José Emilio Pacheco

1939-2013, México

contra la kodak

Cosa terrible es la fotografía.
Pensar que en esos objetos cuadrangulares
yace un instante de 1959.
Rostros que ya no son,
aire que ya no existe.
Porque el tiempo se venga
de quienes rompen el orden natural deteniéndolo,
las fotos se resquebrajan, amarillean.
No son la música del pasado:
son el estruendo
de las ruinas internas que se desploman.
No son el verso sino el crujido
 de nuestra irremediable cacofonía.

Fotografía de mi abuela Bogusia, 1945 (a la derecha)

Tłum. Ada Trzeciakowska

przciwko kodakowki

Fotografia to straszna rzecz.
I pomyśleć, że w tych kwadratowych przedmiotach
spoczywa chwila z 1959.
Twarze, których już nie ma,
powietrze, które już nie istnieje.
Bo czas się mści
na tych, co zakłócają naturalny porządek rzeczy zatrzymując go,
Na fotografiach pojawiają się rysy, żółkną.
Nie są muzyką z przeszłości:
są łoskotem
walących się wewnętrznych ruin.
Nie są wersem, lecz trzaskiem
naszej nienaprawialnej kakofonii.

José Emilio Pacheco

1939-2013, México

El silencio

La silenciosa noche. Aquí en el bosque
no se escuchan rumores.
Los gusanos trabajan.
Los pájaros de presa hacen lo suyo.
Pero yo no oigo nada.
Sólo el silencio que da miedo. Tan raro,
tan escaso se ha vuelto en este mundo
que ya nadie se acuerda de cómo suena,
nadie quiere
estar consigo mismo un instante.
Mañana
dejaremos de nuevo la verdadera vida para mañana.
No asco de ser ni pesadumbre de estar vivo:
extrañeza
de hallarse aquí y ahora en esta hora tan muda.
Silencio en este bosque, en esta casa
a la mitad del bosque.
¿Se habrá acabado el mundo?

Fotografías de Jerry Uelsmann

Tłum. Krystyna Rodowska

Cisza

Noc bezszelestna. W lesie
nic nie słychać, żadnych odgłosów.
Robactwo pracuje.
Ptaki drapieżne pełnią swą powinność
z pewnością,
lecz ja nic nie słyszę.
Boję się tylko ciszy. Przedziwnej,
prawie niespotykanej na tym świecie,
gdzie nikt nie wie, jak dźwięczy jego własny głos,
nikt nie pragnie
zostać przez chwilę sam na sam ze sobą.
Jutro,
znów odłóżmy na jutro autentyczne życie.
Nie dręczy mnie fakt, że istnieję,
lecz niezwykłość
tego tutaj i teraz o tak niemej porze.
Cisza w tym domu,
pod bandażem lasu.
Czyżby nastał koniec świata?

Trad. Philippe Chéron

Le silence

La gruta de las palabras Silencieuse nuit. Ici dans le bois
je ne distingue pas la moindre rumeur, non, d’aucune sorte.
Les vers travaillent.
Les oiseaux de proie font leur besogne
(certainement).
Mais je n’entends rien.
Rien que le silence qui fait peur. Il est devenu
si rare, si rare en ce monde
que personne ne se rappelle à quoi il ressemble,
plus personne ne veut
se retrouver avec soi-même un seul instant.
Demain
nous remettrons de nouveau la vraie vie
à demain.
Non par dégoût d’être ni par ennui de se sentir vivant :
étonnement de se trouver ici et maintenant à cette heure aussi muette.
Silence dans ce bois, dans cette maison
au milieu du bois.
Serait-ce la fin du monde ?

Transl. Consuelo Méndez

The Silence

La gruta de las palabras A silent night. Here in the forest 
I don’t distinguish rumors, no, of any kind. 
Worms work. 
Birds of prey do their thing 
(probably). 
But I don’t hear a thing. 
Only a silence that scares. So rare, 
so rare, so scarce this world has become
that no one remembers how it sounds, 
nobody wants 
to be with himself an instant. 
Tomorrow
we will leave the real life 
for tomorrow. 
Don’t get disgusted or grieve to be alive: 
strangeness of being here and now in this hour so silent. 
Silence in this forest, in this house 
in the middle of the forest. 
Did the world end? 


José Emilio Pacheco

1939-2013, México

Sapo

Es por naturaleza el indeseable.
Como persiste en el error
de su viscosidad palpitante
queremos aplastarlo.

Trágico impulso humano: destruir
lo mismo al semejante que al distinto.

El sapo,
hermoso a su manera,
lo ve todo con la serenidad
de quien se sabe destinado al martirio.

Monstruos de El Bosco

Tłum. Krystyna Rodowska

Ropucha

Z natury jest niepożądana.
Ponieważ trwa w błędzie
swej pulsującej lepkości
mamy ochotę ją rozdeptać.
 
Tragiczny impuls człowieka: zniszczyć
zarówno podobnego jak odmieńca.
 
Ropucha,
urodziwa na swój sposób,
patrzy na wszystko z pogodą
kogoś kto wie, że zginie męczeńsko.