Coral Bracho

1951 – , México

Detrás de la cortina

Detrás de la cortina hay un mundo de calma,
detrás del verde espeso
el remanso,
la profunda quietud.
Es un reino intocado, su silencio.
Desde el espectro líquido
de otro mundo,
desde otra realidad de sonidos dispersos; desde otro tiempo
enmarañable, me llaman.

Trad. Ada Trzeciakowska

Za zasłoną

Za zasłoną jest świat cichości,
za gęstą zielenią
ukojenie,
głęboki spokój.
To niewzruszone królestwo, jego cisza.
Z płynnego spektrum
z innego świata,
z innej rzeczywistości o rozproszonych dźwiękach; z innego splątanego
czasu, wzywają mnie.

Pintura sobe fotografía del alemán Gerhard Richter (1932- )

Coral Bracho

1951 – , México

El amor es su entornada sustancia

Encendido en los boscajes del tiempo, el amor
es su entornada sustancia. Abre
con hociquillo de marmota,
senderos y senderos
inextricables. Es el camino
de vuelta
de los muertos, el lugar luminoso en donde suelen
resplandecer. Como zafiros bajo la arena
hacen su playa, hacen sus olas íntimas, su floración
de pedernal, blanca y hundiéndose
y volcando su espuma. Así nos dicen al oído: del viento,
de la calma del agua, y del sol
que toca,
con dedos ígneos y delicados
la frescura vital. Así nos dicen
con su candor de caracolas; así van devanándonos
con su luz, que es piedra,
y que es principio con el agua, y es mar
de hondos follajes
inexpugnables, a los que sólo así, de noche,
nos es dado ver
y encender

Trad. Ada Trzeciakowska

Miłość jest jego na wpółotwartą substancją

Płonąca w zagajnikach czasu, miłość
jest jego na wpółotwartą substancją. Otwiera
pyszczkiem świstaka,
splątane ścieżki
i szlaki. Jest drogą
powrotną
zmarłych, świetlistym miejscem, gdzie
lśnią. Jak szafiry pod piaskiem
tworzą swą plażę, tworzą intymne fale, rozkwitanie
krzemienne, białe i tonąc
i wyrzucając pianę. Tak właśnie szepczą nam do ucha: o wietrze,
o spokoju wody, i o słońcu,
które dotyka,
ognistymi i delikatnymi palcami
świeżości życia. Tak właśnie z wdziękiem muszli
szepczą; tak mówią otulając nas
swym światłem będącym kamieniem,
i początkiem wraz z wodą, i będącym morzem
głębokiego i niedostępnego
listowia, do nas którym tylko tak właśnie, nocą,
jest dane widzieć
i płonąć.

Pinturas de Montserrat Gudiol (1933-2015)

Coral Bracho

1951 – , México

Un gotear incesante en el perfil de la noche

Una caída lenta.
Un hondo, denso
caer
sin asideros,
sin refugio,
sin voz.
Un indeciso estar cayendo
en lo oscuro.
Como una gota,
como un gotear incesante
en el perfil de la noche. Llueve
la noche y entra por los huecos,
las zanjas.
Hunde
en su oquedad la tristeza
y la infinitud.
Una bóveda inmensa y negra, unas estrellas;
su apaciguada luz.

Trad. Ada Trzeciakowska

Nieustanne skraplanie
w konturach nocy

Powolne spadanie.
Głębokie, gęste
spadanie
bez punktu zaczepienia,
bez schronienia,
bez głosu.
Niezdecydowane opadanie
w mrok.
Jak kropla,
jak nieustanne skraplanie
w konturach nocy. Kapie
noc i sączy się szczelinami,
szparami.
Topi
w swej niecce smutek
i nieskończoność.
Ogromne i czarne sklepienie, gwiazdy;
stłumione ich światło.

Bóveda de la basílica de Santa María en Cracovia

Crea tu sitio web con WordPress.com
Primeros pasos
A %d blogueros les gusta esto: