Linda Gregg

1942-2019, EE.UU.

Trad. Ada Trzeciakowska

Verano en un pueblo

Cuando los hombres me dejan
me dejan en un lugar hermoso.
Siempre es el final del verano.
Cuando pienso en ellos ahora,
pienso en el lugar.
Y en ser feliz sola después.
Esta vez es en Clinton, Nueva York.
Nado en la piscina pública
a las seis, cuando los demás
se ha ido a casa.
El cielo es gris, el aire es caliente.
De vuelta camino por el césped recién cortado
amando el olor y las casas
tan completamente que mi corazón se queda vacío.

Fotografías de Nadev Kander

Tłum. Ada Trzeciakowska

Lato w małym mieście

Kiedy mężczyźni mnie opuszczają,
zostawiają mnie w pięknym miejscu.
Zawsze jest to późne lato.
Kiedy teraz o nich myślę,
myślę o tym miejscu.
I o tym, że potem jestem szczęśliwa sama.
Tym razem jest to Clinton, Nowy Jork.
Pływam w publicznym basenie
o szóstej, kiedy inni ludzie
poszli do domu.
Niebo jest szare, powietrze gorące.
Idę z powrotem przez skoszony trawnik
kochając zapach i domy
tak całkowicie, że moje serce staje się puste.

Summer in a Small Town

When the men leave me,
they leave me in a beautiful place.
It is always late summer.
When I think of them now,
I think of the place.
And being happy alone afterwards.
This time it’s Clinton, New York.
I swim in the public pool
at six when the other people
have gone home.
The sky is gray, the air is hot.
I walk back across the mown lawn
loving the smell and the houses
so completely it leaves my heart empty.



Linda Gregg

1942-2019, EE.UU.

Trad. Ada Trzeciakowska

Música de noche

Desde lo alto de la montaña donde está su hogar
ve los paisajes deslizarse. Primero hay que bajar
y luego subir hacia el monasterio. Seguir descendiendo
hasta el círculo de criba de viento y una granja
donde una chica con su madre tiende la ropa.
A lo lejos hay un pequeño puerto donde
la orilla toca el agua. Ella, entumecida,
ve con claridad el sufrimiento en este mundo.
Piensa en los bandidos y los soldados quienes
regresan a los lugares que han destruido.
Quienes plantan árboles, construyen muros
y tocan música en la plaza del pueblo cada noche,
convencidos de que las madres de los niños que mataron
y las mujeres que violaron saldrán al final
de las casas blancas en sus vestidos negros
para sentarse con sus hijos y los ancianos.
Escucharán la música con ojos indescifrables.

Fotogramas de Cold Mountain de Anthony Minghella (2003)

Tłum. Czesław Miłosz

Muzyka nocą

Dom jej na górze, stamtąd ogarnia
te krajobrazy. Idzie się w dół
i potem w górę do klasztoru. Niżej, w bok,
klepisko dla młocki, wiejski dom, dziewczyna
z matką rozwieszające bieliznę.
Jest też malutki port, tam gdzie brzeg
dotyka wody. Czuje odrętwienie,
bo widzi jasno nieszczęście w tym świecie.
Myśli o bandytach i żołnierzach, jak wracają
do miejsc, które niedawno zniszczyli,
jak sadzą drzewa, budują mury, grają
na placu wioski każdego wieczora,
pewni, że matki chłopców, których zamordowali,
i kobiety, które zgwałcili, wyjdą wreszcie
z białych domów w swoich czarnych strojach
i zasiądą — one, ich dzieci i starcy –
żeby słuchać muzyki i patrzeć nieczytelnymi oczami.

Night Music

She sits on the mountain that is her home
and the landscapes slide away. One goes down
and then up to the monastery. One drops away
to a winnowing ring and a farmhouse where a girl
and her mother are hanging the laundry.
There’s a tiny port in the distance where
the shore reaches the water. She is numb
and clear because of the grieving in that world.
She thinks of the bandits and soldiers who
return to the places they have destroyed.
Who plant trees and build walls and play music
in the village square evening after evening,
believing the mothers of the boys they killed
and the women they raped will eventually come
out of the white houses in their black dresses
to sit with their children and the old.
Will listen to the music with unreadable eyes.


Linda Gregg

1942-2019, EE.UU.

Trad. Carmen García del Potro

Es el surgir lo que me gusta

Mientras luche por flotar sobre el suelo
y fracase, hay razón para esta poesía.
En el respaldo de piedra del Trono Ludovisi, Venus
surge del agua. Levanta el rostro y los brazos
y las dos mujeres que saben del mundo
la ayudan a elevarse, cubriendo
al mismo tiempo su desnudez con un paño.
Es ese surgir lo que me gusta, de cualquier elemento
a otro más alto. Ella, del agua a la tierra;
yo, de la tierra al aire, como si tuviera alma.
Ayudada por oraciones y no por mujeres
(asciendo con todo mi encanto sexual), mirad mi cuerpo
bañado en la luz y el aire. Miradme subir como una llama,
como el sol, la luna, las estrellas, los pájaros, el viento. En la luz.
En la oscuridad. Pero nunca lo consigo. Me arrodillo
en este abril gris para ver si la flor del azafrán tiene olor.
Tengo que vivir con el sufrimiento y el deseo
de lo que se eleva y cae. El terrible chirrido ciego
de los engranajes contra nuestros cuerpos y nuestras vidas.

Fotografías de Sharon Tate por Walter Chappel. Trono Ludovisi (460 a. C., Roma)

Tłum. Ada Trzeciakowska

Wznoszenie zachwyca mnie

Dopóki walczyć będę, by unosić się nad ziemią
i ponosić porażki, ta poezja ma rację bytu.
W kamiennym oparciu Tronu Ludovisi, Wenus
wyłania się z wody. Uniesiona głowa i ramiona,
dwie kobiety znające dobrze reguły tego świata
pomagają jej wstać, zakrywając
jednocześnie jej nagość kawałkiem płótna.
Jak tak dalej pójdzie, ona, bogini piękna
i miłości, dosięgnie ziemi, na której stoję ja. Ona, z wody na ziemię;
ja, z ziemi w powietrze, jakbym miała duszę.
Wznoszenie się zachwyca mnie, nieważne skąd, byleby
sięgać wzwyż. Tak jak wznoszę się ja,
znalazłszy wsparcie w modlitwie a nie u kobiet,
w pełni zmysłowej okazałości, tylko spójrzcie na moje ciało
skąpane w świetle i powietrzu. Spójrzcie, pnę się w górę niczym płomień,
niczym słońce, księżyc, gwiazdy, ptaki, wiatr. W świetle.
W ciemności. Choć nigdy mi się nie to udaje. Opadam na kolana
w tym szarym kwietniu, sprawdzam czy rozchylony krokus pachnie
Muszę żyć w cierpieniu i pragnieniu
tego co wznosi się i upada. Straszliwy, ślepy zgrzyt
kół zębatych przeciw naszym ciałom i naszym życiom.

It Is the Rising That I Love

As long as I struggle to float above the ground
and fail, there is reason for this poetry.
On the stone back of the Ludovici throne, Venus
is rising from the water. Her face and arms
are raised, and two women trained in the ways
of the world help her rise, covering her
nakedness with a cloth at the same time.
If this continues, she, goddess of beauty
and love will have accomplished the earth
where I stand. She from water to land,
me from earth to air as if I had a soul.
It is the rising I love, in no matter what
element, to the one above. As I ascend, helped
by prayers and not by women, I say in all my
sexual glamor, see my body bathed in light and air.
See me rise like a flame, like the sun, moon,
stars, birds, wind. In light. In dark.
But I never achieve it. I get down on my knees
this grey April to see if open crocuses have a smell.
I must live in the suffering and desire of what
rises and falls. The terrible blind grinding
of gears against our bodies and lives.”


Agi Mishol

1947 – , Israel

* En palabras de Amos Oz: “Los poemas de Agi Mishol saben cómo contar una historia, cantar una canción y también bailar, todo al mismo tiempo. Me encantan sus maravillosas sorpresas, su tristeza sutil y exacta, esa manera misteriosa con la que hace que esa tristeza rebose alegría oculta”.

Trad. Adam Gai

Tłum. Ada Trzeciakowska

Agnes

Tal vez debieron cambiar mi nombre
y llamarme Ovina, Oveja o Cordera.
Sin pastor que me guíe
voy de aquí para allá en la pendiente
y me pastoreo a mí misma
en mi prado interior de tristeza serena
lanzo un balido
sólo cuando tengo algún mee que decir.
El pasto es verde
el gato calza calcetines blancos
y los árboles no se entrelazan
unos con los otros
Vestida de civil yo también sé
sacudir un mantel
escurrir un trapo de piso
y alzarme como la fachada de un edificio.

Agnes

Być może powinni byli zmienić mi imię
i nazywać mnie Jagniątkiem, Owcą, Baranką
Bez prowadzącego mnie pasterza
kręcę się w te i we w te po zboczu
i wypasam się sama
na mojej wewnętrznej łące łagodnego smutku
zabeczę czasem
tylko kiedy mam jakieś mee do powiedzenia.
Łąka jest zielona
kot nosi białe skarpetki
a drzewa nie przeplatają się
z innymi
W cywilnym ubraniu ja również potrafię
wytrzepać obrus
wykręcić ścierkę od podłogi
i wznosić się fasada jakiegoś budynku.

Agi (Agnes) Mishol a la derecha. La poeta hizo su servicio militar una central nuclear y fue cuando decidió estudiar literatura.

Minerva Margarita Villarreal

1957 – 20 XI 2019 , México

*** Dentro rompe

Dentro rompe la creciente
y salgo de las sombras
que se alojaron en mí
Mi animal huye por la montaña
Hacia allá salgo todos los días
empapada de oscuridad
y de regreso
ya que la luz declina
la nube divide y parte en dos al sol
Dos soles bañan lo perdido
Allá quedaron mis pies buscándolo
mis ojos
mi perdido animal
Pero nada serás
sin estos versos
convertidos en pájaros
en círculos
en pasos
que mis años alargan

Tłum. Ada Trzeciakowska

*** Wewnątrz wzbiera

Wewnątrz wzbiera przypływ
i wydostaję się spośród cieni
które schroniły się we mne
Moje zwierzę ucieka górami
W tamtą stronę udaję się każdego dnia
przesiąknięta ciemnością
a w drodze powrotnej
ponieważ światła ubywa
chmura dzielni i przedziela słońce na pół
Dwa słońca obmywają to co utracone
Tam pozostały stopy me poszukując go
moje oczy
moje utracone zwierzę
Lecz niczym będziesz
bez tych wersów
zmienionych w ptaki
w kręgi
w kroki
które moje lata wydłużają

Acuarelas de Fernando Zóbel (1924 – 1984)

Nuala Ní Dhomhnaill

1952 – , Irlanda

Trad. Ada Trzeciakowska

Mirando al hombre

Quítatelos,
Sucesivamente
Los pantalones y tu gastada
Camiseta,
Deja las gafas
En el estante
Al lado del peine
Y el pañuelo.
Luego atraviesa el cuarto
Pasa a mi derecha,
Acércate a la cama
Para que pueda viajar
Con mis ojos de arriba para abajo
A través de los valles oscuros de tu piel,
Que mi mirada acaricie
Esos maravillosos huesos.
Y sé paciente
Conmigo esta noche,
No sugieras cómo debemos hacerlo,
Relájate, entiende
Que frente la verdad desnuda
No soy capaz
De saciar la vista
Ni cerrar a cal y canto mis ojos.
Hombre de largas
Extremidades,
Anchos brazos
Y cintura estrecha.
Eres bello y masculino
Desde el cabello hasta los dedos de los pies,
Y con el sexo
en su sitio,
A ti se te debería venerar
En los lugares públicos
A ti se te deberían entregar
Los trofeos y los cheques.
Eres un modelo
Para la mano del artista.
Y ahora estás delante de mí
Solamente llevas tu piel y el reloj en la mano.

Tłum. Jerzy Jarniewicz

Patrząc na mężczyznę

Zdejmij je,
Po kolei,
Spodnie i znoszony
Szary podkoszulek,
Okulary połóż
Na półce
Obok grzebienia
I chusteczki.
Potem przejdź po podłodze
Po mojej prawej stronie,
Podejdź do łóżka,
Żebym mogła oczyma
Wędrować z góry na dół
Po ciemnych dolinach skóry,
Niech mój wzrok głaszcze
Te cudowne kości.
I bądź cierpliwy
Ze mną dziś wieczór,
Nie podpowiadaj, jak mamy to zrobić,
Rozluźnij się, zrozum,
Że wobec nagiej prawdy
Nie umiem
Zaspokoić wzroku
Ani zamknąć na spust oczu.
Mężczyzno, o długich
Kończynach,
Szerokich ramionach.
I wąskiej talii,
Jesteś piękny i męski
Od włosów po palce u stóp,
I z przyrodzeniem
Na właściwym miejscu,
Ciebie powinno się czcić
W miejscach publicznych,
Tobie powinno się wręczać
Trofea i czeki.
Jesteś modelem
Dla dłoni artysty.
Stoisz teraz przede mną
W samej skórze, z zegarkiem na ręce.

Fotogramas de El vientre del arquitecto de P. Greenaway y Te querré siempre de R. Rossellini

Mi montaje de correspondencias inspirado en la canción I love in your tragic beauty

Agi Mishol

1947 – , Israel

Trad. Ada Trzeciakowska

Transl. Lisa Katz

Ascensión

Cuando ascendí al cielo
y abrí la puerta con incertidumbre,
no me cegó ningún destello
ni los Reyes Magos aparecieron
solo un enorme Gran Pirineo, blanco y peludo
tumbado en un cojín, en el sitio de honor.
y en torno a él: todos los animales, hasta el más pequeño-

estaba allí el caniche de la protectora,
chucho perdido en la carretera a Rehovot
y otro abandonado en la estación de Javneh
y no solo ellos:

generaciones de gatos cuyos espíritus reanimó
el pienso Friskies que guardo en el coche,
cachorros encontrados en la playa,
una garza helada que calenté con el secador en invierno,
ratones que saqué de casa y devolví al campo
arañas que salvé de la escoba de la limpiadora,
el puercoespín al que quité las pulgas
con las pinzas,
todos ellos,
todos ellos estaban allí

la ternura del Gran Pirineo
y la misericordia en sus ojos
llenaron a los animales y el templo

ninguna palabra quedó en el mundo
todas
se fueron
se fueron

solamente mi amor reflejaba su amor
mi cabeza descansaba para siempre sobre su piel.

As I ascended to heaven

As I ascended to heaven
and opened the gate uncertainly,
no magi shone within
just a huge white furry Great Pyrenees
sprawling on a cushion in the place of honor,
and around him, all the animals, down to the last detail:

the poodle from the Humane Society was there
and the mongrel from the road to Rehovot
and the one abandoned in the Yavneh station
and not only these:

generations of cats whose spirits were refreshed
by the Friskies kit I keep in my car,
puppies from the coastal plain,
one frozen heron I fan-dried in winter.
mice I returned to the field from the house,
spiders I saved from the cleaning lady’s broom,
a porcupine whose fleas I removed
with a tweezer
all of them
all of them were there

the Great Pyrenees’ tenderness
and the mercy in his eyes
filled the animals and the temple

not one word remained in the world
all of them
passed away
passed away

and only my love quoted his love,
my head resting forever on his fur.

Tłum. Beata Tarnowska

Wniebowstąpienie

Kiedy wstąpiłam do nieba
i niepewnie otworzyłam bramę,
nie oślepił mnie żaden blask,
i zamiast skrzydlatych serafinów –
na poduszce, w honorowym miejscu,
leżał biały, kudłaty Owczarek,
a wokół niego –

pudel z przytułku dla niechcianych zwierząt,
kundel zabłąkany pod Rechowot
i ten porzucony na przystanku w Jawne
i jeszcze

pokolenia kotów, których dusze ożywiła
karma Kiti, jaką trzymam w samochodzie,
szczeniaki znalezione na plaży,
zziębnięta zimą czapla, którą ogrzałam suszarką,
myszy, które z domu wyniosłam na pole,
pająki uratowane od miotły sprzątaczki,
jeżozwierz, któremu usunęłam pchły
pincetą,
wszystkie zwierzęta,
wszystkie tam były

dobroć
i łaska z oczu Owczarka
spłynęły na zwierzęta i niebiański pałac

żadne słowo nie zostało na świecie
wszystkie
odeszły
odeszły

tylko moja miłość odbijała echem jego miłość
moja głowa spoczywała spokojnie na jego futrze.

Agi Mishol

1947 – , Israel

Trad. Ada Trzeciakowska

Transl. Shachar Beer

Nocturno

1
En casa
se almacena todo:
azúcar en el tarro,
pan
en la cesta de pan,
cuchillo en el cajón,
guiso en la olla,
espíritus malignos
en los pliegues de la cortina,
unas encima de otras
fundas de almohadas,
fundadas expectativas
bragas,
sujetadores
se almacena todo:
música en ranuras de los discos
una rata en el montículo
de artículos descartados.

2
Si ella se levantara de su cama
y abriera la nevera,
podrías ver su cara,
podrías ver su mirada
en el queso mirando desde detrás de sus agujeros,
pero en esa tenue luz,
vemos que está hambrienta
de una luz diferente,
no del azul parpadeante
de la televisión
ni del rojo que emite
el despertador
ni del neón de la luna
que reluce en la araña de luces de su alma.
Necesita
una luz diferente
aquella noche que la espera como un sillón de cuero negro
para tragársela.

3
No sin motivo estoy de pie,
inclinada sobre el fregadero
ocupando mi puesto
cantando
The Drunken Sailor

porque todo lo
que puede
deja el suelo:
el humo de la chimenea,
una oración,
saltos de alegría,

pero gente de la casa respira como un rebaño
durmiendo en sus habitaciones, dios, su pastor

y debajo de la casa aguas del abismo
y debajo del abismo
núcleo de fatiga fundido

Nocturne

1
In the house
everything is stored:
sugar in the jar,
bread
in the bread box,
knife in the drawer,
stew in the pot,
evil spirits
in the curtain folds,
one atop another
bedsheets
pillowcases
panties
bras,
everything is stored:
music in record furrows
a rat in the attic
of discarded items.

2
If she would rise from her bed
and open the fridge,
her face will appear,
her gaze will appear
in the cheese gazing back from its holes,
but in this dim light,
we see her gaping hunger
for a different light
and not the flickering blue
from the television
and not the red beaming
from the alarm clock
or the moon’s neon
glittering her heart’s chandelier.
Needs
a different light
in the night, waiting like a black leather chair
to swallow her.

3
It is not by chance that I stand at night
leaning over the sink
manning my post

singing away
a drifting rowboat
because everything
that can
leaves the ground:
chimney smoke,
a prayer,
leaps of joy

yet all in the house breathe like a flock
sleeping in their room, god is their shepherd

and under the house, ground water
and under the ground
molten core of fatigue.

Fotografías de Denise Grünstein

Nokturn

Tłum. Angelika Adamczyk i Justyna Radczyńska

1.
W domu
zgromadzone rzeczy:
cukier w słoiku,
chleb w koszu na chleb,
nóż w szufladzie,
jedzenie w garnku,
złe duchy
w fałdach firanek,
jedne na drugich
rzeczy do prania
i pragnienia,
majtki i staniki,
wszystko zgromadzone:
nawet muzyka w rowkach płyt,
i szczur na stercie
tylu niepotrzebnych rzeczy.

2.
Kiedy kobieta wstaje z łóżka
i otwiera lodówkę,
widać jej twarz,
widać jej spojrzenie,
gdy patrzą na nią dziury w serze,
w tym bladym świetle i widać też,
że jest głodna
innego światła,
nie niebieskości, co tańczy w telewizorze,
nie czerwieni wyzierającej z budzika,
nawet nie blasku księżyca,
który świeci w jej duszy jak neon.
Ona potrzebuje innego światła
w nocy, która czeka jak czarny, skórzany fotel
żeby ją połknąć.

3.
Nie ot tak sobie wstaję w środku nocy,
zajmuję swoje stanowisko
pochylona nad zlewem
śpiewam na głos
„Pijanego marynarza”

ponieważ wszystko
co może oddala się od ziemi:
dym z komina,
modlitwa,
człowiek skaczący ze szczęścia,

ale domownicy oddychają jak stado,
śpią w swoich pokojach – Boże, ich pasterzu
pod domem wody otchłani,
pod otchłanią
lawa zmęczenia.

Minerva Margarita Villarreal

1957 – 2019, México

*** Y al fondo la eternidad

Y al fondo la eternidad en el centro del parque
cuando los insectos y los árboles despiertan desde
                                                                        su luz
y ya el viento en el sueño no aúlla
Muchacho reverdecido por el agua
estás aquí dentro de mí y dentro de mis días acaricio
                                                                      tu rastro

Pastoral de Leonora Carrington (1950)

Tłum. Ada Trzeciakowska

***I w głębi wieczność

A w głębi wieczność w środku parku
kiedy owady i drzewa budzą się z jej
                                            światła
i już wiatr we śnie nie zawodzi
Pozieleniały od wody chłopcze
jesteś tu we mnie i z głębi mych dni pieszczę
                                                          twój ślad

Óscar Hahn

1938 – , Chile

Tractatus de sortilegiis

En el jardín había unas magnolias curiosísimas, oye
unas rosas re-raras, oh,
y había un tremendo olor a incesto, a violetas macho,
y un semen volador de picaflor en picaflor.
Entonces entraron las niñas en el jardín,
llenas de lluvia, de cucarachas blancas,
y la mayonesa se cortó en la cocina
y sus muñecas empezaron a menstruar.
Te pillamos in fraganti limpiándote el polen
de la enagua, el néctar de los senos, ¿ves tú?
Alguien viene en puntas de pie, un rumor de pájaros
pisoteados, un esqueleto naciendo entre organzas,
alguien se acercaba en medio de burlas y fresas
y sus cabellos ondearon en el charco
llenos de canas verdes.
Dime, muerta de risa, adónde llevas
ese panal de abejas libidinosas.
Y los claveles comenzaron a madurar brillosos
y las gardenias a eyacular coquetamente, muérete,
con sus dureza y blanduras y patas
y sangre amarilla, ¡aj!
No se pare, no se siente, no hable
con la boca llena
de sangre:
que la sangre sueña con dalias
y las dalias empiezan a sangrar
y las palomas abortan cuervos
y claveles encinta
y unas magnolias curiosísimas, oye,
unas rosas re-raras, oh.

La teta asustada de Claudia Llosa (2009)

Tłum. Ada Trzeciakowska

Tractatus de sortilegiis

W ogrodzie rosły najosobliwsze magnolie, czy słyszysz,
przedziwne róże, och,
i był też straszny zapach kazirodztwa, męskich okazów fiołka,
i spermy unoszącej się od kolibrem do kolibra.
Wówczas do ogrodu weszły dziewczyny,
pełne deszczu, białych karaluchów,
i majonez zwarzył się w kuchni
a ich nadgarstki zaczęły miesiączkować.
Przyłapaliśmy cię in fragranti strzepującą kwiatowy pył
z halki, nektar z piersi, czy ty widzisz?
Ktoś skrada się na palcach, zgiełk zdeptanych
ptaków, szkielet rodzący się wśród organzy,
ktoś zbliżał się pośród kpin i truskawek
a jej włosy zafalowały w kałuży
pełnej zazielenionych siwych włosów.
Powiedz mi, martwa ze śmiechu, dokąd zabierasz
plaster od lubieżnych pszczół.
A goździki rozpoczęły swoje połyskliwe dojrzewanie
zaś gardenie wyrzucały z kokieterią nasienie, obyś umarł,
wraz twoimi twardościami i tkliwościami i łapami
i żółtą krwią, aj!
Nie zatrzymuj się, nie siadaj, nie mów
z ustami pełnymi
krwi:
bo krew śni o daliach
a dalie zaczynają krwawić
i gołębie poroniły kruki
i brzemienne goździki
i najosobliwsze magnolie, czy słyszysz,
przedziwne róże, och.

Dies irae de C. T. Dreyer (1943)

Transl. Edith Grossman

Tractatus de sortilegiis

Listen, in the garden there were some very curious magnolias,
oh, some really strange roses,
and there was a tremendous smell of incest, of macho violets,
and semen flying from hummingbird to hummingbird.
Then the girls came into the garden,
full of rain, of white cockroaches,
and the mayonnaise separated in the kitchen
and their dolls began to menstruate.
We caught you in fraganti, see, cleaning the pollen
from your petticoat, the nectar from your breasts.
Someone is coming on tiptoe, a sound of trampled
birds, a skeleton being born among the organdy,
someone was approaching among the jokes and strawberries
and her hair full of green reeds
floated in the pool.
Tell me, dying of laughter, where are you taking
that honeycomb made by libidinous bees.
And the carnations began to ripen brilliantly
and the gardenias to ejaculate coquettishly, die,
with their hardness and softness and paws
and yellow blood, ah!
Don’t stop, don’t sit down, don’t speak
with your mouth full
of blood:
for your blood is dreaming of dahlias
and the dahlias are beginning to bleed
and the doves abort crows
and pregnant carnations
and listen, some very curious magnolias,
oh some really strange roses.