Charles Simic

1938 – , Serbia/ EE. UU

Trad. Martín López-Vega

Huérfanos de la eternidad

Una noche caminábamos tú y yo juntos.
La luna era tan brillante
que podíamos ver la senda entre los árboles.
Luego las nubes la escondieron
y tuvimos que tantear el camino
hasta que sentimos la arena bajo los pies desnudos
y escuchamos el rumor de las olas.

¿Recuerdas que me dijiste:
«Todo, fuera de este momento, es mentira»?
Nos desnudábamos en la oscuridad
al borde del agua
cuando arranqué el reloj de mi muñeca
y sin ser visto ni decir
nada, lo arrojé al mar.

Mi videopoema, adaptación del texto de Charles Simic

Tłum. Magda Heydel

Sieroty wieczności

Któregoś wieczoru na spacerze, ty i ja.
Księżyc był tak jasny,
Żeśmy widzieli ścieżkę pod drzewami.
Potem zakryły go chmury,
Więc dalej szliśmy po omacku,
Aż pod bosymi stopami poczuliśmy piasek
I usłyszeliśmy uderzenia fal.

Pamiętasz, że powiedziałaś:
«Poza tą chwilą wszystko jest kłamstwem»?
Rozbieraliśmy się w ciemności
Tuż nad samą wodą,
A ja zsunąłem z nadgarstka zegarek
I, niewidziany, nie mówiąc niczego
W odpowiedzi, cisnąłem go w morze.

Serie de fotogramas de la magnífico y oscuro “Fausto” de Alexander Sokurov (2011)

Eternity’s Orphans

One night you and I were walking.
The moon was so bright
We could see the path under the trees.
Then the clouds came and hid it
So we had to grope our way
Till we felt the sand under our bare feet,
And heard the pounding waves.

Do you remember telling me,
‘Everything outside this moment is a lie’?
We were undressing in the dark
Right at the water’s edge
When I slipped the watch off my wrist
And without being seen or saying
Anything in reply, I threw it into the sea.