Ángel M. Alcalá

1981- , España (Albacete)

Sé que seremos inmortales

Sé que seremos inmortales
que nuestra historia sobrevivirá
              a las hojas de papel de un libro
nuestra memoria viajará por el espacio
sin detenerse nunca
eternamente a
velocidad constante
para enseñar a razas que no podemos ni imaginar
             que pudimos ser felices
que teníamos el mundo a nuestros pies
y aprovechamos para pisotearlo.

Mi videopoema, adaptación del texto del poeta manchego, Ángel M. Alcalá. En las imágenes retomo la reflexión del escritor que gira alrededor de la condición humana y la dualidad inscrita en ella. Nociones antitéticas, sin embargo, inseparables del bien y del mal, de la belleza y la fealdad, felicidad y desgracia, guerra y paz, memoria y olvido, vida y muerte forman vértebras visuales que sostienen la reflexión del poeta.

Música del oratorio de Richard Einhorn compuesta en 1995 como banda sonora para La pasión de Juana de Arco de C.T. Dreyer (1928).

Imágenes grabadas entre España y Polonia (Cracovia, Auschwitz, La Mancha)

Tłum. Ada Trzeciakowska

Wiem, że będziemy nieśmiertelni

Wiem, że będziemy nieśmiertelni
że nasza historia przetrwa
dłużej niż papierowe stronice książek
                  nasza pamięć będzie przemierzać przestrzeń
nie zatrzymując się nigdy
wiecznie
z tą samą prędkością
                 aby pokazać innym rasom trudnym do wyobrażenia
że mogliśmy być szczęśliwi
jednak mając świat u stóp
skorzystaliśmy by go zdeptać.

Fotogramas del videopoema

Ángel M. Alcalá

1981- , España (Albacete)

La Tierra prometida

Cómo sería si alcanzásemos
              la Tierra Prometida
si nos respetan las tormentas de asteroides
si nos ignoran las estrellas que agonizan
si al final llegamos
y conseguimos levantar un campamento
tomar fuerzas
              producir oxígeno
creer de veras que podemos hacer todo
y volver a componer las sinfonías
las pirámides de Egipto
o el amor libre y puro de los hippies

cómo se hace
cómo programar un vídeo antiguo
              sin el manual de instrucciones
australopitecus
intentando manejar un smartphone

volver a empezar
de nuevo
haber de reconquistar nuestras propias almas
arrancarlas
de las garras de nuestros apegos
olvidar las fotos de los padres el día de su boda
las tardes que pasábamos con ella junto al río
los besos secuestrados en la madrugada
tener que redibujar todos los mapas que miden el tiempo
deber
querer
desear tener una soga y la gravedad de algún planeta
la tentación constante de salir afuera desnudos
dejarse amar por el vacío

si alguien nos dijera cómo regresar a casa
meter la marcha atrás
dar media vuelta
nosotros
nunca soñamos haber sido
una constelación de estrellas
no queríamos ser dioses
tan sólo anhelábamos dormir de nuevo
              en nuestra cama.

Fotogramas de High Life (2018) de Claire Denise

Tłum. Ada Trzeciakowska

Ziemia Obiecana

Jak byłby gdybyśmy dotarli do
          Ziemi Obiecanej
jeśli oszczędzą nas burze asteroidów
jeśli ominą nas agonizujące gwiazdy
jeśli ostatecznie dotrzemy tam
i uda się nam wznieść stację
zebrać siły
                  wytworzyć tlen
naprawdę uwierzyć, że możemy uczynić wszystko
i znów tworzyć symfonie
piramidy egipskie
wolną i czystą miłość hipisów

jak to się robi
jak zaprogramować stare wideo
                  bez instrukcji
australopitecus
próbujący użyć smartfona

zacząć
od nowa
musieć podbić nasze własne dusze
wyrwać je
ze szponów naszego przywiązania
wymazać z pamięci zdjęcia ślubne rodziców
popołudnia spędzone z nią nad rzeką
pocałunki skradzione o świcie
musieć nakreślić na nowo mapy
odmierzające czas
musieć
chcieć
pragnąć sznura i siły ciążenia jakieś planety
nieustanna pokusa by wybiec na zewnątrz nadzy
dać się kochać pustce

gdyby ktoś powiedział nam jak wrócić do domu
wrzucić wsteczny bieg
zawrócić
myśmy
nigdy nie śnili by być
konstelacją gwiazd
myślmy nie chcieli być bogami
jedyne czego pragnęliśmy to znów zasypiać
                  w naszych łóżkach.

Ángel M. Alcalá

1981- , España

Sábado tarde

Llegará el día
              no lo dudes
regresaremos a casa
y correremos
hasta los viejos soportales de la iglesia del pueblo
a refugiarnos y ver
al mundo derrumbarse aplastado
              bajo su propio peso
y reiremos
              no lo dudes
nos parecerá estar viendo
alguna de esas películas
apocalípticas
de sábado por la tarde
comeremos patatas fritas
tomaremos cocaloca
cuando salgamos a jugar
tendremos que hacerlo
              entre ruinas
a jugar
como los sábados de nuestra infancia
sólo disfrutar jugando
ignorar todo lo otro
tal vez nos olvidemos por un rato
de que la locura
se ha vuelto nuestro último vecino.

Videopoema con texto de Ángel

Tłum. Ada Trzeciakowska

Sobotnie popołudnie

Nadejdzie taki dzień
                 bez wątpienia
wrócimy do domu
i pobiegniemy
do starego portyku wiejskiego kościoła
by schronić się i patrzeć
jak świat runął przygnieciony
                swoim własnym ciężarem
i zaśmiejemy
                bez wątpienia
jakbyśmy oglądali
któryś z tych filmów
o czasie Apokalipsy
sobotnim popołudniem
Zjemy frytki
i weźmiemy cocaloca
A kiedy pójdziemy się bawić
będziemy biegać
             pośród ruin
grajmy
jak w soboty w dzieciństwie
cieszmy się zabawą
ignorując całą resztę
być może zapomnimy choć na chwilę
że szaleństwo
stało się naszym ostatnim sąsiadem.

Wideopoezja. Wiersz Angela.

Ángel M. Alcalá

1981 – , España

RAÍCES

Mis raíces
me cuentan sus penas
tan tristes tan lastimosas
tan patéticas
tan de pueblo
tan conmovedoras
que me provocan el llanto

a mi casa no se le ocurre
ninguna otra cosa
que no sea decirme
llora
mis cimientos pasados
sugieren
significan una vida
– más cuatro…
            más ocho…
                          más quince…
tal vez más-

qué tiempo queda
para que la condena se termine
prescriba
sea olvidada
              el reo
los hijos y sus padres,
              los primos y los tíos
                          los nietos y los abuelos
qué sabe nadie del pasado o del futuro
el futuro me llama a gritos
la historia escrita me retiene
y parezco ser el único capaz de ver
los fantasmas que deambulan por mi casa

Tłum. Ada Trzeciakowska

Korzenie

Moje korzenie
żalą mi się
tak smutne tak żałosne
tak patetyczne
tak plebejskie
tak przejmujące
aż ciekną mi łzy

mój dom
wciąż uparcie
powtarza
płacz
moje fundamenty z przeszłości
przypominają
świadczą o czyimś istnieniu
– plus cztery…
              plus osiem…
                             plus piętnaście…
być może więcej

ile czasu musi minąć
by kara dobiegła końca
uległa przedawnieniu
by została zapomniana
                     winowajca
dzieci i ich ojcowie,
             kuzyni i wujowie
                           wnuki i dziadkowie
co człowiek wie o przeszłości lub przyszłości
przyszłość mnie wzywa
a zapisane karty historii powstrzymują
i wydaje się, że tylko ja
jestem w stanie dostrzec
duchy krążące po moim domu

Mi adaptación del poema de Angel