Agi Mishol

1947 – , Israel

* En palabras de Amos Oz: “Los poemas de Agi Mishol saben cómo contar una historia, cantar una canción y también bailar, todo al mismo tiempo. Me encantan sus maravillosas sorpresas, su tristeza sutil y exacta, esa manera misteriosa con la que hace que esa tristeza rebose alegría oculta”.

Trad. Adam Gai

Tłum. Ada Trzeciakowska

Agnes

Tal vez debieron cambiar mi nombre
y llamarme Ovina, Oveja o Cordera.
Sin pastor que me guíe
voy de aquí para allá en la pendiente
y me pastoreo a mí misma
en mi prado interior de tristeza serena
lanzo un balido
sólo cuando tengo algún mee que decir.
El pasto es verde
el gato calza calcetines blancos
y los árboles no se entrelazan
unos con los otros
Vestida de civil yo también sé
sacudir un mantel
escurrir un trapo de piso
y alzarme como la fachada de un edificio.

Agnes

Być może powinni byli zmienić mi imię
i nazywać mnie Jagniątkiem, Owcą, Baranką
Bez prowadzącego mnie pasterza
kręcę się w te i we w te po zboczu
i wypasam się sama
na mojej wewnętrznej łące łagodnego smutku
zabeczę czasem
tylko kiedy mam jakieś mee do powiedzenia.
Łąka jest zielona
kot nosi białe skarpetki
a drzewa nie przeplatają się
z innymi
W cywilnym ubraniu ja również potrafię
wytrzepać obrus
wykręcić ścierkę od podłogi
i wznosić się fasada jakiegoś budynku.

Agi (Agnes) Mishol a la derecha. La poeta hizo su servicio militar una central nuclear y fue cuando decidió estudiar literatura.

Agi Mishol

1947 – , Israel

Trad. Ada Trzeciakowska

Transl. Lisa Katz

Ascensión

Cuando ascendí al cielo
y abrí la puerta con incertidumbre,
no me cegó ningún destello
ni los Reyes Magos aparecieron
solo un enorme Gran Pirineo, blanco y peludo
tumbado en un cojín, en el sitio de honor.
y en torno a él: todos los animales, hasta el más pequeño-

estaba allí el caniche de la protectora,
chucho perdido en la carretera a Rehovot
y otro abandonado en la estación de Javneh
y no solo ellos:

generaciones de gatos cuyos espíritus reanimó
el pienso Friskies que guardo en el coche,
cachorros encontrados en la playa,
una garza helada que calenté con el secador en invierno,
ratones que saqué de casa y devolví al campo
arañas que salvé de la escoba de la limpiadora,
el puercoespín al que quité las pulgas
con las pinzas,
todos ellos,
todos ellos estaban allí

la ternura del Gran Pirineo
y la misericordia en sus ojos
llenaron a los animales y el templo

ninguna palabra quedó en el mundo
todas
se fueron
se fueron

solamente mi amor reflejaba su amor
mi cabeza descansaba para siempre sobre su piel.

As I ascended to heaven

As I ascended to heaven
and opened the gate uncertainly,
no magi shone within
just a huge white furry Great Pyrenees
sprawling on a cushion in the place of honor,
and around him, all the animals, down to the last detail:

the poodle from the Humane Society was there
and the mongrel from the road to Rehovot
and the one abandoned in the Yavneh station
and not only these:

generations of cats whose spirits were refreshed
by the Friskies kit I keep in my car,
puppies from the coastal plain,
one frozen heron I fan-dried in winter.
mice I returned to the field from the house,
spiders I saved from the cleaning lady’s broom,
a porcupine whose fleas I removed
with a tweezer
all of them
all of them were there

the Great Pyrenees’ tenderness
and the mercy in his eyes
filled the animals and the temple

not one word remained in the world
all of them
passed away
passed away

and only my love quoted his love,
my head resting forever on his fur.

Tłum. Beata Tarnowska

Wniebowstąpienie

Kiedy wstąpiłam do nieba
i niepewnie otworzyłam bramę,
nie oślepił mnie żaden blask,
i zamiast skrzydlatych serafinów –
na poduszce, w honorowym miejscu,
leżał biały, kudłaty Owczarek,
a wokół niego –

pudel z przytułku dla niechcianych zwierząt,
kundel zabłąkany pod Rechowot
i ten porzucony na przystanku w Jawne
i jeszcze

pokolenia kotów, których dusze ożywiła
karma Kiti, jaką trzymam w samochodzie,
szczeniaki znalezione na plaży,
zziębnięta zimą czapla, którą ogrzałam suszarką,
myszy, które z domu wyniosłam na pole,
pająki uratowane od miotły sprzątaczki,
jeżozwierz, któremu usunęłam pchły
pincetą,
wszystkie zwierzęta,
wszystkie tam były

dobroć
i łaska z oczu Owczarka
spłynęły na zwierzęta i niebiański pałac

żadne słowo nie zostało na świecie
wszystkie
odeszły
odeszły

tylko moja miłość odbijała echem jego miłość
moja głowa spoczywała spokojnie na jego futrze.

Agi Mishol

1947 – , Israel

Trad. Ada Trzeciakowska

Transl. Shachar Beer

Nocturno

1
En casa
se almacena todo:
azúcar en el tarro,
pan
en la cesta de pan,
cuchillo en el cajón,
guiso en la olla,
espíritus malignos
en los pliegues de la cortina,
unas encima de otras
fundas de almohadas,
fundadas expectativas
bragas,
sujetadores
se almacena todo:
música en ranuras de los discos
una rata en el montículo
de artículos descartados.

2
Si ella se levantara de su cama
y abriera la nevera,
podrías ver su cara,
podrías ver su mirada
en el queso mirando desde detrás de sus agujeros,
pero en esa tenue luz,
vemos que está hambrienta
de una luz diferente,
no del azul parpadeante
de la televisión
ni del rojo que emite
el despertador
ni del neón de la luna
que reluce en la araña de luces de su alma.
Necesita
una luz diferente
aquella noche que la espera como un sillón de cuero negro
para tragársela.

3
No sin motivo estoy de pie,
inclinada sobre el fregadero
ocupando mi puesto
cantando
The Drunken Sailor

porque todo lo
que puede
deja el suelo:
el humo de la chimenea,
una oración,
saltos de alegría,

pero gente de la casa respira como un rebaño
durmiendo en sus habitaciones, dios, su pastor

y debajo de la casa aguas del abismo
y debajo del abismo
núcleo de fatiga fundido

Nocturne

1
In the house
everything is stored:
sugar in the jar,
bread
in the bread box,
knife in the drawer,
stew in the pot,
evil spirits
in the curtain folds,
one atop another
bedsheets
pillowcases
panties
bras,
everything is stored:
music in record furrows
a rat in the attic
of discarded items.

2
If she would rise from her bed
and open the fridge,
her face will appear,
her gaze will appear
in the cheese gazing back from its holes,
but in this dim light,
we see her gaping hunger
for a different light
and not the flickering blue
from the television
and not the red beaming
from the alarm clock
or the moon’s neon
glittering her heart’s chandelier.
Needs
a different light
in the night, waiting like a black leather chair
to swallow her.

3
It is not by chance that I stand at night
leaning over the sink
manning my post

singing away
a drifting rowboat
because everything
that can
leaves the ground:
chimney smoke,
a prayer,
leaps of joy

yet all in the house breathe like a flock
sleeping in their room, god is their shepherd

and under the house, ground water
and under the ground
molten core of fatigue.

Fotografías de Denise Grünstein

Nokturn

Tłum. Angelika Adamczyk i Justyna Radczyńska

1.
W domu
zgromadzone rzeczy:
cukier w słoiku,
chleb w koszu na chleb,
nóż w szufladzie,
jedzenie w garnku,
złe duchy
w fałdach firanek,
jedne na drugich
rzeczy do prania
i pragnienia,
majtki i staniki,
wszystko zgromadzone:
nawet muzyka w rowkach płyt,
i szczur na stercie
tylu niepotrzebnych rzeczy.

2.
Kiedy kobieta wstaje z łóżka
i otwiera lodówkę,
widać jej twarz,
widać jej spojrzenie,
gdy patrzą na nią dziury w serze,
w tym bladym świetle i widać też,
że jest głodna
innego światła,
nie niebieskości, co tańczy w telewizorze,
nie czerwieni wyzierającej z budzika,
nawet nie blasku księżyca,
który świeci w jej duszy jak neon.
Ona potrzebuje innego światła
w nocy, która czeka jak czarny, skórzany fotel
żeby ją połknąć.

3.
Nie ot tak sobie wstaję w środku nocy,
zajmuję swoje stanowisko
pochylona nad zlewem
śpiewam na głos
„Pijanego marynarza”

ponieważ wszystko
co może oddala się od ziemi:
dym z komina,
modlitwa,
człowiek skaczący ze szczęścia,

ale domownicy oddychają jak stado,
śpią w swoich pokojach – Boże, ich pasterzu
pod domem wody otchłani,
pod otchłanią
lawa zmęczenia.