Charles Simic

1938 – , Serbia / EE. UU

Trad. Juan Carlos Galeano

PASTORAL

Vine al campo
Donde la hierba era silencio
Y las flores
Palabras
 
Allí estaban ellos
De carne y sangre
que sienten y temen
Al viento como a un cuchillo
 
Me senté entre la palabra obscuro
y la palabra horca
Saqué una pequeña olla
y el cucharón
 
Le silbé a la palabra fuego
y ella me respondió
desde su sueño
 
Escupí sobre la palma de mi mano
Para atrapar las estrellas
Que estaban tras de mí
y alumbrar su camino.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Sielanka

Doszedłem do pól
Gdzie trawa była ciszą
A kwiaty
Słowami

I ujrzałem ich oboje
Z krwi i kości
Odczuwały i bały się
Wiatru jak noża

Przysiadłem między Słowem ciemny
I Słowem szubienica
Wyjąłem mój kociołek
I chochlę

Zagwizdałem na Słowo ogień
A ono odpowiedziało mi
Ze snu

Splunąłem na dłoń
By złapać gwiazdy
Za plecami skryte
I oświetlić mu drogę

Foto propia. Povedilla…

Pastoral

I came to a field
Where the grass was silence
And the flowers
Words
 
I saw they were both
Of flesh and blood
And that they sense and fear
The wind like a knife
 
So I sat between the Word obscure
And the Word gallows
Took out my small cauldron
And ladle
 
Whistled to the Word fire
and she answered me
From her sleep
 
Spat in the palm of my hand
To catch the stars
Behind my back
And light her way