Marina Tsvietáieva

1892-1941, Rusia

Trad. J. L. Reina Palazón

***

Las venas abiertas:: Indetenible,
irrecuperable fluye la vida.
¡Colocad fuentes y platos!
Todos los platos serán pequeños
Las fuentes – planas
                             Sobre el borde – y m á s a l l á –
en la tierra negra, nutre los juncales.
Irrepetible, indetenible,
fluye el verso irrecuperable.

Tłum. R. Mierzejewski

***

Otworzyłam żyły: zatamować nie mogę,
Nieodwracalnie tryska życie.
Podstawiajcie miski i talerze!
Każdy talerz będzie – płytki,
Miska – płaska.
                             Przez kraj – w drogę –
W czarną ziemię, żywić trzciny.
Bezpowrotnie, zatamować nie mogę,
Nieodwracalnie tryska wiersz.

El motivo de agua en el cine de Andréi Tarkovski

***

Вскрыла жилы: неостановимо,
Невосстановимо хлещет жизнь.
Подставляйте миски и тарелки!
Всякая тарелка будет — мелкой,
Миска – плоской.
                             Через край – и мимо
В землю черную, питать тростник.
Невозвратно, неостановимо,
Невосстановимо хлещет стих

Transl. Elaine Feinstein

***

I opened my veins. Unstoppably
life spurts out with no remedy.
Now I set out bowls and plates.
Every bowl will be shallow.
Every plate will be small.
                             And overflowing their rims,
into the black earth, to nourish
the rushes unstoppably
without cure, gushes poetry…

Fotograma de Solaris

Blanca Varela

1926-2009, Perú

Divertimento

Playa nocturna
donde el sol llega caminando sobre sus manos,
fresco, cabalgando como el viejo caballo de la plaza
todo de madera y rojo,
como un campanario sobre el mar y sus estatuas,
claros apóstoles con la boca abierta
y el paladar negro de tanto hablar con Dios
y de beberlo en la mañana
a verdes tragos,
sorprendiéndolo entre las gaviotas,
porque él es el pingüino macho de ojos salados
o la vieja tortuga
cuyo amor ilumina el bosque.

Y llega el sol
y el dolor en la playa es una mujer con barbas,
el esfuerzo pasado,
y no este piano en la arena
ni Mozart desnudo
como una niña arrebatada y libre
jugando al escondite con su sombra
y con la sombra de todos
y con la muerte
que se deshace en sonrisas en este falso jardín,
en el único día,
el inesperado,
el que cae como una manzana sobre la cabeza.

¡Voilà! Soy dulce, dice,
pero mañana romperemos el espejo,
robaremos al ladrón,
educaremos al demonio,
y el tiempo vuela,
y Mozart vuela
y no vuelve sino a oscuras
espectral y terrible
en asambleas de hombres tristes.

Escuchemos al caballo,
matemos al apóstol,
y amémonos sólo así,
con la boca abierta y tan jóvenes,
estudiando al pingüino,
muy lejos del tormento
y del cielo colosal e inflexible.

Trad. Ada Trzeciakowska

Divertimento

Nocna plaża
dokąd słońca dociera spacerując na rękach,
rześkie, podrygując jak stary koń z placyku
cały z drewna i czerwony,
jak dzwonnica nad morzem i jej posągi,
świetliści apostołowie o otwartych ustach
y czarnych podniebieniach od długich rozmów z Bogiem
i od spijania go o poranku
zielonymi łykami,
zaskoczywszy go wśród mew,
bo jest on pingwinem rodzaju męskiego o słonych oczach
lub starym żółwiem,
którego miłość rozświetla las.

I dociera słońce
i ból na plaży jest kobietą z brodą,
minionym wysiłkiem,
a nie tym pianinem na piasku
ani nagim Mozartem
jak dziewczynka rozgrzana i wolna
bawiąca się w chowanego ze swoim cieniem
i z cieniem wszystkich
i ze śmiercią
która rozdaje uśmiechy w tym sztucznym ogrodzie,
tego jedynego dnia,
niespodziewanego,
który spada na głowę jak jabłko.

Voilà! Jestem słodka, mówi,
ale jutro potłuczemy lustra,
okradniemy złodzieja,
wychowamy demona,
a czas frunie,
i Mozart frunie
i wraca dopiero po zmroku
podobny do widma i straszny
na zgromadzeniach ludzi smutnych.

Posłuchajmy konia,
zabijmy apostoła,
i miłujmy się tak,
z otwartymi ustami i tacy młodzi,
ucząc się pingwina,
daleko od burzy
i przepastnego i nieugiętego nieba.

Fotograma de Vientos de agosto de Gabriel Mascaro

Leszek Szaruga

1946 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

hoy

poeta hoy quién es cada
uno que de las palabras saca
los granos de la esperanza o del amor aquel
quien sabe que el mundo termina
en el dolor el corazón
se parte y la llama consume el alma

ahora deberíamos agregar algunas
imágenes de los niños-soldado en áfrica
bombardeos en siria atentados
terroristas como por ejemplo
el de ayer en burgas donde murieron
seis judíos y el conductor
del autobús búlgaro

y solo es eso pregunta tan
fácil es sí respondo es
el destino humano toda historia
del mundo en este dolor y fuego

Fotografías de Gerhard Richter y Sebastiao Salgado

dzisiaj

poeta dzisiaj kim jest każdym
kto ze słów wyłuskuje
ziarenka nadziei lub miłości tym
kto wie że świat się kończy
bólem serce
pęka i płomień duszę trawi

teraz trzeba by dodać kilka
obrazów dzieci-żołnierzy w afryce
bombardowań w syrii zamachów
terrorystycznych jak choćby
wczoraj w burgas gdzie zginęło
sześcioro żydów i bułgarski

kierowca autobusu
i co to tylko tyle pyta to aż takie
proste tak odpowiadam to jest
los człowieczy cała historia
świata w tym bólu i ogniu

Blanca Varela

1926-2009, Perú

Media voz

la lentitud es belleza
copio estas líneas ajenas
respiro
             acepto la luz
bajo el aire ralo de noviembre
bajo la hierba sin color
bajo el cielo cascado y gris
             acepto el duelo
y la fiesta

no he llegado
no llegaré jamás
en el centro de todo está el poema
intacto sol
ineludible noche

sin volver la cabeza
merodeo su luz
             su sombra
animal de palabras
husmeo su esplendor
su huella
        sus restos
todo para decir
que alguna vez estuve
atenta desarmada
                                       sola
casi en la muerte
casi en el fuego

Trad. Ada Trzeciakowska

Półgłosem

Powolność jest pięknem
przepisuję te cudze wersy
oddycham
             przyjmuję światło
pod tym rzadkim listopadowym powietrzem
pod trawą bez koloru
pod rozbitym i szarym niebem
             przyjmuję żałobę
i święto

Nie dotarłam
nigdy nie dotrę
w centrum wszystkiego jest wiersz
nieskazitelne słońce
nieunikniona noc

nie obracając głowy
zagrabiam jego światło
             jego cień
zwierzę ze słów
węszę jego splendor
jego ślad
             jego resztki
wszystko po to by powiedzieć
że kiedyś byłam
czujna nieuzbrojona
                                        sama
prawie we śmierci
prawie w ogniu

Fotos propias

Eugenio Montale

1896-1981, Italia

Uno de los poemas escritos después de la muerte de la mujer del poeta, Drusilla Tanzi – la “Mosca” de sus poemas-, en 1963 a causa de una enfermedad degenerativa de la columna vertebral. Montale se casó con su musa y amiga en 1962, aunque la relación duró más de 30 años (Mosca estaba casada antes).

Xenia

Trad. Carlos Rispo

14

Dicen que la mía
es una poesía de no pertenencia.
Mas si era tuya, era de alguien:
de ti, que ya no eres forma, sino esencia.
Dicen que la poesía en su ápice
magnifica el Todo en fuga,
niegan que la tortuga
sea más veloz que el rayo.
Tú sola sabías que el movimiento
es lo mismo que la inercia,
que el vacío es lo lleno, que el azul limpio
es la más difusa de las nubes.
Así mejor entiendo tu largo viaje
aprisionada entre las vendas y los yesos.
Y sin embargo no me da sosiego
saber que nosotros, uno o dos, somos una sola cosa

Tłum. Hanna Cieśla

14

Mówią, że poezja moja
jest nieprzynależna.
Lecz skoro twoją, była przecież czyjąś;
twoją, która nie formą już jesteś, lecz esencją.
Mówią, że poezja najwznioślejsza to ta,
która sławi wieczne Przemijanie,
zaprzeczają, jakoby żółw
był szybszy od pioruna.
Ty jedna wiedziałaś, że ruch
nie różni się od bezruchu,
że pustka jest pełna, a jasność
jest najbardziej znaną z chmur.
W ten sposób lepiej rozumiem twoją długą podróż
uwięzionej w bandażach i gipsie.
A jednak nie daje mi spokoju ta myśl,
że razem czy oddzielnie jesteśmy tylko jednym.

Corsé de escayola de Frida Khalo.

14

Dicono che la mia
sia una poesia d’inappartenenza.
Ma s’era tua era di qualcuno:
di te che non sei più forma, ma essenza.
Dicono che la poesia al suo culmine
magnifica il Tutto in fuga,
negano che la testuggine
sia più veloce del fulmine.
Tu sola sapevi che il moto
non è diverso dalla stasi,
che il vuoto è il pieno e il sereno
è la più diffusa delle nubi.
Così meglio intendo il tuo lungo viaggio
imprigionata tra le bende e i gessi.
Eppure non mi dà riposo
sapere che in uno o in due noi siamo una sola cosa.

Transl. William Arrowsmith

14

They say my poetry
is one of nonbelonging.
But if it was yours, it was someone’s:
it was yours who are no longer form, but essence.
They say that poetry at its peak
glorifies the All in flight,
they say the tortoise
is no swifter than lightning.
You alone knew
that movement and stasis are one,
that the void is fullness and the clear sky
cloud at its airiest. So your long journey,
imprisoned by bandages and casts,
makes better sense to me.
Still, knowing we’re a single thing,
whether one or two, gives me no peace.

Adam Zagajewski

1945 – 2021 , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

La poesía es búsqueda de resplandor

La poesía es búsqueda de resplandor.
La poesía es un camino real
que más lejos nos lleva.
Buscamos resplandor en la hora gris,
al mediodía o en las chimeneas del alba,
incluso en el autobús, en noviembre,
cuando al lado dormita un viejo cura.

El camarero en el restaurante chino
rompe en llanto y nadie adivina por qué.
Quién sabe, quizás esto también es una búsqueda
igual como aquel instante a la orilla del mar,
cuando en el horizonte apareció un buque depredador
y se detuvo, quedó inmóvil largo rato.
Pero también, momentos de honda alegría

e incontables momentos de angustia.
Déjame ver, digo.
Déjame persistir, por favor.
Por la noche cae una lluvia fría.
En las calles y avenidas de mi ciudad
en silencio y con fervor trabaja la oscuridad.
La poesía es búsqueda de resplandor.

Fotos propias

Poezja jest poszukiwaniem blasku

Poezja jest poszukiwaniem blasku.
Poezja jest królewską drogą,
która prowadzi nas najdalej.
Szukamy blasku o szarej godzinie,
w południe lub w kominach świtu,
nawet w autobusie, w listopadzie,
kiedy tuż obok drzemie stary ksiądz.
 
Kelner w chińskiej restauracji wybucha płaczem
i nikt się nie domyśla, dlaczego.
Kto wie, może i to jest poszukiwaniem,
podobnie jak chwila na brzegu morza,
gdy na horyzoncie pojawił się drapieżny okręt
i zatrzymał się, znieruchomiał na długo.
A także momenty głębokiej radości
 
i niezliczone momenty niepokoju.
Pozwól mi zobaczyć, proszę.
Pozwól mi wytrwać, mówię.
Wieczorem pada zimny deszcz.
W ulicach i alejach mojego miasta
bezgłośnie i żarliwie pracuje ciemność.
Poezja jest poszukiwaniem blasku. 

Transl. Clare Cavanagh

Poetry searches for radiance

Poetry searches for radiance,
poetry is the kingly road
that leads us farthest.
We seek radiance in a gray hour,
at noon or in the chimneys of the dawn,
even on a bus, in November,
while an old priest nods beside us.

The waiter in a Chinese restaurant bursts into tears
and no one can think why.
Who knows, this may also be a quest,
like that moment at the seashore,
when a predatory ship appeared on the horizon
and stopped short, held still for a long while.
And also moments of deep joy

and countless moments of anxiety.
Let me see, I ask.
Let me persist, I say.
A cold rain falls at night.
In the streets and avenues of my city
quiet darkness is hard at work.
Poetry searches for radiance.