Yu Xiuhua

1976 – , China

Artículo sobre Yu Xiuhua -poeta que actualmente más poemarios vende en China: mujer, con discapacidad, de profunda provincia-.

Trad. Feng Lan y Juan Carlos Galeano

Los trigales se van poniendo amarillos

Primero los trigales frente a mi casa se van poniendo amarillos, 
en todo Hengdian, luego, en la llanura de Hanjiang.

Los trigales silenciosos bajo la luna; entre ellos se rozan tiernos.
Es el amor de las cosas en el mundo.

En la vastedad de amarillos tan poderosa, cómo me gusta 
estar contigo, lugarcito blanco de mi vida.  

A medianoche mi padre fuma, la luna en su espalda.
Sus hombros, en los que nacieron miles de espigas de trigo, 
cada día más pequeños.

Oh padre, tu felicidad es la piel tostada del trigo.
Tu miseria, corazón blanco de un grano de trigo.

Me gusta haber llegado a este lugar,
pasar como un gorrión con el cielo en su pico. 

Vincent van Gogh

Tłum. Ada Trzeciakowska

Żółkną pola pszenicy

Najpierw żółkną pola pszenicy przed moim domem,
w całym Hengdian, potem na równinie Hanjiang.

Milczące w świetle księżyca łany pszenicy, ocierają się lekko o siebie.
Wszystkie rzeczy na ziemi są w sobie zakochane.

W ogromie pożółkłej przestrzeni, jak mogę znaleźć białe
ziarno i zamieszkać je?

W środku nocy, widzę ojca palącego papierosy, dźwiga księżyc na grzbiecie.
-Ramiona, z których wyrosły tysiące kłosów pszenicy,
stają się coraz węższe i węższe.

 Och ojcze, twoje szczęście to spieczona skórka pszenicy.
Twoja nędza jest czystym, białym sercem pszenicznego ziarna.

Jestem zadowolona, że trafiłam w to miejsce,
jak wróbel taszczący błękit nieba w dziobie.


Ryōkan Taigu

1758-1831, Japón

Trad. Ada Trzeciakowska

***

Aunque mis andanzas
me llevan a dormir
en otro albergue cada noche
sueño siempre con lo mismo: la casa.

Fotos propias. Povedilla (CLM)

Tłum. Piotr Madej

***

Chociaż moje wędrówki
Prowadzą mnie do
Innego noclegu każdej nocy
To sen który mam
Jest zawsze taki sam – o domu

Shigueharu Nakano

1902-1979, Japón

Trad. Atsuko Tanabe

Canto

Tú no cantes
no cantes a las flores de cerezo
ni a las alas de las libélulas
no cantes al murmullo del aire
ni al aroma del cabello de las mujeres.

Niégate
todas las cosas débiles
todas las cosas frágiles
todas las cosas melancólicas.

Rechaza
todas las cosas sentimentales
y canta con franqueza
lo que piensas
lo que llena nuestro estómago.

Canta las cosas que penetran al corazón
canta un canto que aúlle cuando lo destrocen
un canto que brote desde el fondo del agravio.
Estos cantos
cántalos valerosamente con una melodía severa.

Estos cantos
clávalos con martillo en el corazón de la gente.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Pieśń

Ty nie opiewaj
nie opiewaj kwiatów wiśni
ani skrzydeł ważek
nie opiewaj szumu powietrza
ani woni kobiecych włosów.

Odmów
wszystkim wątłym obiektom
wszystkim kruchym przedmiotom
wszystkim melancholijnym rzeczom.

Odrzuć
wszystkie sentymentalne tematy
i wyśpiewaj szczerze
to co myślisz
to co wypełnia nam trzewia.

Śpiewaj rzeczy, które przenikają do serca
śpiewaj pieśń, która zawyje, gdy ją zniszczą
pieśń, która zakiełkuje na samym dnie krzywdy.
Te pieśni
Śpiewaj je odważnie na srogą melodię.

Te pieśni
wbij je jak młotkiem w serca ludzi.

Fotogramas de Purgatorio heroico de Yoshishige Yoshida

Agi Mishol

1947 – , Israel

* En palabras de Amos Oz: “Los poemas de Agi Mishol saben cómo contar una historia, cantar una canción y también bailar, todo al mismo tiempo. Me encantan sus maravillosas sorpresas, su tristeza sutil y exacta, esa manera misteriosa con la que hace que esa tristeza rebose alegría oculta”.

Trad. Adam Gai

Tłum. Ada Trzeciakowska

Agnes

Tal vez debieron cambiar mi nombre
y llamarme Ovina, Oveja o Cordera.
Sin pastor que me guíe
voy de aquí para allá en la pendiente
y me pastoreo a mí misma
en mi prado interior de tristeza serena
lanzo un balido
sólo cuando tengo algún mee que decir.
El pasto es verde
el gato calza calcetines blancos
y los árboles no se entrelazan
unos con los otros
Vestida de civil yo también sé
sacudir un mantel
escurrir un trapo de piso
y alzarme como la fachada de un edificio.

Agnes

Być może powinni byli zmienić mi imię
i nazywać mnie Jagniątkiem, Owcą, Baranką
Bez prowadzącego mnie pasterza
kręcę się w te i we w te po zboczu
i wypasam się sama
na mojej wewnętrznej łące łagodnego smutku
zabeczę czasem
tylko kiedy mam jakieś mee do powiedzenia.
Łąka jest zielona
kot nosi białe skarpetki
a drzewa nie przeplatają się
z innymi
W cywilnym ubraniu ja również potrafię
wytrzepać obrus
wykręcić ścierkę od podłogi
i wznosić się fasada jakiegoś budynku.

Agi (Agnes) Mishol a la derecha. La poeta hizo su servicio militar una central nuclear y fue cuando decidió estudiar literatura.

Saleh Diab

1967 – , Siria

Trad. Ada Trzeciakowska

*** Las gaviotas

Las gaviotas
no necesariamente son buenas guías en el mar
el invierno acecha
a cada instante
bajo los tamariscos

a la semana también
le cuesta arrancar

el día me mira
desde abajo
con los ojos de los ahogados

Tłum. Agata Kozak

*** Mewy

Mewy
niekoniecznie są dobrymi przewodnikami na morzu
zima czyha
na każdą chwilę
pod tamaryszkami

także i tydzień
ma trudności z rozruchem

dzień spogląda na mnie
z dołu
oczyma topielców

Fotogramas de Expiación de Joe Wright

Tahar Djaout

1954-1993, Argelia

*Poeta, periodista, escritor fue asesinado por Grupo Islamista Armado debido a su apoyo a la laicidad y su oposición a lo que consideraba fanatismo. Más aquí.

Trad. Adam Gai

Poema para Nahiba

Yo regresaré de viajes

y te encontraré dormida.
El ruido de los muebles se habrá acallado,
los animales con suavidad se habrán eclipsado
y todos los tambores de la casa
se habrán convertido en pieles vivas pero discretas.

Yo llego siempre en la suspensión exacta de los latidos,
cuando la cal, la arcilla y su blancura han vuelto a ocupar todo.

Llego
y veo poco a poco le emersión:
a ti primero que orquestas colores y movimientos,
devuelves su bullicio a los animaluchos,
diriges vuelos peligrosos.
Luego, los objetos,
orgullosos de sus proezas,
originan el impulso de los tiovivos.

Buscarás los perros acróbatas del sueño
entre las sábanas atónitas,
agitarás uno a uno los granos de polvo de la luz
y la vida se reinstalará.

Tú te despiertas
y la casa se vuelve un carnaval.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Wiersz dla Nahiby

Wrócę z mych podróży

i znajdę cię uśpioną.
Hałasy mebli ucichły,
zwierzęta łagodnie uległy zaćmieniu
a wszystkie bębenki w domu
przedzierzgnęły się w żywe acz dyskretne futerka.

Nadchodzę zawszę w dokładnym zawieszeniu uderzeń serca,
kiedy wapno, glina ich biel znów objęły wszystko.

Nadchodzę
i widzę powolne wynurzanie się:
ciebie najpierw dyrygującą barwami i obrotami,
przywracasz zwierzakom ich wrzenie,
kierujesz niebezpiecznymi lotami.
Potem, przedmioty,
dumne z swych bohaterskich czynów,
dają początek impulsom karuzel.

Poszukasz psich akrobatów ze snu
wśród oniemiałych prześcieradeł,
wytrzepiesz jeden za drugim każdy pyłek światła
a życie na powrót osiądzie.

Budzisz się
a dom staje się karnawałem.

Fotografías de Sandra Freij

Poème pour Nahiba

Je rentrerai de voyages

Et te trouverai endormie.
Le raffût des meubles se sera tu,
Les bêtes en douceur se seront éclipsées
Et tous les tambours de la maison
Seront devenus peaux vivantes mais discrètes.

J’arrive toujours dans la suspension juste des pulsations,
Quand la chaux, l’argile et leur blancheur ont tout réoccupé.

J’arrive
Et je vois peu à peu l’émersion :
Toi d’abord qui orchestres couleurs et mouvements,
Redonnes leur tapage aux bestioles,
Diriges des vols périlleux.
Puis les objets,
Fiers de leur prouesses,
Déclenchent l’élan des manèges.

Tu chercheras les chiens acrobates du rêve
Entre les draps étonnés,
Tu secoueras un à un les poudroiements de la lumière
Et la vie se réinstallera.

Tu te réveilles
Et la maison devient un carnaval

Saleh Diab

1967 – , Siria

Trad. Ada Trzeciakowska

*** Mi abono del silencio

Mi abono del silencio
caduca en una semana
no sé qué debería hacer después

Quizá de mi ausencia
surja una orquesta
arranque el tiempo
que ahora está apagado

voy a esperar a que haga
buen tiempo
para ver el amargor en su plenitud

Tłum. Agata Kozak

*** Mój abonament na ciszę

Mój abonament na ciszę
jest ważny jeszcze przez tydzień
nie wiem co należy potem zrobić

być może z mojej nieobecności
wyłoni się orkiestra
uruchomi się czas
który teraz jest wyłączony

czekam
na ładną pogodę
żeby zobaczyć gorycz w całej pełni

Fotogramas de Viaje a Citeria de Theo Angelópoulos y Underground de Emir Kusturica

T. Carmi (Carmi Charney)

1925-1994, Israel

Trad. Arie Comey

No fui yo

No fui yo quien se quejó,
primero, porque no es bonito
y segundo, porque fue la noche,
que se sacó una estrella del corazón.
 
No, no fui yo,
fue el muro que gritó,
cuando le arrancaron el musgo.
 
No soy yo el que arde,
sino la zarza
que lanzó la voz.
 
Y tercero,
acaso no crezco yo a tu lado
silencioso como una piedra
y lejano como la noche.
No fui yo, no fui yo.

Trad. Ada Trzeciakowska

To nie ja

To nie ja się skarżyłem.
po pierwsze – to nieładnie
i po drugie, to była noc,
wyciągająca gwiazdę z serca.
 
Nie, to nie byłem ja,
to mur krzyknął,
kiedy wyrywano mu mech.
 
to nie ja płonę,
lecz krzak ciernisty
podniósł głos.
 
i po trzecie,
czyż nie rosnę u twego boku
cichy niczym kamień
daleki jak noc.
Nie to nie byłem ja.

T. Carmi (Carmi Charney)

1925-1994, Israel

Trad. Adam Gai

Al Granado

Vete, vete de aquí.
vete a los ojos de otros.
Yo ya ayer escribí sobre ti.

Le dije verde
a tus ramas que se inclinan al viento
y rojo rojo rojo
a las gotas que cubren tu fruto.
Llamé luz a tu raíz
húmeda terca y oscura.

Ahora, no
Ahora me ocultas el día
y la luna que aún no ascendió.

Ven,
(anteayer escribí sobre ti
y tu joven recuerdo
como ortiga mis manos escuece),
ven y mira el raro granado:
su sangre en mi alma, en mi mente, en mis manos
y él aún en su lugar, plantado.

Trad. Ada Trzeciakowska

Do granatu

Odejdź, idź precz.
Idź sobie do innych oczu
Już pisałem o tobie wczoraj.

Powiedziałem zieleń
do twoich gałęzi, które pochylają się na wiatrze
i czerwień czerwień czerwień
do kropel twych owoców.
Przywołałem światło do twoich korzeni
wilgotnych, ciemnych i upartych.

Teraz, już ciebie nie ma.
Teraz przysłaniasz mi dzień
i księżyc, który jeszcze nie wszedł.

Chodź,
(pisałem o tobie przedwczoraj
i twoje świeże wspomnienie
piecze mnie w dłoń jak pokrzywa)
Chodź zobaczyć to dziwne drzewo granatu:
jego krew w mojej duszy, w mojej głowie,
na moich rękach,
a ono nadal na swoim miejscu, rośnie!

Transl. Michael Yaari

To the Pomegranate

Go! Go away.
Go to other eyes.
I already wrote about you yesterday.

I said green
to your wind-bowing branches
and red red red
to the drops of your fruit.
I summoned light
to your damp dark and stubborn root.

Now you’re no more.
Now you conceal the day from me
and the unrisen moon.

But you should come,
(I wrote about you the day before yesterday
and your young memory
inflames my hands like nettle)
come see this strange pomegranate:
its blood in my soul, in my head, in my hands,
though still planted in place!

אל הרימון

לך, לך מכאן.
לך אל עיניים אחרות.
אני כבר כתבתי עליך אתמול.

אמרתי ירוק
לענפיך הקדים ברוח
ואדם אדם אדם לאגלי פרייך.
קראתי אור לשורשך
הלח והאפל והעיקש.

עכשיו אינך.
עכשיו אתה מסתיר לי את היום
והירח שעוד לא עלה.

בואי
(כתבתי עליך שלשום
וזכרך הצעיר
מלהט את ידי כסרפד),
בואי ותראי את הרימון המשונה:
דמו בנפשי, בראשי, בידי,
והוא עודנו שתול במקומו!

Agi Mishol

1947 – , Israel

Trad. Ada Trzeciakowska

Transl. Lisa Katz

Ascensión

Cuando ascendí al cielo
y abrí la puerta con incertidumbre,
no me cegó ningún destello
ni los Reyes Magos aparecieron
solo un enorme Gran Pirineo, blanco y peludo
tumbado en un cojín, en el sitio de honor.
y en torno a él: todos los animales, hasta el más pequeño-

estaba allí el caniche de la protectora,
chucho perdido en la carretera a Rehovot
y otro abandonado en la estación de Javneh
y no solo ellos:

generaciones de gatos cuyos espíritus reanimó
el pienso Friskies que guardo en el coche,
cachorros encontrados en la playa,
una garza helada que calenté con el secador en invierno,
ratones que saqué de casa y devolví al campo
arañas que salvé de la escoba de la limpiadora,
el puercoespín al que quité las pulgas
con las pinzas,
todos ellos,
todos ellos estaban allí

la ternura del Gran Pirineo
y la misericordia en sus ojos
llenaron a los animales y el templo

ninguna palabra quedó en el mundo
todas
se fueron
se fueron

solamente mi amor reflejaba su amor
mi cabeza descansaba para siempre sobre su piel.

As I ascended to heaven

As I ascended to heaven
and opened the gate uncertainly,
no magi shone within
just a huge white furry Great Pyrenees
sprawling on a cushion in the place of honor,
and around him, all the animals, down to the last detail:

the poodle from the Humane Society was there
and the mongrel from the road to Rehovot
and the one abandoned in the Yavneh station
and not only these:

generations of cats whose spirits were refreshed
by the Friskies kit I keep in my car,
puppies from the coastal plain,
one frozen heron I fan-dried in winter.
mice I returned to the field from the house,
spiders I saved from the cleaning lady’s broom,
a porcupine whose fleas I removed
with a tweezer
all of them
all of them were there

the Great Pyrenees’ tenderness
and the mercy in his eyes
filled the animals and the temple

not one word remained in the world
all of them
passed away
passed away

and only my love quoted his love,
my head resting forever on his fur.

Tłum. Beata Tarnowska

Wniebowstąpienie

Kiedy wstąpiłam do nieba
i niepewnie otworzyłam bramę,
nie oślepił mnie żaden blask,
i zamiast skrzydlatych serafinów –
na poduszce, w honorowym miejscu,
leżał biały, kudłaty Owczarek,
a wokół niego –

pudel z przytułku dla niechcianych zwierząt,
kundel zabłąkany pod Rechowot
i ten porzucony na przystanku w Jawne
i jeszcze

pokolenia kotów, których dusze ożywiła
karma Kiti, jaką trzymam w samochodzie,
szczeniaki znalezione na plaży,
zziębnięta zimą czapla, którą ogrzałam suszarką,
myszy, które z domu wyniosłam na pole,
pająki uratowane od miotły sprzątaczki,
jeżozwierz, któremu usunęłam pchły
pincetą,
wszystkie zwierzęta,
wszystkie tam były

dobroć
i łaska z oczu Owczarka
spłynęły na zwierzęta i niebiański pałac

żadne słowo nie zostało na świecie
wszystkie
odeszły
odeszły

tylko moja miłość odbijała echem jego miłość
moja głowa spoczywała spokojnie na jego futrze.