Mela Koteluk

1985 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Acompáñame (letra)

Me oxigenas como un denso bosque
como el bosque en el que confío
como un cristal límpido de las entrañas de la tierra
como el vórtice de un majestuoso río

Acompáñame
dices que no
que no te queda de camino
Acompáñame
dices no
¿por dónde queda la puerta?

A este bosque lo ha aclarado el huracán
registramos caída de la sombra, de hecho, su falta
Se ha evaporado el agua de nosotros
no hay mal que… sí, así nos han enseñado

Acompáñame
dices que no
que no te queda de camino
Acompáñame
dices no
¿por dónde queda la puerta?

Corramos hacia la puerta
forcemos la puerta
¿por dónde queda la puerta?

Odprowadź

Dotleniasz mnie jak gęsty las
Jak las, któremu w pełni ufam
Jak jasny kryształ z głębi ziemi
Jak wir majestatycznej rzeki

Odprowadź mnie
Ty mówisz, że
Tobie nie po drodze
Odprowadź mnie
Ty mówisz “nie”
Którędy do drzwi?

Ten las przerzedził huragan
Notujemy spadek cienia, a właściwie jego brak
Wyparowała woda z nas
Nie ma tego złego, tak, uczono tak

Odprowadź mnie
Ty mówisz, że
Tobie nie po drodze
Odprowadź mnie
Ty mówisz “nie”
Którędy do drzwi?

Biegnijmy do drzwi
Wyważymy drzwi
Którędy do drzwi?

Mela Koteluk

1985 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Fugaz melodía (letra)

Otra tarde de viernes
otra vez cerca del sábado
intento ponerme de pie
Gravitación íntima que
como con una cuerda atada
hace que me venga y me vaya
Extiendo los brazos hacia ella
quiero estarle más cercana
pero aún estoy demasiado lejos

Él existirá en algún lado
estará siguiendo mi rastro
lo estoy amando ya hoy

Las ideas echan a volar
una melodía
las hojas duermen en el suelo
hoy voy a salvar
una melodía
la llevaré conmigo a dormir

Me miro en el espejo
pinto con miel los labios
moño en el pelo
Decían de mí en casa
viento que trae buen tiempo
hoy la serenidad me alcanza

Él existirá en algún lado
estará siguiendo mi rastro
lo estoy amando ya hoy

Las ideas echan a volar
una melodía
las hojas duermen en el suelo
hoy voy a salvar
una melodía
la llevaré conmigo a dormir

Las ideas echan a volar
una melodía
me va a salvar x4

Las ideas echan a volar
una melodía
las hojas duermen en el suelo
Hoy voy a salvar
una melodía
la llevaré conmigo a dormir

Melodia ulotna

Kolejny piątek wieczorem
ponownie w pobliżu soboty
próbuję stanąć na nogi
Prywatna grawitacja
jak sznurkiem przywiązana
przyciąga i oddala mnie
Wyciągam do niej ręce
chcę bliżej i więcej
wciąż za daleko by mieć

On na pewno gdzieś jest
on już moim śladem idzie
kocham go już dziś

Ulatuje myśl
melodia
liście z drzew na ziemi śpią
Uratuję dziś
melodię
wezmę jedną z nich ze sobą spać

Przyglądam sama sobie
smaruję usta miodem 
włosy upinam w kok
Mówili w domu o mnie 
wiatr na pogodę
dziś spokój dogania mnie

On na pewno gdzieś jest
on już moim śladem idzie
kocham go już dziś

Ulatuje myśl
melodia
liście z drzew na ziemi śpią
Uratuję dziś
melodię
wezmę jedną z nich ze sobą spać

Ulatuje myśl
melodia
Uratuje mnie x4

Ulatuje myśl
melodia
liście z drzew na ziemi śpią
Uratuję dziś
melodię
wezmę jedną z nich ze sobą spać