Marcin Świetlicki

1961 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Primera Nieve

Detrás de la pared un jardín pero por los ruidos
pareciera que hay un dormitorio más
los ratones lo han notado y han sacado
su ejército de esta casa

Un perro blanco gordo ángel blanco
te anunció ayer lo ahuyenté
barrí pedacitos del espejo roto
lavé los ojos encendí la lumbre

Entran salen me miran
y yo sonrío, aunque podría matar
cuando miraste por la ventana e hiciste seña con las cejas
decidí no salir para llevarte la contraria

Me defiendo y me quedo inventando el calor
tus trineos en la nevisca no conoceré el Reino
agarrado a la mesa no conoceré el Reino
agarrado a la mesa las pupilas las tengo blancas

Imágenes de Laura Makabresku y Masao Yamamoto

PIERWSZY ŚNIEG

Za ścianą ogród a takie odgłosy
jakby miał być tam jeszcze jeden pokój
myszy poczuły i wyprowadziły
swoje oddziały z tego domu

Biały pies tłusty biały anioł
wczoraj ciebie zwiastował odgoniłem go
zmiotłem okruchy stłuczonego lustra
przemyłem oczy napaliłem w piecu

Wchodzą wychodzą przyglądają się
ja się uśmiecham chociaż mógłbym zabić
gdy zajrzałaś przez okno i dałaś znak brwiami
postanowiłem na złość nie wychodzić

Bronię się i zostaję wymyślając ciepło
twoje sanie w zadymce nie zaznam Królestwa
trzymam się mocno stołu nie zaznam Królestwa
trzymam się mocno stołu źrenice mam białe

Marcin Świetlicki

1961 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Mediodía (el sur)

Del jardín encendido al sótano: noche.
Todo coincide: aquí en el sótano las flores
ya se han cerrado, las hojas se han teñido de negro.
Algo hay debajo de la noche, debajo del sótano, algo.
La madurez definitiva.

Imágenes de Pinterest, faltan datos del autor.

Południe

Z rozpalonego ogrodu do piwnicy: noc.
Wszystko się zgadza: tu w piwnicy kwiaty
już się zamknęły, liście zaszły czernią.
Coś jest pod nocą, pod piwnicą, coś.
Ostateczna dojrzałość.

Marcin Świetlicki

1961 – , Polonia

Trad. Manel Bellmunt Serrano

Poemas ajenos

Por el sendero voy encontrándome más páginas del libro,
paripinadas, en encuadernación de fino hielo,
hora de comer para los guardas del jardín.
Con los dedos palpo la herida del árbol: es profunda,
como una sonrisa boba.

Cudze wiersze

Na ścieżce odnajduję kolejne strony książki
parzyste, oprawione w cienki lód
Pora posiłku strażników ogrodu
Badam palcami ranę w drzewie – jest głęboka, wygląda
jak głupi uśmiech.

Marcin Świetlicki

1961 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Estigma

Los labios
eran un todo,
se partieron por la mitad.

Inmóvil, en la plaza,
con una hoja de papel en la mano.

Vengo al mundo
tras la noche.

Hermano lobo,
hermanas del lago
me mandan la niebla hasta la garganta.

Znamię

Usta
były całością,
rozpołowiły się.

Nieruchomy, na rynku,
z kartką w dłoni.

Przychodzę na świat
po nocy.

Brat wilk,
siostry z jeziora
przysyłają mi mgłę pod gardło.

Metáforas de Minor White

Marcin Świetlicki

1961 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

El lunes negro

El instante en el que se encienden a la vez todas
las farolas de la ciudad. El instante cuando dices
aquel inconcebible ´no´ y de repente no sé qué hacer
a continuación: ¿morir? ¿salir? ¿no reaccionar?
El instante al sol cuando te observo desde la ventana del autobús,
tu cara es distinta a la que tienes cuando sabes que te miro
-ahora no me ves, miras la nada, el cristal
brillante detrás del que se supone que estoy yo-.
No más yo, no conmigo, no de esta forma, no aquí.
Puede pasar de todo, porque aquí pasa de todo.
Todo lo determinan tres posturas básicas:
hombre sobre mujer, mujer sobre hombre o la de ahora
-mujer y hombre separados por la luz.

Fotogramas de My Blueberry Nights (2007) de Wong Kar-Wai

Czarny Poniedziałek

Moment, kiedy się zapalają jednocześnie wszystkie
lampy uliczne w mieście. Moment, kiedy mówisz
to niepojęte “nie” i nagle nie wiem co z tym robić
dalej: umrzeć? wyjechać? nie zareagować?
Moment w słońcu, kiedy cię obserwuję z okna autobusu,
masz inną twarz niż w chwilach, kiedy wiesz, że patrzę
-a teraz mnie nie widzisz, patrzysz w nic, w błyszczącą
szybę, za którą niby jestem. Już nie ja, nie ze mną,
nie ten sposób, nie tutaj. Może zdarzyć się
wszystko, bo wszystko się wydarza. Wszystko określają
trzy podstawowe pozycje: mężczyzna na kobiecie,
kobieta na mężczyźnie albo to, co teraz
-kobieta i mężczyzna przedzieleni światłem.

Marcin Świetlicki

1961 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Los grillos

Grillos, oh, una infinidad, los cogíamos, juntándolos en parejas artificiales
los movíamos, se movían, movían, muy grandes, muy
verdes, el amor es un actividad hermosa -y lo hacían, el amor,
oh, oh, una infinidad de amor, hasta dejar la hierba viscosa,
una infinidad de hierba, los agitamos y derramamos, observando,
prenderles fuego, prender, ardía el suelo, la infancia era después,
es ahora en todos los recuerdos, antes había solo una infinidad,
los grillos, esa no es, no es, memoria a corto plazo
– nos han juntado, nos han derramado por la tierra,
estamos tiritando, tiritando, los grillos se están vengando-.

Fotografías de André Kertész (1894-1985)

Świerszcze

Świerszcze, o, zatrzęsienie, zbieraliśmy je, łącząc w sztuczne pary
poruszaliśmy nimi, ruszały się, ruszały, bardzo duże, bardzo
zielone, miłość jest piękną czynnością – i robiły to, tę miłość,
o, o, zatrzęsienie miłości, trawy miały tak lepko, zatrzęsienie traw,
roztrząsaliśmy je, patrzyliśmy, podpalić; podpalić, płonęła
ziemia, dzieciństwo było potem, jest teraz w tych wszystkich
przypomnieniach, przedtem jedynie było zatrzęsienie, świerszcze,
to nie jest, nie jest, nie jest krótka pamięć – połączyli nas,
rozlali nas po ziemi, trzęsiemy się, trzęsiemy, to świerszcze się mszczą.

Paul Celan

1920-1970, Rumanía/Alemania

Trad. José Luis Reina Palazón

Alces la piedra que alces

Alces la piedra que alces –
tú despojas
a los que necesitan la protección de las piedras:
desnudos,
renuevan de inmediato la trama.

Tales el árbol que tales –
armas
el lecho sobre el que
las almas de nuevo se acumulan,
como si no temblara
también este
eón.

Digas la palabra que digas –
das gracias
a la perdición.

Trad. José Ángel Valente

Cualquier piedra que levantes

Cualquier piedra que levantes-
desnudas
a los que piden la salvaguardia de las piedras:
desnudos
renuevan el entramado desde hoy.

Cualquier árbol que abatas-
armas
el lecho en donde
las almas nuevamente se acumulan,
como si no temblase
a su vez este
eón.

Cualquier palabra que pronuncies-
das las gracias
a la corrupción.

Collage propio con la foto de Victorino García (Salamanca), concha de Vicente Cervera y pendientes de Ciskox

Tłum. Ryszard Krynicki

Którykolwiek podnosisz kamień

Którykolwiek podnosisz kamień –
obnażasz
tych, którzy potrzebują ochrony kamieni:
nadzy
splatają się znów.

Którekolwiek ścinasz drzewo –
wznosisz
łoże, na którym
znowu tłoczą się dusze,
jak gdyby nie drżał
również ten
eon.

Którekolwiek wymawiasz słowo –
dziękujesz
unicestwieniu.

Foto propia (Villanueva de las Peras)

Welchen der Stein du hebst

Welchen der Stein du hebst –
du entblösst,
die des Schutzes der Steine bedürfen:
nackt,
erneuern sie nun die Verflechtung.

Welchen der Bäume du fällst –
du zimmerst
die Bettstatt, darauf
die Seelen sich abermals stauen,
als schüterte nicht
auch dieser
Äon.

Welches der Worte du sprichst –
du dankst
dem Verderben.