Kazimierz Ratoń

1942-1982, Polonia

Jardines

Si en algún lugar hay jardines que no se pudran
Si en algún lugar hay esos jardines

Si en algún lugar hay pastos del alba inapagable
Si en algún lugar hay tales pastos

Si en algún lugar hay flores que no escondan la muerte
Si hay en algún lugar hay tales flores

Entonces llevadme a ellos
Llevadme a los lugares que ardan.

Collage propio

Ogrody

Jeśli gdzieś są ogrody które nie gniją
Jeśli gdzieś są takie ogrody

Jeśli gdzieś są trawy zorzy niegasnącej
Jeśli gdzieś są takie trawy

Jeśli gdzieś są kwiaty w których nie ma śmierci
Jeśli gdzieś są takie kwiaty

To zaprowadźcie mnie do nich
Zaprowadźcie do miejsc płonących.

Halina Poświatowska

1935-1967, Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

***

con las uñas clavadas en las palabras
digo – cómo te quiero
rojo serbal
de mi sangre
ajenjo empalidecido
de mi dolor
y el bosque bosque sombrío
impenetrable como la muerte

***

paznokciami wczepiona w słowa
mówię — jakże cię kocham
jarzębino czerwona
od krwi mojej
piołunie pobladły
od mojego bólu
i lesie lesie ciemny
nieprzebyty jak śmierć

Ilona Witkowska

1987 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

las cadenas de equivalencia hegemónicas

un perro resplandeciente dejó aquello con lo que jugaba
y yo pude hacer lo que quería, así que no hice mucho
tenía amor, lo tomaba como algo que había que tomar
estábamos de camino y el murciélago nos golpeó,
mi amor, desde dentro y ahora y siempre
los murciélagos nos golpean

Fotogramas de La Jetée (1962) de Chris Marker

hegemoniczne łańcuchy ekwiwalencji

lśniący piesek zostawił to, czym się bawił
a ja mogłam robić co chciałam, więc niewiele robiłam
miałam miłość, brałam ją jak coś co trzeba wziąć
byliśmy w drodze i nietoperz w nas uderzył,
kochanie, od środka i teraz i zawsze
nietoperze w nas biją


Ilona Witkowska

1987 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

perla de la corona de la realidad

beso la tierra bajo la que yaces.
los caracoles en la oscuridad estiran los cuernos.

(¿qué tal todo? ¿fluye de algún modo?)

montones de materia negra                  rodea por todos lados,
rizados por una ola                                    amenaza y alimenta

(¿de dónde los trae? ¿de qué rebota?)

Fotografía de Jerry Uelsmann (1934 -, EE.UU)

perła w koronie rzeczywistości

całuję ziemię, pod którą leżysz.
ślimaki w ciemności wyciągają czułki.

(jak to wszystko? płynie jakoś?)

hałdy czarnej materii     otacza z każdej strony,
zmarszczone falą            zagraża i żywi

(skąd niesie? od czego odbija?)


Ilona Witkowska

1987 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

CHAMPAIN WISHES AND CAVIAR DREAMS 1

No deberíamos engañaros: no todo es para todos
un recuerdo repentino del todo: nada seríamos el uno sin el otro

esta casa exquisitamente ardía
exquisitamente ardía esta casa
esta casa ardía exquisitamente

Adaptación de CHAMPAIN WISHES AND CAVIAR DREAMS 1, un texto breve y potente, de la poeta, guionista polaca Ilona Witkowska publicado en el poemario ¿Dónde están mis hijos? (2021). Ilona Witkowska, nació en 1987 y es una de la poetas más premiadas y alabadas actualmente. En el montaje he recurrido a varias secuencias de El Espejo (1975) de Andréi Tarkovsky. Música de Tamino Habibi.

CHAMPAIN WISHES AND CAVIAR DREAMS 1

nie ma się co czarować: nie wszystko jest dla wszystkich
nagłe wspomnienie o wszystkim: bylibyśmy niczym bez siebie

ten dom przepięknie płonął
przepięknie płonął ten dom
ten dom płonął przepięknie


Ilona Witkowska

1987 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

del candor

perros en Rincón de María aúllan bajito
los que nada perdieron no entienden la pérdida
acumulo con insistencia la luz para un día lluvioso:
para mí, para el chico quien diga: tenía pan, tenía peces
si te quedas mucho en silencio, vendrán a verte otros animales

Fotografía de Laura Makabresku

od naiwności

psy w Marysieńce cichutko wyją
ci, co nie utracili, nie rozumieją utraty
wytrwale zbieram światło na czarną godzinę –
dla siebie, dla chłopca, który powie: miałem chleba, miałem ryb
jeśli będziesz długo siedzieć w ciszy, przyjdą do ciebie inne zwierzęta


Roman Honet

1974 -, Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

limpieza de invierno

el muerto es un cuerpo en el que entra
Dios para echar un sueño. Lo rodea
una gélida noche de diciembre, lo envuelve
el tren parado en el campo, mujeres
con linternas en la frente -pequeños
cuadrados de latón y cristal temblando,
como si encerraran una libélula
o semillas-. de golpe rezos y aullidos
atraviesan las tinieblas, diáconos
del seminario traen respirador
y biblia. y plato, y cuchara,
y esponja. Nunca lo sabrán: el muerto es un cuerpo,
que ya está limpio. después de Dios
limpia la tierra, para eso la tiene.

Fotografías de René Greobli (1927, Suiza)

zimowe porządki

zmarły to ciało, w które wchodzi
bóg, żeby się przespać. otacza go
mroźna, grudniowa noc, owija
pociąg zatrzymany w polu, kobiety
z latarkami na czołach – małe
kwadraty z mosiądzu i szkła, trzęsące się,
jak gdyby miały w środku ważkę
lub nasienie. przez mrok
przechodzą naraz – modlitwy i wycie, diakoni
z seminarium niosą respirator
i biblię. i talerz, i łyżkę,
i gąbkę. nigdy się nie dowiedzą – zmarły to ciało,
które jest już czyste. po bogu sprząta
ziemia, od tego ją ma

Roman Honet

1974 -, Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Inspector de campos de urnas

persiguiendo a una mujer pasas por pasarelas
sobre torrentes de montaña, junto a los escaparates
de las tiendas de jardinería donde florecen
cerezos en diciembre. como un barco
que transporta pinturas sagradas en estado líquido
-aguardiente que quema los labios-. como si
ensillaras un hueso, arrancando a mordiscos
su impulso y curvatura
en el aire. cuando persigues a una muerta,
todo pasa a tu lado. tu gen
-error del micelio- incluso eso se ha quedado atrapado,
esa tierra que te tiene sujeto- enorme
y sucia tierra- no duele 

Obra de Katia Chausheva

inspektor pól urnowych

goniąc kobietę, mijasz kładki
ponad górskimi rzekami, sklepy
ogrodnicze, gdzie na wystawie
w grudniu zakwita krzew wiśni. jak statek
przewożący w płynie święte obrazy,
wódkę szczypiącą w usta. jakbyś
osiodłał kość, wygryzając
w powietrzu jej pęd
i krzywiznę. gdy ścigasz zmarłą,
wszystko mija ciebie. twój gen – błąd
grzybni – nawet to utknęło,
ta trzymająca cię ziemia – wielka,
brudna ziemia nie boli

Bronisław Maj

1953 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

***

Todo lo que era en realidad
ese instante -permaneció
en él-. No existe en ningún otro
ahora: esa noche y el camino a la estación,
nubes de cornejas sobre el parque, el apretón de manos
y ese tren que se estaba poniendo en marcha entonces.
Poco, muy poquito. Suficiente,
para -muchos años después- en un cuarto
vacío y frío taparse la boca con un puño mordido. Y
no gritar: por un tiempo prolongado, como un entendido. Describir:
la noche, la carretera, las nubes de cornejas y el tren, todo
que hubo. Lo demás no existe. Es
únicamente la memoria. Sólo mi
memoria, yo, lo indescriptible. 

Fotografía de Henri Cartier-Bresson

***

Wszystko, czym była naprawdę
ta chwila — pozostało
w niej. Nie istnieje w żadnym innym
teraz: tamten wieczór i droga na stację,
chmury wron nad parkiem, uścisk rąk
i tamten tylko wtedy ruszający pociąg.
Mało, bardzo mało. Starczy,
by wiele lat później w zimnym pustym
pokoju zatykać sobie usta pogryzioną pięścią. —
Nie krzyczeć: długo, ze znawstwem. Opisać:
wieczór, drogę, chmury wron i pociąg, wszystko,
co było. Reszta nie istnieje. To
tylko pamięć. Tylko moja
pamięć, ja, nie do opisania.

Marina Tsvietáieva

1892-1941, Rusia

Tłum. Ada Trzeciakowska

Insomnio

8

Negra como una pupila, como una pupila que aspira
La luz -te amo, mi noche sagaz-.

Dame una voz para cantarte, oh premadre
De los cantos, en tu mano llevas la brida de los cuatro vientos.

Convocándote, alabándote, soy solo
Una concha donde aún no ha cesado el ruido del océano.

¡Noche! ¡Ya he visto mucho las pupilas del hombre!
¡Incinérame, noche, mi sol negro!

Foto propia

Tłum. Joanna Salamon

Bezsenność

8

O, czarna jak źrenica, jak źrenica ssąca
Światło – wielbię ciebie, sowiooka nocy.

Głos mi daj, bym wyśpiewać cię mogła, o pramatko
Pieśni, która dzierżysz cugle czterech wiatrów.

Przywołując cię, wychwalając cię, jestem tylko
Muszlą, w której jeszcze nie umilkł ocean.

O, nocy! Już napatrzyłam się w źrenice człowieka!
Spal mnie i spopiel, o czarne słońce – nocy!

Бессонница

8

Черная, как зрачок, как зрачок, сосущая
Свет — люблю тебя, зоркая ночь.

Голосу дай мне воспеть тебя, о праматерь
Песен, в чьей длани узда четырех ветров.

Клича тебя, славословя тебя, я только
Раковина, где еще не умолк океан.

Ночь! Я уже нагляделась в зрачки человека!
Испепели меня, черное солнце — ночь!

Crea tu sitio web con WordPress.com
Primeros pasos
A %d blogueros les gusta esto: