakcjami tramwajów
i te pomarańczowe miejsca płonęły na obrazach
teraz w rzeczy samej jest jesień jasne
dni w pobliżu morze lekki wiatr węszy
nad suchymi trawami zielonymi wczoraj
pusta kukurydza stoi trzęsąc się a puch
widmowych kwiatów przysłania zapomniane pola
i wszędzie barwy od których nie mogę oderwać
oczu, czerwień nawet na szerokich strumieniach
czerwień jest porą odlatujących ptaków
lecących nocą czujących obracającą się ziemię
pod sobą i obudziłem się w mieście słysząc
śpiewy sieweczki raz za razem
zanim zasnąłem a tam w oddali nad rzeką
gromadząc się razem odbijając się przy brzegu
najdłuższe mosty rozpostarły swoje smukłe skrzydła.

Echoing light

When I was beginning to read I imagined
that bridges had something to do with birds
and with what seemed to be cages but I knew
that they were not cages it must have been autumn
with the dusty light flashing from the streetcar wires
and those orange places on fire in the pictures
and now indeed it is autumn the clear
days not far from the sea with a small wind nosing
over dry grass that yesterday was green
the empty corn standing trembling and a down
of ghost flowers veiling the ignored fields
and everywhere the colors I cannot take
my eyes from all of them red even the wide streams
red it is the season of migrants
flying at night feeling the turning earth
beneath them and I woke in the city hearing
the call notes of the plover then again and
again before I slept and here far downriver
flocking together echoing close to the shore
the longest bridges have opened their slender wings

W. S. Merwin

1927-2019, EE. UU

Trad. Ada Trzeciakowska

Esta vez

Muchas cosas parece que quise hacerlas al revés
de pequeño quería ser mayor
ahora intento recordar por qué
y qué es lo me imaginaba
día tras día veía lugares que
que no reconocí hasta mucho después
cuando ya no quedaba nada de ellos
había encuentros y despedidas que pasaban
en ese momento como ventanillas del tren con los días
escurriéndose en ellas y mucho después
al darme cuenta de su significado se quedaban
abrasados los rostros conocidos aquellos años
y los empecé a sentir cercanos justo cuando
desaparecieron y había épocas de
angustia que recuerdo con afecto
alegrías perdidas sin advertir y buscadas más tarde
sin rastro que indicara cuándo estuvieron conmigo
la última vez y el amor considerado
una cosa de la juventud y que encontré
seguro que era eso que era eso cuando
acudía a él una vez más y más a veces
sin darme cuenta a veces insistiendo
en vano en el nombre pero llegué a
lo mejor de él al final y pensé que a lo mejor así era
más breve pero estoy tan contento
siempre sería demasiado corto
ya que mucho de lo que había encontrado pronto
se perdió cuando me abría camino
a lo que iba a saber después.

W. S. Merwin con Paula Schwartz en 2015 en su casa en Haiku (Hawái). Paula murió en 2017, William Stanley dos años después.

Tłum. Franek Wygoda

Tym razem

Wydaje się że wiele rzeczy robiłem na odwrót
jako dziecko chciałem być starszy
teraz próbuję przypomnieć sobie dlaczego
i co ja sobie wyobrażałem
każdego dnia widziałem miejsca których
nie rozpoznawałem dopiero później
gdy już nic z nich nie zostało
spotkania i rozstania mijały mnie
wtedy jak okna pociągu dni
przemykały się w nich i długo potem
ich chwila i znaczenie docierały do mnie
parząc twarze które znałem latami
ale ich bliskość zaczęła się dopiero
gdy ich zabrakło i były czasy
smutku które ciepło wspominam
radości nieopatrznie stracone i szukane później
bez śladu wskazującego kiedy ostatnio były
ze mną i była miłość uważana
za sprawę młodości i znalazłem ją
byłem pewien że to było to gdy
wracałem do niej wciąż od nowa czasem
bezwiednie czasem upierając się
na próżno przy imieniu ale doszedłem
do najlepszego w niej na koniec i choć może
być krótsza teraz rad jestem że tak jest
zawsze byłaby za krótka
i wiele z tego co znalazłem wcześnie
zostało stracone gdy zmierzałem drogą do tego
co jest tym co miałem wiedzieć później

This time

Many things I seem to have done backward
as a child I wanted to be older
now I am trying to remember why
and what it was like to have to pretend
day after day I saw places that I
did not recognize until later on
when nothing was left of them any more
there were meetings and partings that passed me
at the time like train windows with the days
slipping across them and long afterward
the moment and sense of them came to me
burning there were faces I knew for years
and the nearness of them began only
when they were missing and there were seasons
of anguish I recalled with affection
joys lost unnoticed and searched for later
with no sign to show where they had last been
there with me and there was love which is thought
to be a thing of youth and I found it
I was sure that was what it was as I
came to it again and again sometimes
without knowing it sometimes insisting
vainly upon the name but I came to
the best of it last and though it may be
shorter this way I am glad it is so
it would have been too brief at any time
and so much of what I had found early
had been lost as I made my way to this
which is what I was to know afterward

Agi Mishol

1947 – , Israel

Trad. Ada Trzeciakowska

Transl. Lisa Katz

Ascensión

Cuando ascendí al cielo
y abrí la puerta con incertidumbre,
no me cegó ningún destello
ni los Reyes Magos aparecieron
solo un enorme Gran Pirineo, blanco y peludo
tumbado en un cojín, en el sitio de honor.
y en torno a él: todos los animales, hasta el más pequeño-

estaba allí el caniche de la protectora,
chucho perdido en la carretera a Rehovot
y otro abandonado en la estación de Javneh
y no solo ellos:

generaciones de gatos cuyos espíritus reanimó
el pienso Friskies que guardo en el coche,
cachorros encontrados en la playa,
una garza helada que calenté con el secador en invierno,
ratones que saqué de casa y devolví al campo
arañas que salvé de la escoba de la limpiadora,
el puercoespín al que quité las pulgas
con las pinzas,
todos ellos,
todos ellos estaban allí

la ternura del Gran Pirineo
y la misericordia en sus ojos
llenaron a los animales y el templo

ninguna palabra quedó en el mundo
todas
se fueron
se fueron

solamente mi amor reflejaba su amor
mi cabeza descansaba para siempre sobre su piel.

As I ascended to heaven

As I ascended to heaven
and opened the gate uncertainly,
no magi shone within
just a huge white furry Great Pyrenees
sprawling on a cushion in the place of honor,
and around him, all the animals, down to the last detail:

the poodle from the Humane Society was there
and the mongrel from the road to Rehovot
and the one abandoned in the Yavneh station
and not only these:

generations of cats whose spirits were refreshed
by the Friskies kit I keep in my car,
puppies from the coastal plain,
one frozen heron I fan-dried in winter.
mice I returned to the field from the house,
spiders I saved from the cleaning lady’s broom,
a porcupine whose fleas I removed
with a tweezer
all of them
all of them were there

the Great Pyrenees’ tenderness
and the mercy in his eyes
filled the animals and the temple

not one word remained in the world
all of them
passed away
passed away

and only my love quoted his love,
my head resting forever on his fur.

Tłum. Beata Tarnowska

Wniebowstąpienie

Kiedy wstąpiłam do nieba
i niepewnie otworzyłam bramę,
nie oślepił mnie żaden blask,
i zamiast skrzydlatych serafinów –
na poduszce, w honorowym miejscu,
leżał biały, kudłaty Owczarek,
a wokół niego –

pudel z przytułku dla niechcianych zwierząt,
kundel zabłąkany pod Rechowot
i ten porzucony na przystanku w Jawne
i jeszcze

pokolenia kotów, których dusze ożywiła
karma Kiti, jaką trzymam w samochodzie,
szczeniaki znalezione na plaży,
zziębnięta zimą czapla, którą ogrzałam suszarką,
myszy, które z domu wyniosłam na pole,
pająki uratowane od miotły sprzątaczki,
jeżozwierz, któremu usunęłam pchły
pincetą,
wszystkie zwierzęta,
wszystkie tam były

dobroć
i łaska z oczu Owczarka
spłynęły na zwierzęta i niebiański pałac

żadne słowo nie zostało na świecie
wszystkie
odeszły
odeszły

tylko moja miłość odbijała echem jego miłość
moja głowa spoczywała spokojnie na jego futrze.

Agi Mishol

1947 – , Israel

Trad. Ada Trzeciakowska

Transl. Shachar Beer

Nocturno

1
En casa
se almacena todo:
azúcar en el tarro,
pan
en la cesta de pan,
cuchillo en el cajón,
guiso en la olla,
espíritus malignos
en los pliegues de la cortina,
unas encima de otras
fundas de almohadas,
fundadas expectativas
bragas,
sujetadores
se almacena todo:
música en ranuras de los discos
una rata en el montículo
de artículos descartados.

2
Si ella se levantara de su cama
y abriera la nevera,
podrías ver su cara,
podrías ver su mirada
en el queso mirando desde detrás de sus agujeros,
pero en esa tenue luz,
vemos que está hambrienta
de una luz diferente,
no del azul parpadeante
de la televisión
ni del rojo que emite
el despertador
ni del neón de la luna
que reluce en la araña de luces de su alma.
Necesita
una luz diferente
aquella noche que la espera como un sillón de cuero negro
para tragársela.

3
No sin motivo estoy de pie,
inclinada sobre el fregadero
ocupando mi puesto
cantando
The Drunken Sailor

porque todo lo
que puede
deja el suelo:
el humo de la chimenea,
una oración,
saltos de alegría,

pero gente de la casa respira como un rebaño
durmiendo en sus habitaciones, dios, su pastor

y debajo de la casa aguas del abismo
y debajo del abismo
núcleo de fatiga fundido

Nocturne

1
In the house
everything is stored:
sugar in the jar,
bread
in the bread box,
knife in the drawer,
stew in the pot,
evil spirits
in the curtain folds,
one atop another
bedsheets
pillowcases
panties
bras,
everything is stored:
music in record furrows
a rat in the attic
of discarded items.

2
If she would rise from her bed
and open the fridge,
her face will appear,
her gaze will appear
in the cheese gazing back from its holes,
but in this dim light,
we see her gaping hunger
for a different light
and not the flickering blue
from the television
and not the red beaming
from the alarm clock
or the moon’s neon
glittering her heart’s chandelier.
Needs
a different light
in the night, waiting like a black leather chair
to swallow her.

3
It is not by chance that I stand at night
leaning over the sink
manning my post

singing away
a drifting rowboat
because everything
that can
leaves the ground:
chimney smoke,
a prayer,
leaps of joy

yet all in the house breathe like a flock
sleeping in their room, god is their shepherd

and under the house, ground water
and under the ground
molten core of fatigue.

Fotografías de Denise Grünstein

Nokturn

Tłum. Angelika Adamczyk i Justyna Radczyńska

1.
W domu
zgromadzone rzeczy:
cukier w słoiku,
chleb w koszu na chleb,
nóż w szufladzie,
jedzenie w garnku,
złe duchy
w fałdach firanek,
jedne na drugich
rzeczy do prania
i pragnienia,
majtki i staniki,
wszystko zgromadzone:
nawet muzyka w rowkach płyt,
i szczur na stercie
tylu niepotrzebnych rzeczy.

2.
Kiedy kobieta wstaje z łóżka
i otwiera lodówkę,
widać jej twarz,
widać jej spojrzenie,
gdy patrzą na nią dziury w serze,
w tym bladym świetle i widać też,
że jest głodna
innego światła,
nie niebieskości, co tańczy w telewizorze,
nie czerwieni wyzierającej z budzika,
nawet nie blasku księżyca,
który świeci w jej duszy jak neon.
Ona potrzebuje innego światła
w nocy, która czeka jak czarny, skórzany fotel
żeby ją połknąć.

3.
Nie ot tak sobie wstaję w środku nocy,
zajmuję swoje stanowisko
pochylona nad zlewem
śpiewam na głos
„Pijanego marynarza”

ponieważ wszystko
co może oddala się od ziemi:
dym z komina,
modlitwa,
człowiek skaczący ze szczęścia,

ale domownicy oddychają jak stado,
śpią w swoich pokojach – Boże, ich pasterzu
pod domem wody otchłani,
pod otchłanią
lawa zmęczenia.