Małgorzata Hillar

1926- 1995, Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Recuerdo de tus manos

Cuando me acuerdo de
la caricia de tus manos
no soy más una joven
que serena cepilla el cabello
coloca los barreños
en la estante de pino

Desamparada siento
cómo las llamas de tus dedos
encienden mi cuello, mis brazos

Me paro
en pleno día
en la blanca calle
y tapo la boca con la mano

No puedo pues

gritar

Pepe Enguídanos
Pepe Enguídanos
Wspomnienie twoich rąk

Kiedy wspomnę
pieszczotę twoich rąk
nie jestem już dziewczyną
która spokojnie czesze włosy
ustawia gliniane garnki
na sosnowej półce

Bezradna czuję
jak płomienie twoich palców
zapalają szyję, ramiona
Staję tak czasem
w środku dnia
na białej ulicy
i zakrywam ręką usta

Nie mogę przecież

krzyczeć

Małgorzata Hillar

1926-1995, Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Pensaba que iba a hablar

He pensado
por fin hablaré

Tantas palabras en mí
se han acumulado

Tantas palabras
maduras y duras
como granos de centeno
agrias
como peras salvajes
aterciopeladas
como abejas

He pensado
te regalaré esas palabras
algo harás con ellas
Pero cuando he abierto la boca
tú me la has cerrado
con tus labios

Mis palabras han retrocedido
se han escondido en mí
como pájaros temerosos

Ahora
solo de vez en cuando
se asoman por mis ojos

Mi videopoema sobre el arte de las palabras

Myślałam, że będę mówić

Myślałam 
wreszcie będę mówić

Tyle się we mnie 
słów zebrało

Tyle słów 
dojrzałych i twardych 
jak ziarnka żyta 
cierpkich 
jak gruszki polne 
aksamitnych 
jak pszczoły

Myślałam 
dam ci te moje słowa 
coś z nimi zrobisz
Kiedy otworzyłam usta 
zamknąłeś je 
swoimi wargami

Cofnęły się słowa moje 
schowały się we mnie 
jak ptaki lękliwe

Teraz 
już tylko czasami 
wyglądają oczami

Crea tu sitio web con WordPress.com
Primeros pasos
A %d blogueros les gusta esto: