Robert Burns

1759-1796, Escocia

Trad. Raúl Vacas Polo

Mi corazón está en Tierras Altas

En Tierras Altas mi corazón ausente,
en Tierras Altas mi corazón valiente
que sigue a ciervos y a corzos mientras calla,
mi corazón allí, y a donde yo vaya.

Adiós Tierras Altas y mi adiós al Norte
donde el valor es signo, es pasaporte.
Allí por dónde vague o yerre el camino
amar las Tierras Altas será mi sino.

Adiós a las cumbres heridas de nieves,
adiós a los valles y llanuras leves.
Adiós a los bosques con piel de madera,
adiós a los ríos de la primavera.

En Tierras Altas mi corazón ausente,
en Tierras Altas mi corazón valiente
que sigue a ciervos y a corzos mientras calla,
mi corazón allí, y a donde yo vaya.


Tłum. Adam Pajgert

Me serce jest w górach

Me serce jest w górach, me serce nie tu! 
Tam pnie się za sarną po skałach, po mchu! 
Za sarną, jeleniem tam tropi mój wzrok, 
Me serce jest w górach, gdzie bądź niosę krok!

Żegnajcie mi góry! mój kraju, bądź zdrów! 
Gdziekolwiek po świecie zapędzi los mnie, 
Me serce ku górom, ku górom się rwie!

O, żegnam was, góry! i wieczny wasz śnieg, 
I wasze doliny zielone wzdłuż rzek, 
I żegnam sosnowy szumiący wasz bór, 
I waszych strumieni ryczący im wtór.

Me serce jest górach, me serce nie tu! 
Tam pnie się za sarną po skałach, po mchu! 
Za sarną, jeleniem tam tropi mój wzrok, 
Me serce jest w górach, gdziekolwiek krok!

Mi videopoema con traducción propia del poema.

My heart’s in the Highlands 

My heart’s in the Highlands, my heart is not here,
My heart’s in the Highlands a-chasing the deer –
A-chasing the wild deer, and following the roe;
My heart’s in the Highlands, wherever I go.

Farewell to the Highlands, farewell to the North
The birth place of Valour, the country of Worth;
Wherever I wander, wherever I rove,
The hills of the Highlands for ever I love.

Farewell to the mountains high cover’d with snow;
Farewell to the straths and green valleys below;
Farewell to the forests and wild-hanging woods;
Farewell to the torrents and loud-pouring floods.

My heart’s in the Highlands, my heart is not here,
My heart’s in the Highlands a-chasing the deer
Chasing the wild deer, and following the roe;
My heart’s in the Highlands, wherever I go.

Raúl Vacas Polo

1971- , España

El hombre que olvidó su nombre
no sabe regresar a la ciudad oscura
donde olvidó el amor.

El hombre que buscó la cifra exacta
de sus huellas
sobre el cemento aún reciente
creció como los árboles del bosque.

El hombre que pasea al lado de la muerte
siembra su soledad a manos llenas,
llora en abundancia.

Collage propio (fotografía base del libro de Raúl Vacas dedicado a la ciudad de Salamanca)

Tłum. Ada Trzeciakowska

Człowiek, który zapomniał swojego imienia
nie potrafi wrócić do ciemnego miasta
gdzie zapomniał czym jest miłość.

Człowiek, który szukał dokładnej liczby
swoich śladów
na świeżym wciąż cmentarzu
urósł jak drzewa w lesie.

Człowiek, który spaceruje wraz ze śmiercią
rozsiewa swoją samotność pełnymi garściami,
płacze obficie.

Raúl Vacas Polo

1971 – , España

Aquí les dejo una señal. Habrá un pequeño despertar
en cada cosa, replegado en el frío azucarado
de la noche, cuando lleguen los pájaros.

Todos serán, un día, aquel perfil
que dibujó el espejo del pasillo.

Esta será la victoria.
El triunfo de la idea,
el estallido final de los átomos
que se entrelazan absurdos y se chocan
como la gente en las plazas.

Luego los hombres abonarán las páginas
y la memoria. Entenderán
que no hay respuestas para todo.

Que todo tiende a ene cada noche.

Que las mentiras se anexionan como rémoras
a la epidermis de las cosas
y que al final de todo está la tierra o el agua tibia
o el plancton de unos ojos de mujer.

Aquí les dejo una señal que ya no es mía.

Acérquenla despacio a una bombilla de limón
y cuando miren al trasluz,
descubrirán otra distinta.

Cierren luego los ojos

En Uno solo. Cuaderno de apuntes en “Lágrimas” (2014)


EL HOMBRE INSCRITO EN EL LABERINTO @ aquilino gonzález

Tłum. Ada Trzeciakowska

Proszę oto znak. Każda rzecz dozna niewielkiego
przebudzenia, poskładanego w ocukrzonym zimnie
nocy, kiedy przylecą ptaki.

Wszyscy będą, pewnego dnia, tamtym profilem
zarysowanym przez lustro w korytarzu.

To właśnie będzie zwycięstwo.
Tryumf idei,
ostateczny wybuch atomów,
które splatają się absurdalne i zderzają się
jak ludzie na placach.

Potem ludzie użyźnią strony
i pamięć. Zrozumieją
że nie ma odpowiedzi na wszystko.

Że nocą wszystko dąży do n.

Że kłamstwa przywierają jak trudności
do naskórka rzeczy
i że na końcu wszystkiego jest ziemia lub ciepła woda
lub plankton o oczach kobiety.

Proszę oto znak, który dłużej nie jest mój.

Przybliżcie go powoli do żarówki z cytryny
i kiedy popatrzycie pod światło,
odkryjecie kolejny, zupełnie różny.

Zamknijcie później oczy.