Zbigniew Herbert

1924-1998, Polonia

Trad. Xaverio Ballester

Otoño justiciero

Los árboles de este otoño por fin están tranquilos. Están todo el tiempo cubiertos de un duro y algo despectivo verdor sin una sombra de amarillo, sin un grano de rojo en sus hojas. La hierba es densa, fuertemente hincada en la piel de la tierra y en nada recuerda al pelaje de animales viejos. Las rosas intactas hacen rodar sus cálidos planetas alrededor de insectos inmóviles y delgados como lunas.
Solo los monumentos sienten este otoño como el más dramático por ser el último. Los pedestales carcomidos son muestra de la fugacidad de los constructores de imperios. Desmorónanse alas de ángeles y penachos de almirantes. La agrietada frente del filósofo aparta el terrible vacío de los pasos destrozados. Allí donde estaba el dedo índice del profeta, aho­ra flota una pequeña arañita agarrada al veranillo de San Martín.
Enamorados ya encanecidos pasean bajo los árboles eternos por una senda cubierta con los palitos de los deditos crujientes de dioses y Cé­sares.

Foto propia

Jesień sprawiedliwa 

Tej jesieni drzewa nareszcie mają spokój. Stoją cały czas w twardej nieco pogardliwej zieleni ani cienia żółci, ani ziarna czerwieni w liściach. Trawa jest gęsta, mocno wbita w skórę ziemi i niczym nie przypomina sierści starych zwierząt. Nietknięte róże toczą swoje rozgrzane planety wokół nieruchomych i chudych jak księżyce owadów.
Tylko pomniki przeżywają jesień tym tragiczniejszą, że już ostatnią. Spróchniałe cokoły ukazują nietrwałość budowniczych imperium. Sypią się skrzydła aniołów i pióropusze admirałów. Pęknięte czoło filozofa odstawia przeraźliwą pustkę rozbitych naczyń. Tam gdzie był palec wskazujący proroka płynie teraz mały pajączek uczepiony babiego lata.
Siwi zakochani idą pod wiecznymi drzewami ścieżką zasypaną chrupkimi paluszkami bogów i cezarów.

Gilles Deleuze

1925-1995, Francia

Trad. José Vázquez Pérez

Mil mesetas (frag. cap. VIII)

¿Cuáles son tus parejas, cuáles son tus dobles, cuáles son tus clandestinos, y sus combinaciones? Cuando uno le dice al otro: ama en mis labios el sabor del whisky como yo amo el destello de locura en tus ojos, ¿qué líneas están componiendo o, al contrario, volviéndolas incomponibles? Fitzgerald: “Quizá el cincuenta por ciento de nuestros amigos y parientes os dirán de buena fe que mi inclinación a la bebida ha vuelto loca a Zelda, la otra mitad os aseguraría que su locura es la que me ha empujado a la bebida. Ninguno de esos juicios significaría gran cosa. Esos dos grupos de amigos y parientes dirían unánimemente que cada uno de nosotros estaría mucho mejor sin el otro. Lo irónico del asunto es que nunca en nuestra vida hemos estado tan desesperadamente enamorados uno del otro. Ella ama el alcohol en mis labios. Yo venero sus más extravagantes alucinaciones”. ” Al final, nada tenía verdaderamente importancia. Nos hemos destruido. Pero con toda honestidad, nunca he pensado que nos hayamos destruido recíprocamente”.

Mi videoreflexión o videocita basada en este fragmento de Mil mesetas

Tłum. Sławomir Królak, Piotr Laskowski, Mateusz Janik

Tysiąc plateau (frg. roz. VIII)

Czym są twoje pary, twoje dwójki, twoje tajemnice i czym są ich mieszanki? Kiedy jedna osoba mówi do drugiej: kocham smak whisky na wargach tak, jak kocham błysk szaleństwa w twoich oczach, jakimi liniami są te osoby w procesie składania, czy też przeciwnie, czynienia nieskładalnym? Fitzgerald: „Jakieś pięćdziesiąt procent naszych przyjaciół i krewnych powie wam, w dobrej wierze, że to moje picie doprowadziło Zeldę do obłędu; druga połowa będzie zapewniać, że piję z powodu jej szaleństwa. Żaden z tych sądów nie ma większego znaczenia. I jedni, i drudzy stwierdzają oto jednogłośnie, że każde z nas miałoby się o wiele lepiej bez drugiego. Ironia polega na tym, że nigdy w całym naszym życiu nie byliśmy bardziej w sobie zakochani. Ona kocha alkohol na moich ustach. Ja uwielbiam jej najbardziej ekstrawaganckie halucynacje”. „Ostatecznie nic nie jest naprawdę ważne. Zniszczyliśmy się. A jednak, doprawdy, nigdy nawet nie pomyślałem, że zniszczyliśmy jedno drugie”.