Robert Walser

1987-1956, Suiza

Más poemas en La nube habitada

Trad. Carlos Ortega

Serenidad

Desde que decidí
abandonarme al tiempo, siento en mí
un cálido sosiego.

Desde que decidí
burlarme de las horas y los días,
terminaron mis quejas.

Me he quitado la carga
de las culpas que tanto daño me hacen
con una frase clara:
quiera extinguirse o no,
el tiempo es el tiempo,
siempre encuentra a un valiente como yo
en el sitio de siempre.

Fotogramas y fotos del rodaje de El regreso de Andrey Zvyagintsev

Tłum. Ada Trzeciakowska

spokój

Odkąd zdałem się na czas
czuję, że rośnie we mnie,
ciepły, cudowny spokój.

Odkąd wyśmiewam otwarcie
dni i godziny
ustały moje żale.

I uwolniłem się od ciężaru
win, które przysporzyły mi bólu,
wypowiadając te słowa:
Czas to czas, choćby dobiegł końca,
zawsze znajdzie tak kogoś odważnego jak ja
w tym samym miejscu co zawsze.

Gelassenheit

Seit ich mich der Zeit ergeben,
fühl’ ich etwas in mir leben,
warme, wundervolle Ruh’.

Seit ich scherze unumwunden
mit den Tagen, mit den Stunden,
schließen meine Klagen zu.

Und ich bin der Bürd’ entladen,
meiner Schulden, die mir schaden,
durch ein unverblümtes Wort:
Zeit ist Zeit, sie mag entschlafen,
immer findet sie als braven
Menschen mich am alten Ort.

Leopoldo María Panero

1948-2014, España

LA CUÁDRUPLE FORMA DE LA NADA

Yo he sabido ver el misterio del verso
que es el misterio de lo que a sí mismo nombra
el anzuelo hecho de la nada
prometido al pez del tiempo
cuya boca sin dientes muestra el origen del poema
en la nada que flota antes de la palabra
y que es distinta a la nada que el poema canta
y también a esa nada en que expira el poema:
tres son pues las formas de la nada
parecidas a cerdos bailando en torno del poema
junto a la casa que el viento ha derrumbado
y ay del que dijo una es la nada
frente a la casa que el viento ha derrumbado:
porque los lobos persiguen el amanecer de las formas
ese amanecer que recuerda a la nada;
triple es la nada y triple es el poema
imaginación escrita y lectura
y páginas que caen alabando a la nada
la nada que no es vacío sino amplitud de palabras
peces shakespearianos que boquean en la playa
esperando allí entre las ruinas del mundo
al señor con yelmo y con espada
al señor sin fruto de la nada.
Testigo es su cadáver aquí donde boquea el poema
de que nada se ha escrito ni se escribió nunca
y ésta es la cuádruple forma de la nada.

Collage propio a partir de un cuadro de Teresa Ramón

Tłum. Ada Trzeciakowska

POCZWÓRNA POSTAĆ NICOŚCI

Tak oto postrzegam tajemnicę wiersza
będącego tajemnicą tego, co samo się określa
haczykiem z nicości
obiecanym rybie czasu,
której bezzębna gęba ukazuje początki wiersza
w nicości unoszącej się przed słowem
i odmiennej od nicości sławionej przez wiersz
a także od tej nicości, w której wiersz dogorywa:
trzy zatem są postaci nicości
podobne wieprzom tańczącym wokół wiersza
tuż obok domu powalonego przez wiatr
i biada temu, kto powiedział, że nicość jest jedna
przed domem powalonym przez wiatr:
bo wilki idą w ślad za świtem form
świtem przypominającym nicość;
potrójna jest nicość i potrójny jest wiersz
zapisana wyobraźnia i lektura
i strony, które opadają opiewając nicość,
nicość nie będącą pustką, lecz amplitudą słów
Szekspirowskie ryby konające na plaży
oczekujące tam wśród zgliszczy świata
na pana z hełmem i mieczem
władcę nicości bez owocu.
Świadkiem jego ciało tu, gdzie kona,
że nic nigdy nie zostało napisane
i taka właśnie jest poczwórna postać nicości.

Robert Walser

1987-1956, Suiza

Más poemas en La nube habitada

Trad. Carlos Ortega

ved

¿Me veis yendo por los prados
de niebla ajados y yertos?
Siento nostalgia de casa,
adonde nunca he llegado,
y no tengo la esperanza
de alcanzarla alguna vez.
Hacia esa intocada casa
llevo la nostalgia siempre
viva, no como este prado
yerto y marchito de niebla.
¿Me veis yendo con mi miedo?

Fotograma de El caballo de Turin de Béla Tarr; Nostalghia de Andréi Tarkovsky; grabado de Karl Walser

Tłum. Ada Trzeciakowska

Zobaczcie

Czy widzicie jak błąkam się po łąkach,
martwych i skostniałych od mgły?
Noszę w sobie tęsknotę za domem,
za domem, do którego nigdy nie dotarłem,
i nie mam nadziei że kiedykolwiek
uda mi się go dosięgnąć.
Do takiego domu, jeszcze nigdy nie tkniętego,
noszę w sobie tęsknotę, co nigdy nie
umiera, tak jak umiera ta łąka,
skostniała i martwa od mgły.
Czy widzicie, jak z lękiem po niej błądzę?

Transl. Daniele Pantano

See you

You do see me crossing the meadow
stiff and dead from the mist?
I long for that home,
that home I’ve never had,
and without any hope
that I’ll ever be able to reach it.
For such a home, never touched,
I carry that longing that will
never die, like that meadow dies
stiff and dead from the mist.
You do see me crossing it, full of dread?

SEHT IHR

Seht ihr mich über Wiesen ziehn,
die steif und tot vom Nebel sind?
Ich habe Sehnsucht nach dem Heim,
dem Heim, noch nie von mir erreicht,
und auch von einer Hoffnung nicht
berührt, daß ich es jemals kann.
Nach solchem Heim, noch nie berührt,
trag’ ich die Sehnsucht, nimmermehr
stirbt sie, wie jene Wiese stirbt,
die steif und tot vom Nebel ist.
Seht ihr mich angstvoll drüber ziehn?

Robert Walser

1987-1956, Suiza

Más poemas en La nube habitada

Trad. Carlos Ortega

CRUDO INVIERNO

En la ventana se hunden esas flores
delicadas, inmensamente tiernas;
la luna amarillenta como una enorme lágrima
cuelga desde el jardín de espesa bruma.

Un jardín es el mundo, en el que ahora
todo placer ha muerto,
y cielo y voz se pudren. Son las flores
su sentido pasmado en la ventana.

Por los blancos tejados,
por los campos que siempre están tan blancos,
la luna va llorando, por las estancias donde
los hombres o son locos o son sabios.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Głęboka ZIMA

W okienne szyby wtopione są
te tkliwe, nieskończenie delikatne
kwiaty, jak wielka łza
zwisa z zamglonego ogrodu żółty księżyc.

Jest to ogród, świat, w którym
wszelka żądza już obumarła,
a głos i niebo zgniły.
Szklane kwiaty to zmrożone zmysły i sens.

Nad morzem białych dachów
nad polami, które tak samo białe są,
płacze księżyc, nawet w mroku pokojów
gdzie ludzie szaleńcami lub mędrcami są.

Tiefer Winter

In die Fensterscheiben sind jene
unendlich zärtlichen, zarten
Blumen gegraben, als große Träne
hängt der gelbe Mond aus dem Nebelgarten.

Das ist ein Garten, die Welt, worin
jetzt alle Wollust gestorben
und Laut und Himmel verdorben.
Die Fensterblumen sind der erstarrte Sinn.

Auf die vielen weißen Dächer
auf die Felder, die ebenso weiß sind,
weint der Mond, auch in Gemächer,
wo Menschen toll oder weis’ sind

Fernando Pessoa

1888-1935, Portugal

Trad. Jerónimo Pizarro

Escritos sobre genio y locura

Cuando observé en mí mismo la gradual y horrible diferenciación entre el mundo y yo, me percaté de que la diferencia entre los hombres y yo era mayor que nunca. Los afectos familiares—de mi familia hacia mí—se enfriaron, se convirtieron en una evidencia dolorosa frente a mi caluroso afecto por toda la humanidad. Un disgusto por la vida invadió mi espíritu; me volví hostil a las opiniones de los hombres, aunque amara al mismo tiempo a la humanidad.  Con el paso de los años advertí que un abismo aterrador se abría ante mí. Yo era un genio, reconocía la verdad, y comprendía también que, por ser un genio, era un loco. Para triunfar, según el doctor Reich, un hombre joven necesita tres cosas: geografía, historia y religión. En el lugar de «religión» pondría «fe», en el sentido de sinceridad.
Pero si, al decir triunfar, el doctor Reich quiere decir triunfar en el mundo, entonces debo afirmar que para esto se requieren tres cosas: falta de conciencia y de escrúpulos, brutalidad e interés. Todos estos rasgos llevan tan fácilmente del uno al otro, están conectados de una manera tan lógica, que podemos sintetizarlos en una palabra: criminalidad, o una tendencia en este sentido.

C. R. ANON

Tłum. Ada Trzeciakowska

Zapiski o geniuszu i szaleństwie

Obserwując u siebie stopniową i przerażającą odmienność między mną a światem, zdałem sobie sprawę, że różnica między mną a ludźmi jest większa niż kiedykolwiek. Rodzinne afekty w stosunku do mnie ostygły, stały się bolesnym świadectwem w konfrontacji z moimi gorącymi uczuciem do całej ludzkości. Niechęć do życia ogarnęła moją duszę, nabrałem wrogiego nastawienia do opinii ludzi, choć jednocześnie kochałem ludzkość.  Z upływem lat zdałem sobie sprawę, że otwiera się przede mną przerażająca otchłań. Byłem geniuszem, dostrzegałem prawdę i jednocześnie rozumiałem, że będąc geniuszem, jestem szaleńcem. Aby odnieść powodzenie, według dr Reicha, młody człowiek potrzebuje trzech elementów: geografii, historii i religii. W miejsce «religii» postawiłbym «wiarę», w rozumieniu szczerości.
Ale jeśli przez powodzenie dr Reich rozumie odniesienie powodzenia w świecie, to muszę przyznać, że do tego potrzebne są trzy przymioty: brak sumienia i skrupułów, brutalność i interesowność. Wszystkie te cechy tak łatwo prowadzą od jednej do drugiej, są tak logicznie powiązane, że można je podsumować jednym słowem: przestępczość, czy też skłonność w tym kierunku.

Sharon Olds

1943 – , Estados Unidos

Trad. Inés Garland e Ignacio Di Tullio

Estudio Bíblico: 71 a.C.

Después de derrotar a la armada de Espartaco
Marco Licinio Craso
crucificó 6000 hombres.
Eso dicen los documentos,
como si hubiera clavado los 18.000
clavos él mismo. Me pregunto cómo
se sintió, ese día, si salió a la intemperie
entre ellos, si caminó por esos bosques
humanos. Creo que se quedó en su tienda
y bebió, y quizás copuló,
oyendo las canciones en su honor,
la sintonía de instrumentos de viento
que estaba haciendo él de una sola vez,
elevado a la potencia de seis mil.
Y quizás se asomó, a veces,
para ver las filas de instrumentos,
su huerto, la tierra erizada con eso
como si un parche en su cerebro le picara
y ésta fuera su manera de rascarse
directamente. Quizás le dio placer,
y un sentido de equilibrio, como si hubiera sufrido,
y ahora encontrara una compensación,
y una voz. Hablo como un monstruo,
alguien que hoy en día ha pensado largamente
en Craso, en su éxtasis por no sentir nada
cuando otros sienten
tanto, su ardiente levedad de espíritu
por ser libre de caminar por ahí
mientras otros son crucificados sobre la tierra.
Puede haber sido el día más feliz
de su vida. Si se hubiera cortado
la mano con una copa de vino, dudo que hubiera
tomado conciencia de lo que estaba haciendo.
Es aterrador pensar en él que ve de repente
lo que él era, pensar que corre
hacia afuera, para tratar de bajarlos,
un hombre para salvar 6000.
Si hubiera podido bajar uno,
y verle los ojos cuando el nivel de dolor
caía como en un vuelo repentino hacia el placer,
¿no habría eso abierto en él
el terror feroz de entender al otro? Pero entonces habría tenido
5999
más. Posiblemente casi nunca
pasa, que un Marco Craso
tome conciencia. Creo que durmió, y se despertó
al sueño de su conciencia, levantó la abertura de su carpa
y miró lentamente hacia afuera, a los susurros y crujidos
de su prado viviente —suyo, como un órgano
externo, un corazón.

Obra de Eugeniusz Get Stankiewicz (1976) Hazlo tú mismo

Tłum. Ada Trzeciakowska

Studia biblijne: 71 p.n.e

Po tym jak Marcus Licinius Crassus
pokonał armię Spartakusa,
ukrzyżował 6,000 ludzi.
Tak mówią zapiski,
jak gdyby sam wbił 18 000
gwoździ. Zastanawiam się, jak
czuł się tego dnia, czy wyszedł na zewnątrz
do nich, czy przechadzał się po tym ludzkim
lesie. Myślę, że został w namiocie
i pił, może kopulował,
słysząc pieś śpiewaną dla niego,
dostrajał drewniane flety,
zdalnie, do mocy sześciu tysięcy.
Może czasem zerkał na zewnątrz,
na szpalery instrumentów,
swój sad, ziemię nim porośniętą,
jak gdyby swędział go plaster w mózgu,
a to był sposób na podrapanie się
własnymi rękami. Może sprawiało mu to przyjemność,
i dawało poczucie równowagi, jak gdyby do tej pory cierpiał,
a teraz powetował sobie za krzywdę, znalazł
dla niej wyraz. Mówię jak potwór,
jak ktoś, kto dziś długo myślał
o Krassusie, jego ekstazie w odczuwaniu
pustki, podczas gdy pozostali czuli
tak wiele, jego gorącej lekkości ducha,
cieszeniem się swobodą ruchu,
podczas gdy inni przygwożdżeni tkwili nad ziemią.
To mógł być najszczęśliwszy dzień
w jego życiu. Gdyby nagle skaleczył się
w rękę kielichem wina, wątpię, by ocknął się i
zdał sobie sprawę z tego, co robi.
Przerażająca jest myśl o tym, że nagle
widzi, czym się stał, myśl o tym, że wybiega
na zewnątrz i stara się ich zdjąć,
jeden człowiek ratujący 6000.
Gdyby mógł opuścić chociaż jednego,
zobaczyć jego oczy, gdy poziom bólu
spadł jak nagły skok w przyjemność,
czy to nie otworzyłoby go na
dziką grozę zrozumienia
drugiego człowieka? Ale wtedy miałby
5,999
do zdjęcia. Jest mało prawdopodobne,
by Marcus Krassus się obudził. Myślę, że się zdrzemnął, i obudzono go
do jego snu, który stał się rzeczywistością, uniósł wtedy rąbek zasłony,
stanął i zapatrzył się na szumiące, skrzypiące
żywe pole – swoje własne, niczym zewnętrzny
organ, serce.

BIBLE STUDY: 71 B.C.E

After Marcus Licinius Crassus
defeated the army of Spartacus,
he crucified 6,000 men.
That is what the records say,
as if he drove in the 18,000
nails himself. I wonder how
he felt, that day, if he went outside
among them, if he walked that human
woods. I think he stayed in his tent
and drank, and maybe copulated,
hearing the singing being done for him,
the woodwind-tuning he was doing at one
remove, to the six-thousandth power.
And maybe he looked out, sometimes,
to see the rows of instruments,
his orchard, the earth bristling with it
as if a patch in his brain had itched
and this was his way of scratching it
directly. Maybe it gave him pleasure,
and a sense of balance, as if he had suffered,
and now had found redress for it,
and voice for it. I speak as a monster,
someone who today has thought at length
about Crassus, his ecstasy of feeling
nothing while so much is being
felt, his hot lightness of spirit
in being free to walk around
while other are nailed above the earth.
It may have been the happiest day
of his life. If he had suddenly cut
his hand on a wineglass, I doubt he would
have woken up to what he was doing.
It is frightening to think of him suddenly
seeing what he was, to think of him running
outside, to try to take them down,
one man to save 6,000.
If he could have lowered one,
and seen the eyes when the level of pain
dropped like a sudden soaring into pleasure,
wouldn’t that have opened in him
the wild terror of understanding
the other? But then he would have had
5,999
to go. Probably it almost never
happens, that a Marcus Crassus
wakes. I think he dozed, and was roused
to his living dream, lifted the flap
and stood and looked out, at the rustling, creaking
living field—his, like an external
organ, a heart.

Theodore Roethke

1908-1963, Estados Unidos

Trad. Alberto Girri

En un oscuro tiempo

En un oscuro tiempo, el ojo empieza a ver,
Encuentro mi sombra en la sombra que se adensa;
Escucho mi eco en los ecos del bosque,
Señor de la naturaleza llorando ante un árbol.
Vivo entre la garza y el abadejo,
Bestias del monte y serpientes de las cuevas.

¿Qué es la locura sino nobleza de alma
Irreductible a las circunstancias? ¡El día arde!
Conozco la pureza de la desesperación pura.
Mi sombra clavada a un muro sudoroso.
Ese lugar entre las rocas, ¿es una caverna
O un sendero tortuoso? El borde es cuanto tengo.

¡Una incesante tormenta de correspondencias!
¡Una noche rebosante de pájaros, una luna desgarrada,
Y la medianoche que regresa en pleno día!
El hombre va muy lejos para hallarse a sí mismo:
Muerte del yo en una larga noche sin lágrimas,
Todas las formas naturales irradiando luz inhumana.

Oscura, mi oscura luz y oscurecido mi deseo.
Mi alma, como alguna enloquecida y caliente mosca de verano que
Permanece zumbando en el umbral ¿Cuál yo es yo?
Me elevo fuera de mi miedo de hombre arruinado.
La mente entra en sí misma y Dios en la mente
Y uno es Uno, libre en el viento de lágrimas.

Fotografías de Kevin Horan

Tłum. Stanisław Barańczak

W ciemny czas

W ciemny czas wzrok powraca, oko znów postrzega,
Własny cień napotykam w coraz głębszym mroku;
Własne echo rozróżniam w echach lasu wokół –
Ja, korona stworzenia, płaczę u stóp drzewa.
Żyję pomiędzy czaplą a czyżem; pomiędzy
Szczytem orłów i kozic a jaskinią węży.

Czym jest szaleństwo, jeśli nie godnością, z którą
Dusza nie godzi się na świat, na sytuację?
Pożar dnia! Wiem, jak czyste są czyste rozpacze,
Mój cień bywał przyparty do spotniałych murów.
Ta skalna okolica – czy w niej jaskiń cienie,
Czy kręta ścieżka? Krawędź – oto moje mienie.

Morze odpowiedniości, w nieprzerwanym sztormie!
Po brzegi pełna ptaków noc, księżyc chropawy,
Północ, powracająca w biały dzień! Do prawdy
O sobie człowiek dąży długo i opornie –
Poprzez konanie «ja» pod suchym okiem nocy,
Przez blask nieziemski z wszystkich ziemskich form bijący.

Mrok, mrok jest w moim świetle, a głębsze żądz mroki.
Dusza, jak mucha wściekła od upału, jeszcze
Bzyczy u szyby, trąca szkło. Który ja jestem
Mną? Upadły, podźwigam się z kałuży trwogi.
Myśl wnika w siebie, Bóg w myśl; Pojedyńczość z wolna
Staje się Pojednaniem, w rwącym wietrze wolna.

In a dark time

In a dark time, the eye begins to see,
I meet my shadow in the deepening shade;
I hear my echo in the echoing wood–
A lord of nature weeping to a tree,
I live between the heron and the wren,
Beasts of the hill and serpents of the den.

What’s madness but nobility of soul
At odds with circumstance? The day’s on fire!
I know the purity of pure despair,
My shadow pinned against a sweating wall,
That place among the rocks–is it a cave,
Or winding path? The edge is what I have.

 A steady storm of correspondences!
A night flowing with birds, a ragged moon,
And in broad day the midnight come again!
A man goes far to find out what he is–
Death of the self in a long, tearless night,
All natural shapes blazing unnatural light.

Dark, dark my light, and darker my desire.
My soul, like some heat-maddened summer fly,
Keeps buzzing at the sill. Which I is I?
A fallen man, I climb out of my fear.
The mind enters itself, and God the mind,
And one is One, free in the tearing wind.

Randall Jarell

1914-1965, EE.UU.

Trad. Raúl Racedo

La muerte del artillero de la cúpula blindada

Desde el sueño de mi madre caí en el Estado,
y me encorvé en su vientre
hasta que mi mojada piel se heló.
A seis millas de tierra, separado
de su sueño de vida,
me desperté ante una negra barrera antiaérea
y la pesadilla de los caza.
Cuando morí me lavaron de la torreta
con una manguera.

Tłum. Michał Sprusiński

Śmierć strzelca z wieżyczki bombowca

Wprost ze snu matki wpadłem w Państwo; w jego brzuchu
Kuliłem się, aż mokrą sierść oszklił mi całkiem
Lód. Sześć mil ponad ziemią, śnionym przez nią życiem,
Zbudził mnie czernią ostrzał i koszmar myśliwców.
Po śmierci wypłukali mnie z wieżyczki szlauchem.

Fotograma de la maravillosa A vida y muerte (1946) de Michael Powell y Emeric Pressburger 

The death of the ball turret gunner

From my mother’s sleep I fell into the State,
And I hunched in its belly till my wet fur froze
Six miles from earth, loosed from its dream of life,
I woke to black flak and the nightmare fighters.
When I died they washed me out of the turret with a hose.

Alda Merini

1931-2009, Italia

Trad.  Gina Saraceni

Carta de amor

Escribe una carta de amor solamente
que tenga la semilla de un gran suspiro
y después olvídala en la memoria
para que yo la pueda escuchar.
De noche, cuando duermes,
aunque tú no lo sabes, vengo a buscarte:
mi límite frío de sueño
se compagina con el tuyo,
vivimos sobre dos desiertos
que al atardecer se transforman en colinas
y desnudo mis senos en la noche
ansiosa de que tú los mires.

Tłum. Ada Trzeciakowska

List miłosny

Napisz tylko miłosny list
z zalążkiem głębokiego westchnienia
a potem do zapomnienia go wrzuć
bym usłyszeć go mogła.
Nocą, gdy śpisz
nieświadomy, przychodzę po ciebie:
zimne krawędzie mojego snu
nachodzą na twoje,
i oto żyjemy na dwóch pustyniach,
co o zmierzchu stają się wzgórzami
a ja wtedy piersi obnażam,
chcę tylko byś patrzył.

Fotografías de Kansuke Yamamoto (gracias a Dantébéa)

Leopoldo María Panero

1948-2014, España

*El poema inspirado en un relato corto de Franz Kafka del que también bebe Miguel Morey en su novela-ensayo (Premio Ensayo 1994) del mismo título. (Escribe Morey: ««Cuando el apache toma el camino de la guerra todo cambia -su conciencia se vuelve aun más escrupulosa, su modo de sentir el peso de la vida es distinto: está en guerra. Cabalga de otro modo y de otro modo escoge los senderos. Es como si fuera otro. Habita la mirada de otra forma y de otra forma escoge las palabras que nombran lo que ahora tiene importancia. El rayo anuncia lo que aun se debe cumplir y el trueno lo que ya ha pasado -pero él debe conocer ese instante preciso en el que hay que gritar: Ahora. Así lo explica el jefe Gerónimo. Más aquí)

Deseo de ser piel roja

La llanura infinita y el cielo su reflejo.
Deseo de ser piel roja.
A las ciudades sin aire llega a veces sin ruido
el relincho de un onagro o el trotar de un bisonte.
Deseo de ser piel roja.
Sitting Bull ha muerto: no hay tambores
que anuncien su llegada a las Grandes Praderas.
Deseo
de ser piel roja.
El caballo de hierro cruza ahora sin miedo
desiertos abrasados de silencio.
Deseo de ser piel roja.
Sitting Bull ha muerto y no hay tambores
para hacerlo volver desde el reino de las sombras.
Deseo de ser piel roja.
Cruzó un último jinete la infinita
llanura, dejó tras de sí vana
polvareda, que luego se deshizo en el viento.
Deseo de ser piel roja.
En la Reserva no anida
serpiente cascabel, sino abandono.
DESEO DE SER PIEL ROJA.
(Sitting Bull ha muerto, los tambores
lo gritan sin esperar respuesta.)

Imágenes de archivo del jefe de los sioux, Sitting Bull (Tatanka Iyotanka en lakota, 1831-1890), su primera tumba y cabaña en la zona del Grand River.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Stać się Indianinem

Nieskończona równina a niebo jej odbiciem.
Stać się Indianinem.
Do miast bez powietrza dociera czasem bezszelestnie
rżenie kułana lub kłus bizona.
Stać się Indianinem.
Siedzący Byk odszedł: nie takich bębnów
które by obwieścić mogły jego przybycie na Wielkie Równiny.
Stać się
Indianinem.
Żelazny koń bez lęku teraz przecina
spalone pustynie ciszy.
Stać się Indianinem.
Siedzący Byk odszedł: nie takich bębnów
które by przywołać go mogły z krainy cieni.
Stać się Indianinem.
Przeciął ostatni jeździec nieskończoną
równinę, zostawił za sobą zwykły
obłok kurzu, który zaraz rozwiał wiatr.
Stać się Indianinem.
W Rezerwacie nie grzechotnik,
się zalągł, lecz porzucenie.
STAĆ SIĘ INDIANINEM.
(Siedzący Byk odszedł: bębny
wzywają go nie czekając na odpowiedź.)

Caballos por Mark English

Crea tu sitio web con WordPress.com
Primeros pasos
A %d blogueros les gusta esto: