Julia Marcell

1982 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

Andrew (letra)

Querido Andrew de la web de citas:
¿Cómo me describo en mil palabras?
Soy una de esas chicas
que siempre tienen frío,
duermo en jersey en julio,
me escondo debajo de la manta.

Soy una de esas personas
que probablemente
elija la solución más cómoda.
Por muy acostumbrada
que esté a cierto bienestar,
a veces renace en mí
un deseo primitivo.

A veces pienso ¡Qué raro!
¡Qué raro! Ser humano y tener miedo
a tu propia alma
sin poder hacer nada.

Querido Alejandro la Pharmaco en Chile:
Todo lo que sea ‘para siempre’
me asusta un poco,
como aquel papel pintado
en la pared de su despacho,
Aunque en la foto con la bata,
sonríe Usted tan amablemente.

He vuelto a soñar
que el mundo se hacía pedazos.
No sabía qué hacer:
¿lo sujeto? ¿lo suelto?
Estoy inquieta, me muero de pena
¿Y si estalla una guerra?
¿Y si ya tengo cáncer?

Y a veces pienso ¡Qué raro!
¡Qué raro! Ser humano y tener miedo
a tu propia alma
sin poder hacer nada.

Querida Soltera Caliente de mi vecindario:
Vi tu foto en las lunas de los coches.
Robemos uno y escapemos muy lejos,
a un país donde confesarse no sea posible.

Querido Robot del correo de la Amazon:
Sé que pides que no conteste,
pero esas cosas no se las cuento a nadie.
A lo mejor soy demasiado susceptible.

Andrew (tekst)

Drogi Andrew z portalu randkowego, 
jak opisać siebie w tysiącu słowach? 
Jestem jedną z tych dziewczyn, 
którym zawsze zimno
sypiam w swetrach w lipcu, 
pod kocem się chowam.

Jestem jedną z tych osób, co prawdopodobnie 
wybiorą rozwiązanie najbardziej wygodne,
choć w przyzwyczajeniu do pewnego komfortu
odzywają się czasem jakieś żądze pierwotne.

I czasem myślę, 
jak dziwnie,
jak dziwnie
być człowiekiem
i bać się 
ducha własnego 
i nie móc nic.

Drogi Alejandro z Pharmaco w Chile 
wszystko co na zawsze trochę mnie przeraża,
jak tapeta na ścianie pańskiego gabinetu,
choć na zdjęciu w kitlu pan uśmiecha się tak miło.

Znowu mi się śniło, że świat się rozpada, 
a ja nie wiem co robić, czy go trzymać czy puścić?
Jestem niespokojna, ciągle się zamartwiam
tym czy będzie wojna, a może mam już raka?

I czasem myślę, 
jak dziwnie,
jak dziwnie
być człowiekiem
i bać się 
ducha własnego 
i nie móc nic.

Droga napalona singielko z mojej okolicy
widziałam twoje zdjęcie na szybach samochodów.
Ukradnijmy jeden z nich i ucieknijmy tak daleko,
gdzieś do kraju, w którym nie da się już wyspowiadać.

Drogi emailowy Bocie z Amazonu
wiem, że prosisz, żeby nie odpisywać, 
ale o tych sprawach nie mówię nikomu
być może jestem nieco nadwrażliwa.

Crea tu sitio web con WordPress.com
Primeros pasos
A %d blogueros les gusta esto: