Inger Christensen

1935-2009, Dinamarca

Trad. Francisco J. Uriz

Alfabeto (frag.)

la bomba de cobalto existe  
envuelta en su capa
de isótopos de cobalto 60

cuyo periodo de semidesintegración
garantiza un efecto
extremadamente dañino

no hay más que
decir; nosotros garantizamos
que el daño será el mayor
posible; no hay más que
decir; nosotros

nos garantizamos todo o
nada; no hay más que
decir; al garantizar
que todo
puede ser transformado

en nada, perdemos
la capacidad de
pensar en nada,
en ninguna de las cosas
del mundo como nosotros

decimos, cuando nosotros
simplemente existimos; no hay más
que decir; nosotros
garantizamos

que aniquilamos
todo, destruimos
todo, de manera que
a la primera nada
la decisiva
no se le dará permiso
para escribir poesía
como escribe el viento
en aire o agua;

no hay más que
decir; matamos
más de lo que creemos
más de lo que sabemos
más de lo que sentimos;
no hay más que
decir; odiamos;
no hay más;

como un pájaro regio
en su caja de fango,
en el lodo como un gusano,
como un águila ratonera
que la tormenta ha destrozado,
como un loro gris
metido en la barcaza de algodón
de la plantación de alguien

quiero vivir de ahora en adelante;
semiahogada y embalada
una cualquiera entre
todas las palomas cansadas
del tráfico, en cuyo último
puñado de plumas el desesperado
tiempo gris de la paz
hace precipitarse al ojo

del hombre; así quiero vivir;
con mi pequeño y grato
periodo de semidesintegración en el interior
de mi corazón; así quiero morir;
me he enterado de que voy a morir,
me dije a mí misma
que voy a morir, lo he dicho
y he dado las gracias por la pena,
por el olvido, hecho; me dije
a mí misma: piensa
como un pájaro que construye su nido,
piensa como una nube, como
las raíces del abedul enano

piensa como piensa una hoja
de un árbol, como piensan la sombra y la luz
como piensa la resplandeciente corteza,
como las crisálidas debajo
de la corteza piensan, como los líquenes
sobre una piedra y un poco de madera podrida
piensan, como piensa la latharea squamaria,
como la brumosa planicie boscosa
piensa, los paúles piensan
cuando la ascensión del arcoíris
se refleja, piensa como un poco de
fango, como piensan las gotas
de lluvia, piensa como un espejo

tan de vital importancia; mira
su trono de nada
el vórtice de la tormenta de arena;
mira lo banalmente
que en el grano de arena más pequeño
una ingeniosa vida
fósil encerrada descansa
después del viaje; mira sólo
con qué tranquilidad lleva
el enjambre de comienzos
del mar primigenio; mira sólo
la sencillez de un signo
en el que como un ser

se refleja
la verdad; mira sólo
qué verdad, clemente; deja
estar las cosas; junta
las palabras, pero deja
estar las cosas; mira
con qué facilidad
encuentran refugio
detrás de una piedra; mira
con qué facilidad
se deslizan dentro
de tu oído y susurran
a la muerte que se vaya

Tłum. Bogusława Sochańska

Alfabet (frag.)

bomba kobaltowa istnieje
spowita w woal
izotopówkobaltu-60

którego czas rozpadu
gwarantuje skrajnie
szkodliwe działanie

nie ma już nic do
dodania; gwarantujemy
szkody tak duże jak to
tylko możliwie; nie ma już
nic do dodania; gwarantujemy

sobie wszystko albo
nic; nie ma już nic
do dodania; gwarantując
że wszystko może
być zamienione

w nic, tracimy
zdolność myślenia
o czymkolwiek.
o żadnej z rzeczy
tego świata, jak

mawiamy, o ile tylko
istniejemy; nie ma
już nic do dodania;
gwarantujemy

że zgładzimy
wszystko, unicestwimy
wszystko, tak że pierwsze
najistotniejsze
nic nie będzie mogło
tworzyć wierszy jak
tworzyć potrafi je wiatr
w powietrzu albo na wodzie;

nie ma już nic
do dodania; zamordujemy
więcej niż sądzimy
więcej niż sobie wyobrażamy
więcej niż przeczuwamy;
więcej nie ma już nic
do dodania; nienawidzimy;
więcej nie ma nic;

jak królewski ptak
w trumnie ze szlamu,
jak glista w biocie,
jak zszarpany przez
sztorm myszołów,
jak żako
zawleczone na statek
z czyjejś plantacji

żyć będę od dziś;
ściśnięta na wpół uduszona
pierwsza lepsza pośród
zmęczonych ruchem
gołębi, w których ostatnie
upierzenie beznadziejną
szarugę pokoju
zapada się ludzkie

oko; tak będę żyć;
z moim własnym subtelnym
czasem rozpadu w głębi
serca; tak właśnie umrę;
zrozumiałam ze umrę,
powiedziałam sobie
że umrę, powiedziałam i
dziękowałam za żałobę, za
zapomnienie, koniec;
powiedziałam sobie: myśl jak
wijący gniazdo ptak,
myśl jak chmura, jak
korzeń brzozy karłowatej

myśl jak myśli liść na
drzewie, światło i cień
jak myśli jaśniejąca kora,
jak myślą larwy pod
skórą kory, porosty
na kamieniu i okruch
próchna; jak myśli łuskiewnik,
jak myśli osnuta mgłą
polana, jak myślą moczary gdy
się w nich przegląda wspinająca
się na niebo tęcza, myśl jak myśli
grudka błota, odrobina kropel
deszczu, myśl jak lustro

tak nieskończenie ważne; patrz
wir burzy piaskowej
na swoim tronie nicości;
spójrz jak banalnie
zamknięte w maleńkim
ziarnku piasku odpoczywa
po podróży zmyślnie skamieniałe
życie; tylko spójrz
z jakim spokojem nosi w
sobie miriady początków
pierwotnego oceanu; patrz
jaki prosty jest znak
w którym niczym istota

przegląda się
prawda; patrz jak
prawdziwie, łaskawie;
zostaw te rzeczy; dodaj
słowa, ale zostaw
te rzeczy; patrz
z jaką łatwością same
znajdują schronienie
za kamieniem; patrz z
jaką łatwością
wślizgują ci się do
ucha i szepczą
śmierci żeby odeszła

Nicola Samori (1977- ) In principio era la fine

Transl. Susanna Nied

Alphabet

cobalt bombs exist
wrapped in their cloaks
of cobalt-60 isotopes

whose half-life
ensures the most
harmful effects

there’s no more to
say; we ensure that
the harm is as great
as it can he; there’s no
more to say; we

ensure ourselves all or
nothing; there’s no
more to say; by
ensuring that all
can be turned into

nothing, we
lose the capacity to
think of nothing,
of not a thing
in the world as we

say, when we simply
are being; there’s
no more to
say; we
ensure

that it’s all erased,
obliterated,
so the first
the crucial
nothing gets no chance
to make the poetry
that wind can make
in air or water;

there’s no more
to say; we kill
more than we think
more than we know
more than we feel;
there’s no more
to say; we hate;
there is no more;

like a regal bird
in its coffin of silt
in mud like a worm,
like a hawk
the storm has broken
like a grey parrot
dragged onto a steamboat
from someone’s plantation

I’ll live from now on
half-smothered, stuffed down
no one special among
all the traffic-worn doves
in whose last
clutch of feathers the hopeless
cloud cover of peace
makes the human eye

plummet; that’s how I’ll live;
with my own little fine
half-life deep in
my heart; that’s how I’ll die,
I have said to myself
I will die, said it with
thanks for sorrow,
oblivion, done; said
to myself: think like
a bird building nests,
think like a cloud, like
the roots of the dwarf birch

think; like a leaf on a tree
thinks; like shadow and light,
like shining bark thinks,
like the grubs beneath
the barkskin think, like lichen
on a stone and a bit of dry rot
think, like the squawroot thinks,
like this misty forest clearing
thinks, like the marshes think
where the rising of the rainbow
is reflected, think like a bit of
mud, a bit of raindrop
thinks, think like a mirror

so vitally — see
on its throne of nothing
the sandstorm’s vortex;
see how banally enclosed
in the least small grain of
sand an ingenious
fossilised life rests up
from the trip; just see
how calmly it bears
the primal sea’s swarm
of beginnings; just see
how simple a sign
in which like a substance

the truth is reflected;
just see how
truly, graciously; let
things be; add
words, hut let
things be; see
how easily they find
shelter by themselves
behind a stone; see
how easily they steal
into your ear
and whisper
to death to go away

Inger Christensen

1935-2009, Dinamarca

Trad. Francisco J. Uriz

[Me apoyo tiernamente en la noche]

Me apoyo tiernamente en la noche,
con ayuda de una balaustrada oxidada,
encuentro el camino de mi mejilla y mi hombro,
encuentro el camino de mi ternura:
hierro y carne.
                            El resto son banderas
que ondean silenciosas, interrogando fuera y dentro,
en el espacio de la noche, en el espacio del alma:
                                                                                       ¿muerte?
pongo la mano sobre el rostro palpitante
de la noche
quito un poco de óxido de mi mejilla.

Obra de Cordelia Urueta (1908-1990, México)

Tłum. Ada Trzeciakowska

[Z CZUŁOŚCIĄ Wychylam się w noc]

Z czułością wychylam się w noc,
wspierając się o zardzewiałą balustradę,
odnajduję policzek i ramię,
odnajduję czułość:
żelazo i krew.
                          Cała reszta to sztandary,
trzepoczące cicho, wypytujące na zewnątrz i wewnątrz,
w czterech ścianach nocy, w czterech ścianach duszy:
                                                                                                 śmierć?
kładę dłoń na wykrzywionym obliczu
nocy,
ścieram odrobinę rdzy z policzka.

[Læner mig ømt mod natten]

Læner mig ømt mod natten,
ved hjælp af et rustent gelænder,
finder jeg frem til min kind og min skulder,
finder jeg frem til min ømhed:
jern og kød.
                   Resten er faner
tyst blafrende, spørgende ude og inde,
i nattens rum, i sindets rum:
                                              død?
Iægger min hånd over nattens
skævende ansigt.
piller lidt rust af min kind.