Łukasz Jarosz

1978 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

separación

Llevo aquí un rato tumbado sobre una esterilla
junto al agua del lago centelleando entre las ramas,
bajo un sol blanco y circular. 

(Quería respirar con cordura. Percibir los hilos
de luz con los que se mueve el mundo.
Creía que al amar me desplazaba,

y él cesaba para no delatarme. No obstante, veo
cuán falsas son mis manos y ojos, amo
con un amor que me empequeñece y humilla).

Hace fresco, me levanto del suelo
como si fuera mi cuerpo. El viento sopla fuerte
y el álamo verde de golpe se vuelve blanco.

Obra de Alexandra Levasseur

rozstanie

Jestem tutaj chwilę, leżę na karimacie
nad wodą jeziora mrugającą w gałęziach,
pod słońcem białym i obłym.

(Chciałem oddychać mądrze. Dostrzec żyłki
światła, za które pociągany jest świat.
Myślałem, że gdy kocham, przenoszę się,

a on ustaje, by mnie nie zdradzić. Widzę jednak,
jak mam nieprawdziwe ręce i oczy, kocham
miłością, która mnie pomniejsza i poniża).

Chłodno, wstaję z ziemi
jak ze swojego ciała. Zrywa się wiatr
i zielona topola staje się nagle biała.

Łukasz Jarosz

1978 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Gama

El sol agujerea la nube, se derrama sobre la pradera.
El viento recoge del aire torpes pájaros,
en el fango de la orilla, el barco hace agua
opaca en la que aplaude el pasado.

No me mata el amor,
la muerte no me asusta.
Soy ellos yo mismo.

Gama

Słońce dziurawi chmurę, wylewa się na łąkę.
Wiatr zrywa z powietrza ociężałe ptaki,
w błocie przy brzegu łódź nabiera matowej
wody, w której klaszcze przeszłość.

Nie zabija mnie miłość,
nie przeraża śmierć.
Bo sam nimi jestem.

Crea tu sitio web con WordPress.com
Primeros pasos
A %d blogueros les gusta esto: